03.06.2023

Sceptykom polecam spokojną lekturę wywiadu Donalda Tuska z Bartoszem Wielińskim w GW z dnia 2.06.2023. To scenariusz na najbliższe miesiące, wygrane wybory i to, co po wygranych wyborach. Wiem, że wielu mi zarzuci myślenie życzeniowe, brak politycznego zmysłu itd. itp. Mało mnie to zajmuje. Tusk ma wizję, doświadczenie – i wie, jak tę wizje urzeczywistnić. Byłoby rzeczą niemądrą, byśmy mu w tym własnym defetyzmem przeszkadzali.
Od 2015 roku solidarnie walczymy z kaczyzmem. To już 8 długich lat. Powinniśmy w tych ostatnich miesiącach przed zmianą zainwestować jak najwięcej naszej energii życiowej by zwycięstwo wyborcze opozycji było zdecydowane i nieodwołalne.
Tusk podkreśla, że nie chce się mścić i że nie w głowie mu polityczny czy jakikolwiek inny odwet. To ważne; bo mówi to człowiek, na którego obecny rząd ze swoją propagandową tubą wylewa kubły pomyj każdego dnia i każdej godziny. W jego spowiedzi pojawiło się ważne słowo – troska! Troska o dzieci, wnuków, ale też o świat zagrożony zniszczeniem.
Mam nadzieje, że tym myśleniem zarazi swoich zwolenników.
I na koniec sprawa istotna, a może najistotniejsza w polskich realiach politycznych i kulturowych. W rozmowie nie pojawił się temat ani religii, ani kościoła. To dobry prognostyk. Kościół i kler przestały być siłą polityczną. Same się zresztą zmarginalizowały. Dostrzegł to dziennikarz GW i lider największej partii politycznej. Wreszcie. Jest nadzieja, że przyszły rząd przestanie się do nich umizgiwać. Wreszcie!
Ciekawe, że rozmowa z Donaldem Tuskiem miała swoiste przedłużenie w czasie uroczystości przyznania tytułu Człowieka Roku Gazety Wyborczej również 2 czerwca, w której miałem okazję uczestniczyć. To było ciekawe doświadczenie, w którym wybrzmiały wszystkie troski i nadzieje obecne w mojej głowie. Dr Hanna Machińska, która została Człowiekiem Roku, potrafi mobilizować ludzi wokół spraw wydawałoby się beznadziejnych.
Są one dobrze znane, więc nie będę się rozpisywał. Jednak warto odnotować, że to jeden człowiek zmienia w Polsce tak wiele. Takich ludzi PiS boi się (i słusznie!) najbardziej. Bo to im głównie będziemy zawdzięczać zmianę i odsunięcie Kaczyńskiego od władzy. Być może już na zawsze.
Prof. Obirek pisał niedawno m.in…


Jestem świeżo po lekturze tego wywiadu z Donaldem Tuskiem. Właściwie podpisuje sie oburącz pod tekstem Pana Profesora. Musimy z siebie wykrzesać jak najwiecej aby wspólnie, jako Polacy pokonac nasze koszmary nocne – satrape i jego fanatyków. (Mówię o politykach a nie o wyborcach.)
Tekstów wartych czytania w kontekście tego, co się dziś w Warszawie wydarzy jest więcej, swoisty dekalog prof. Sadurskiego w GW na temat lex Tusk, analityczny artykał P. Pacewicza w okopress na temat mitu 4.06, pytanie o udział młodych w tym zrywie wolnościowym jest chyba zastadne i może podstawowe, jak ich zmobilizować? Tutaj niestety możliwości Tuska są ograniczone, dla nich to dziaders grający zgraną kartą. Czy ich przekona?
Ja się też podpisuję, choć z mniejszym optymizmem… Parę dni temu młody, ale umysłowo dojrzały, komentator w jednej ze stacji tv, zastanawiał się, czy do wyborów wystarczy nam paliwa, tzn. determinacji i konsekwencji. Przypomniały mi się słowa mego nauczyciela (z liceum) o polskim „słomianym zapale”… Ale moglibyśmy uczyć się od Żydów, którzy dwadzieścia dwa tygodnie (!) protestują przeciw demontażowi ich państwa przez premiera. Wczoraj nawet byli bici i aresztowani, ale nie rezygnują…
@Senex.
Obawiam się, że ma Pan rację.
Nie starczy determinacji i zapału.
Wracam z marszu. Było nas pół miliona i powinienem być teoretycznie w euforii, że nas tylu było.
A odczuwam zniechęcenie.
Zamieniono to wydarzenie w wiec poparcia Donalda Tuska. Jeśli wcześniej biektórzy z liderów opozycji kręciki nosem, to dostali potwierdzenie, że słusznie się dystansowali i że nie warto było zmieniać zdania.
„przeciw drożyźnie, złodziejstwu, kłamswtu. Za wolnywmi wyborami”
Przyszedlem dla tych postulatów.
Ciekwe były wystąpienia pielęgniarki, przessiębiorcy, rolnika.
Ale pomiędzy tymi wystąpieniami w kółko powtarzane, jak zdrowaśki w różańcu, były złote myśli premiera Donalda Tuska. Premier Donald Tusk jest z nami. Premier Donald Tusk i jeszcze prezydent Wałęsa i Trzaskowski.
Organizatorka podzieliła się radością, że są z nami lrzedstawicuele całej demokratycznej opozycji. A pół godziny późnjej Arłukowicz grzmiał, że nie ma trzeciej drogi.
Marsz, który mógł być szansą na zbliżenie opozycji być może utwierdził liderów, ze nie warto.
No wiec byłem na marszu i mój optymizm się wzmocnił. Tez, jak Senex, uważam, ze determinacja Izraelczyków zasługuje nie tylko na podziw, ale i naśladowanie. Demokracja sama się nie obroni. Trzeba jej pomagać, czasem nogami.