7. Podsumowanie
Szczególną cechą historii Rosji jest to, że jej początki i rozwój dokonywały się w otoczeniu stale zagrażającym jej istnieniu. Otoczenie było postrzegane jako wróg, do którego nie można mieć zaufania i z którym należy walczyć. Takie widzenie otoczenia jest obecne od samego początku jej państwowości aż po współczesność. Oznacza to, że trzeba z otoczeniem jako wrogiem walczyć i właściwie nie wiadomo kiedy walkę tę skończyć, gdyż brak wroga przekreśliłby sens istnienia Rosji w jakimkolwiek kształcie – zawsze jest jakiś wróg potrzebny!
Václav Havel powiedział kiedyś, że największym problemem Rosji jest to, że nie wie, gdzie się zaczyna i kończy. Ta sama myśl jest zawarta w dowcipie. Jaka jest poprawna odpowiedź na pytanie: Z kim Rosja chciałaby graniczyć najchętniej? Odpowiedź: Z nikim!
Podsumowując, z punktu widzenia zewnętrznego obserwatora, główną odczuwalną cechą Rosji jest imperializm. Federacja Rosyjska jest federacją tylko w sposób formalny, podobnie jak ZSRR, jest to w istocie to kraj kolonialny.
Drugą cechą jest absolutystyczny sposób zarządzania państwem. Silna scentralizowana władza od samego początku państwowości Rosji była akceptowana jako skuteczny sposób na zapewnienie jej bezpieczeństwa.
Połączenie imperializmu z absolutyzmem dawało obywatelom poczucie bezpieczeństwa oraz wielkości i potęgi Rosji. Chociaż absolutyzm prowadził do ograniczenia wolności obywateli to jednak był konieczny, aby służyć potędze i wielkości państwa. Trwała czy też wymuszona zgoda na tę sytuację doprowadziły do tego, że obywatelowi Rosji wolność jest niepotrzebna, wystarczy mu jej wielkość. Już dzieciom wpaja się na przykład hasła:
Za ojczyznę-matkę nie strach umrzeć.
Kochać ojczyznę to służyć ojczyźnie.
Szczęście ojczyzny droższe niż życie.
Wynika z tego jeszcze jedna konsekwencja. Mianowicie, zgoda obywatela na poddanie się absolutnej władzy państwa powoduje, że władza umacnia się i wywiera na obywatela jeszcze większy nacisk. Brak reakcji ze strony obywatela przekształca absolutyzm w totalitaryzm – władzy nie wystarcza poddaństwo obywateli, ale dodatkowo chce pełnej kontroli nad myślami i życiem prywatnym obywateli. Prowadzi to do jeszcze silniejszego umocnienia władzy, pozbawia nadziei i możliwości zmiany ustroju. To spowodowało, że obecnie rosyjski reżim ma formę faszystowską; lepiej mówić raszystowską, gdyż faszyzm, to ideologia dwudziestowieczna, skojarzona z Niemcami i Włochami, natomiast raszyzm to równie okrutna ideologia, ale związana ze współczesną Rosją. Ludzie dołączają do ruchów raszystowskich, bo się boją, zwłaszcza ci, którzy wcześniej nie interesowali się polityką. Są przekonani, że albo dołączą teraz do tych, którzy biją, albo znajdą się w grupie, która jest bita.
Czy oznacza to, że Rosjanie są nieświadomi aktualnej sytuacji i zachowują się nieracjonalnie? Świadoma ocena i podejmowanie decyzji zależą od posiadanej informacji. Z przekonaniem można twierdzić, że zdecydowana większość Rosjan nie ma pełnej i wiarygodnej informacji, a co więcej, wielu świadomie unika pełnej informacji, gdyż w ten sposób pragnie uciec od cierpienia. Trudno Rosjan posądzać o całkowity brak racjonalności – to, co z zewnątrz widzimy jako nieracjonalne jest spadkiem po przeszłości – racjonalnym strachem przed represjami. Poczucie strachu nie stanowi jednak całkowitego usprawiedliwienia, gdyż ludzie mający sumienie też są winni, i powinni mieć odwagę przeciwstawienia się złu. W świecie zachodnim zdaje się obowiązywać myśl wyrażona przez Georga Orwella: Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, zdrajców i oszustów, nie są ich ofiarami. Są ich wspólnikami. Problem w tym, że w Rosji nie ma głosowania.
Są też jednak tacy, którzy sprzeciwiają się władzy i wojnie w Ukrainie. Należą do nich głównie ci, którzy mają jakieś wykształcenie oraz zetknęli się osobiście ze światem zachodnim. Próby sprzeciwu wobec władzy i nachalnej propagandy trzeba docenić, zwłaszcza obecnie, gdy po przyjęciu ustawy o karaniu fake newsów na temat rosyjskiej armii, Władimir Putin wezwał do poszukiwania zdrajców narodowych. Powiedział, że:
naród rosyjski zawsze będzie umieć odróżnić prawdziwych patriotów od szumowin i zdrajców i po prostu wypluje ich jak przypadkową muchę w pysku.
Czy jest zatem istotna różnica pomiędzy czasem obecnym a czasem stalinowskiego terroru, gdy nawoływano do donosicielstwa, a za wypowiedzenie jednego nieostrożnego słowa można było wylądować na 10 lat w obozie pracy? Niestety, to co widzimy jest nawiązaniem do stalinowskich praktyk.
Jak tłumaczyć to, że Rosjanie od kilku lat mieszkający w Polsce są traktowani przez swoje rodziny w Rosji jako zagraniczni agenci? W rozmowach telefonicznych słyszą od swoich rodziców pozostawionych w Rosji, że są młodzi, niczego nie rozumieją, nie wiedzą wszystkiego, a to Ukraińscy sami siebie niszczą, bombardują itp. Czy jest inne wytłumaczenie niż to, że są biednymi niewolnikami mającymi strach w swym DNA?
W efekcie zamiast społeczeństwa, w którym powstają i zawiązują się różne związki i organizacje obywatelskie mamy zdezintegrowany zbiór osób, z których każda skupia się wyłącznie na swoich sprawach i interesach bez odniesienia się do całej zbiorowości. Dlatego, jak ktoś trafnie zauważył, w krajach totalitarnych nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo. Pojedynczy ludzie wydają się bezradni, ta wyuczona bezradność ma w Rosji charakter totalny, obezwładnia ogromną liczbę osób. Dodatkowo, Cerkiew Prawosławna, której przywrócono świetność, ma te same cele co Putin, i bezwarunkowo go popiera. Patriarcha Cyryl w swoich kazaniach wielokrotnie powtarzał, że Rosja nigdy nikogo nie zaatakowała! Nie ma więc ma podstaw, aby w przewidywalnej perspektywie Rosja miała sama z siebie zmienić swój ustrój.
Jak skutecznie pokonać Rosję w obecnej wojnie w Ukrainie i zapobiec zagrożeniu, które może przyjść z tego kraju w przyszłości? Czy Putina należy się bać pamiętając, że Rosja jest ciągle potęgą nuklearną? Bać się Putina, to znaczy wierzyć w jego kłamstwa i godzić się na akceptację jego norm postępowania. Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze Putinowi nie uwierzył i w marcu 2023 roku wydał nakaz jego aresztowania uznając, że są realne podstawy pociągnięcia go do odpowiedzialności za zbrodnie wojenne polegające na bezprawnych deportacjach dzieci z okupowanych terenów Ukrainy. Ten sam nakaz dotyczy również rosyjskiej rzeczniczki praw dziecka. Rosyjska Duma Państwowa odpowiedziała groźbą wszczęcia postępowania karnego przeciwko sędziom Trybunału, którzy wydali ten wyrok! Chociaż aresztowanie Putina jest mało realne, to jednak wyrok Trybunału obowiązując w przynajmniej w 130 krajach, które głosowały za ustanowieniem Trybunału (tylko 9 krajów nie akceptuje Trybunału), jest wyrazem sprzeciwu i obaw przed zagrożeniami Rosji. Warto przypomnieć, że rok wcześniej Zgromadzenie Ogólne ONZ wykluczyło Rosję z Rady Praw Człowieka. Rosja zareagowała na to decyzją o rezygnacji z członkostwa Rady, Rady z której została już wyrzucona!
Chyba już cały świat rozumie, że Rosja to państwo terrorystyczne. Większość wojskowych i polityków twierdzi, że aby Rosja się zmieniła trzeba, żeby najpierw się rozpadła, i żeby wymarły trzy pokolenia Rosjan. Ale też trzeba się obawiać, że rozpad Rosji może raczej przebiegać według ludobójczego scenariusza bałkańskiego, a nie aksamitnego czesko-słowackiego. Następstwem rozpadu Federacji może być relokacja państw Azji środkowej, a zwłaszcza ekspansja Chin na Syberię.
Komentując usiłowania przez Rosję nawiązania trwałych stosunków z rodzącą się potęgą Chin Krystyna Kurczab-Redlich zastanawia się, czy Rosja zaczynając jako wasal mongolski nie skończy jako wasal chiński?
Bieg historii przyśpiesza, czy zdążymy zobaczyć spełnienie tej prognozy?
Zbigniew Huzar
Wrocław, marzec 2023
