Krzysztof Bielejewski: Co się patrzysz, czyli piątek z PiS, Glapińskim i innymi atrakcjami3 min czytania

()


07.11.2025

Piątek niby weekendu początek, ale w Polsce to raczej dzień, w którym człowiek dostaje niestrawności od wiadomości. Zamiast zapachu kawy i świeżych bułek – dźwięk wrzasków z Komisji Regulaminowej. A tam posłowie PiS, w roli samozwańczych obrońców Zbigniewa Ziobry, pokazali światu, jak wygląda polityczna ewolucja – od homo sapiens do homo chamus.

Scena jak z kabaretu: Jan Kanthak i Rafał Bochenek, niczym duet wodzirejów z prowincjonalnego wesela, wykrzykują w stronę Tomasza Zimocha: „I co się patrzysz? Ciebie nikt nie lubi!”. Publiczność (czyli dziennikarze) zamarła. Zimoch próbował odpowiadać z godnością, ale trudno zachować powagę, gdy ktoś obok krzyczy „Bolszewicy!” do prokuratora. A jeszcze trudniej, gdy posłanka PiS pyta, czy biegły, który ocenił stan zdrowia Ziobry, to przypadkiem nie Kaszpirowski – bo przecież badanie było zdalne. To nie komisja, to teleturniej „Idź na całość”.

Kiedyś w PRL był przymus pracy, a za uchylanie się od niej groziły trzy miesiące aresztu. Dziś nie ma przymusu myślenia – i właśnie to widać na sejmowej sali.

Jarosław Kaczyński w tym czasie wysyła Ziobrze sygnał: „Nie przyjeżdżaj, bo cię zamordują”. Nie jest to już metafora, lecz język mafii – prezes ostrzega swojego byłego wspólnika, żeby ten nie wracał, bo w kraju może się nagle „skończyć tlen”. A wszystko to dzieje się po tym, jak komisja pozytywnie zaopiniowała wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Ziobry i zgodę na jego aresztowanie.

Tajemnicą poliszynela jest, że partia boi się, iż Marcin Romanowski, dawny wiceminister, który już poprosił o azyl na Węgrzech, zacznie sypać. Ziobro wie za dużo – o Pegasusie, o Funduszu Sprawiedliwości, o wszystkim, co pachnie przekrętem. Gdyby otworzył usta, Nowogrodzka miałaby własny wybuch jądrowy, bez potrzeby testów.

A propos Pegasusa – Radosław Sikorski złożył właśnie zeznania w tej sprawie, pisząc, że „zwyrole podniecali się jego prywatnymi rozmowami”. Wreszcie ktoś nazwał rzeczy po imieniu. Pegasus był oczkiem w głowie Ziobry – narzędziem kontroli, podsłuchu i szantażu. Państwo prawa w jego wydaniu to było państwo podsłuchane.

W tym samym czasie Waldemar Żurek zaprezentował reformę Krajowej Rady Sądownictwa. Pomysł logiczny: sędziowie wybierają sędziów. Ale jak to w Polsce – diabeł tkwi w podpisach. Sędzia rejonowy musi zebrać 40, apelacyjny tylko 10. Równość po polsku, czyli jak zwykle: wszyscy równi, tylko niektórzy bardziej.

Sędzia Wiesław Kozielewicz z Sądu Najwyższego zauważył, że reforma choć potrzebna, nie rozwiązuje kluczowego problemu – dominacji tzw. sędziów pałacowych. Ci z wyższych instancji od lat kontrolują wybory do KRS. Młodzi z rejonów, mimo że stanowią większość, mają mniejsze szanse. I tak oto walka o praworządność znów zamienia się w spór o stołki.

A na drugim biegunie politycznej groteski stoi Adam Glapiński. Prezes NBP ogłosił dziś, że inflacja spada, gospodarka kwitnie, a Polacy mogą spać spokojnie. W jego świecie wszystko jest dobrze – dopóki nie sprawdzimy paragonu z Biedronki. Według prognoz NBP inflacja w 2026 r. wyniesie 2,9%, a gospodarka urośnie o 3,7%. Cud nad Wisłą, wersja ekonomiczna. Glapiński zapewnia, że stopy procentowe obniżono „dla dobra ludzi”, co brzmi jak zapewnienie kata, że ostrze gilotyny stępiono „dla komfortu skazańca”.

Sondaże? Koalicja Obywatelska – 33%. PiS – 27%. Konfederacja – 12%. Polska 2050 i PSL – razem mniej niż wynik średniego kółka szachowego. To pokazuje jedno: Polacy chcą zmiany, ale nie wiedzą jakiej. Jedni wierzą w Tuska, inni w Bosaka, a reszta – w cud. I tylko Ziobro wierzy w Orbána.

Na koniec dnia zostaje smak niedosmażonej demokracji i dźwięk wrzasków z komisji. Weekend? Owszem, ale polityczny rollercoaster trwa. Sejm zamienił się w ring, NBP w kabaret, a Budapeszt w azyl dla uciekinierów z wymiaru sprawiedliwości.

Krzysztof Bielejewski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. slawek 08.11.2025
      • slawek 08.11.2025