Stefan Bratkowski: Giełżyński jeszcze wróci…
2015-03-24. Znikał na całe tygodnie, gdzieś w krajach dalekich od świata. Było ich niespełna dziesięciu, jeden w drugiego świetni dziennikarze, z Kapuścińskim Dziewanowskim i Giełżyńskim na czele. Przyzwyczaili nas, kolegów, że nigdy nie było pewne, czy wrócą, jechali na ogół w kraje gorące od napięcia lub wymagające czujności …
