Krzysztof Mroziewicz: Jezus w Indiach?22 min czytania

()

Imię Jezusa po aramejsku brzmi Jeshua. Było tak popularne, jak u nas Jasio. Do chrystianizmu weszło w swej greckiej postaci „Jezus” o przydomku „Chrystus”. Greki używano nad wschodnimi wybrzeżami Morza Śródziemnego z powodu krótkotrwałego „grecczenia” kultury w czasach imperium Aleksandra Macedońskiego. Palestyna była nazwą kraju, Izrael – nazwą zamieszkującego ją ludu. Zdaniem Ernesta Renana[ii], autora najsłynniejszej, pisanej na kolanach, lecz odrzucanej przez ortodoksów biografii Chrystusa, Jezus był jednym z największych intelektualistów wszechczasów. Arystoteles stworzył podwaliny pod nowoczesną naukę, Sokrates – pod filozofię a późniejszy od nich o trzysta lat Jezus – pod nowoczesną religię.

Gdyby śledczy Piłata przesłuchując Jezusa kazali mu napisać życiorys, jeśli potrafił pisać, skreśliłby kilka linijek: urodziłem się w czwartym roku przed Chrystusem. Do dwunastego roku życia wychowywali mnie Józef i Matka. Uciekłem im z domu na trzy dni, żeby dołączyć w świątyni do dyskutujących rabinów. Znaleźli mnie, zbesztali, więc uciekłem na dłużej, na osiemnaście lat. Nie wiadomo, co w tym czasie robiłem. Potem chodziłem od wsi do wsi i nauczałem, aż trafiłem przed sąd Piłata, który mnie skarży o przygotowywanie zamachu stanu. Nie wiem, czym się to wszystko skończy…

W ewangeliach, czyli biografiach Jezusa napisanych przez świętych Jana, Mateusza, Marka i Łukasza, z których tylko Jan był jako tako wykształcony, brak wiadomości o życiu świętego w okresie od dwunastego do trzydziestego roku życia. Biografowie, jak Peter Seewald nazywają te lata „ukrytymi”.

Trafili całą rodziną (Maria, Józef i chłopiec) do Nazaretu, miasteczka ponoć wtedy 80 osobowego, które nie wiadomo, czy istniało. Jezus może i mógł się bawić z rówieśnikami, ale raczej pomagał „ojcu” w zajęciach stolarskich. Seewald zakłada, że pracował też dorywczo w miejscowych warsztatach kamieniarskich i na budowach. Raz tylko zniknął rodzicom. Po trzech dniach znaleźli go w synagodze, gdzie rozstrzygał spory między uczonymi i dawał im dojrzałe rady. Ofuknął ich, że szukają, kiedy on jest u „Ojca”.

Ten brak informacji o dziecięcych i młodzieńczych latach Jezusa wywołał falę apokryfów. Trwa to do dziś, a początkujący autorzy pozwalają sobie na bardzo swobodne i często obrazoburcze opowieści o niepokalanym poczęciu.

Apostołowie nie pisali o dzieciństwie, bo najwidoczniej nic się takiego ważnego nie działo. Dziecko bawiło się w piaskownicy, jak każde inne. Żadne cudowne zamki z piasku ani święte babki, jak u Gaudiego w kościele Familia Sagrada w Barcelonie, nie rosły. Tak przynajmniej wynika z ewangelii, nie z apokryfów. Zdarzeniem nadzwyczajnym stało się dopiero spotkanie malca z uczonymi mężami. Może było takich więcej? Nawet jeśli nie śledził ich naoczny świadek, wiadomo byłoby o nich, bo wieść o mądrości chłopca musiała się rozchodzić lotem błyskawicy. Wacław Korabiewicz nie może się pogodzić z nieobecnością Jezusa przez osiemnaście lat. Jeśli znikniecie na trzy dni sprawiło, że rodzice zaniepokojeni szukali go wszędzie, cóż się wobec takiego stało, że nie szukali go przez osiemnaście następnych lat?

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

21 komentarzy

  1. Roman Strokosz 06.01.2014
    • Marian. 06.01.2014
  2. cheronea 06.01.2014
  3. Walter Chełstowski 06.01.2014
  4. Marian. 06.01.2014
    • Marian. 06.01.2014
  5. Pałasiński 06.01.2014
  6. Magog 06.01.2014
  7. Qstan 06.01.2014
  8. kuba 06.01.2014
  9. Jerzy Łukaszewski 07.01.2014
  10. Georges53 07.01.2014
  11. Georges53 07.01.2014
  12. przyjaciel Moniki 07.01.2014
  13. Georges53 08.01.2014
    • Qstan 08.01.2014
  14. Georges53 08.01.2014
  15. Jerzy Łukaszewski 08.01.2014
  16. Georges53 09.01.2014
  17. Mroziewicz 09.01.2014
  18. Anna Malinowska 09.01.2014