2013-03-10.
Na wieczorne spotkanie z przyjaciółkami proponuję koktajl owocowy. Ze szczególnym, słodkim sokiem. Z owoców liczi. Najpierw zaopatrujemy się w puszkę tych owoców. Jeżeli dotąd ich nie próbowaliśmy, warto je wreszcie spróbować.

iczi zawierają sporo witaminy C, mikroelementów (potas!) i dobrze przyswajanych cukrów; mają 68 kalorii w 100 gramach. Świeże bywają w sklepach od listopada do stycznia. Są najsmaczniejsze. Nie bójmy się ich, twarda skórka łatwo z nich odchodzi, podobnie bez kłopotu usuwa się pestkę. Te jeszcze mniej kłopotliwe, w puszkach, można dostać przez cały rok. Ich syrop jest także bardzo smaczny, nie wolno go wylewać. Owoce są znakomitym dodatkiem do owocowych sałatek i deserów. Soku używa się także kulinarnie. Bo w Chinach łączy się te delikatne owoce z mięsami i rybami. W najbliższym czasie przedstawię takie połączenie.
Ale na razie – liczi w damskim koktajlu. Owoce i sok. Na opis trafiłam w którymś z programów telewizyjnych oglądanych jednym okiem, ale odtworzyłam go z pamięci po swojemu i nazwałam:
Pink lychee cocktail
120 ml czystej zimnej wódki
240 ml soku z puszki z liczi
40 (20) ml soku z grenadiny
kilka kropli angostury
lód
do dekoracji:
owoce liczi
listki melisy
Składniki płynne i lód umieścić w shakerze. Połączyć, wstrząsając. W kieliszku umieścić jeden owoc liczi, zalać koktajlem. Do wysokiej szklanki lub kieliszka podać słomki ozdobione nadzianym na nie owocem i listkami melisy. Brzeg szklaneczki niskiej lub płaskiego kieliszka przybrać owocem z wbitymi w miąższ listkami melisy lub mięty.

Jak zwykle w koktajlach, ilość wódki można zredukować, myślę, że można ją też zastąpić białym rumem lkub dobrym ginem. Kolor koktajlu i jego słodycz zależą od grenadiny, czyli mocno czerwonego syropu z granatów. Ja następnym razem naleję jej mniej, aby uzyskać róż jaśniejszy od widocznego na zdjęciu. Pewnie alkohole można mnożyć (widzę w Sieci, że jest popularny sok z liczi z Martini). Ale po co? Proste bywa najlepsze.
A na koniec fotograficzna informacja z czasów przedwojennych dotycząca konkursu na koktajle. Pochodzi z ilustrowanego tygodnika „Światowid” z roku 1929. Szalone lata dwudzieste się kończyły. Za drzwiami świata stał już Wielki Kryzys. Na razie zabawa trwała.

Może mój koktajl miałby szansę na nagrodę w konkursie? Liczi w latach 20. XX wieku były owocem mało znanym. Pojawiły się wprawdzie w Europie w końcu wieku XVIII, ale się nie przyjęły. Żle znosiły długi wtedy transport, nie były trwałe, toteż się nie przyjęły w europejskich jadłospisach. Wracają dzisiaj jako smaczny owoc globalizacji.
Alina Kwapisz-Kulińska
