Agnieszka Wróblewska: Do  lamusa!2 min czytania

()

telefon2015-03-09.

Wpadłam ostatnio w szpony nowoczesności, co mi uświadomiło dotkliwie, że starość nie radość. Nie po raz pierwszy, rzecz jasna, jednak nie jest przyjemnie kiedy człowiek mając o sobie pojęcie, że trzyma się jakoś w kursie, uświadamia sobie namacalnie, że właśnie się nie trzyma. A rzecz była banalna, bo dotyczyła telefonu.

Mam Internet i komórkę podległe firmie Orange, zaś telefon stacjonarny obsługiwała mi Netia. Kiedy termin tej umowy się kończył, postanowiłam stacjonarny dołączyć do pozostałych mediów i płacić za pakiet w jednej firmie. Nie musiałam zresztą niczego postanawiać, bo już parę miesięcy przed wygaszaniem tamtej umowy dzwonili do mnie na wyścigi przedstawiciele jednego i drugiego operatora kusząc różnymi zniżkami. Panienka z Orange, która mnie złowiła, nie posiadała się z uprzejmości. Ustaliła w mig termin wizyty kuriera z umową i faktycznie wszystko poszło jak z płatka. Przyjechał kurier, przywiózł umowę i nowiutki modem, a na wszelki wypadek także formularz odstąpienia od umowy gdybym się rozmyśliła.

Formularz ten chciałam od razu wyrzucić do kosza – nie chcę odstępować, więc po co tonąć w papierach – nie zdążyłam jednak, bo sąsiad biegły w elektronice uświadomił mi, że ten nowoczesny system który mi oferują, przewiduje podłączenie aparatu stacjonarnego do jednego tylko gniazdka telefonicznego, co mnie nie urządza. Mieszkam bowiem w domu jednorodzinnym i nie myślę biegać z góry na dół przy każdym dzwonku. Okazało się, że panienka, szczęśliwa, że złowiła klienta, za co firma da jej premie, nie powiedziała mi że w tym zniżkowym pakiecie może działać w domu tylko jeden telefon stacjonarny.

Jednak staro poczułam się nie przez to, że nie miałam pojęcia o nowym systemie elektronicznym, a panienka z firmy Orange nie powiedziała, że nowy system przewiduje w domu  tylko jedno gniazdko telefoniczne. To można złożyć na karb zwykłego nieporozumienia. Ale nagle sobie uświadomiłam, że podczas kiedy telefon stacjonarny jest dla mnie taki ważny, dla pokoleń, które nie wiedzą, jakim cenionym dobrem był dostęp do gniazdka telefonicznego w domu, jest już reliktem mijającym!  Kiedyś drugie czy trzecie gniazdko w mieszkaniu zakładał monter nielegalnie i za dodatkową opłatą. A tu gniazdka likwiduje mi nowoczesność! Co z tego że mamy komórki i maile. Znajomi z mojego pokolenia ważne sprawy wolą omawiać przez taki telefon jak zawsze.

Uświadomiłam sobie, że oto kolejny symbol nowoczesności mojego wieku odchodzi do lamusa. Monter w wieku mojego wnuka wtrącił uprzejmie, że coraz mniej abonentów instaluje w domach telefony stacjonarne.

Agnieszka Wróblewska

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 komentarzy

  1. Tetryk56 09.03.2015
  2. Tetryk56 09.03.2015
    • BM 09.03.2015
  3. A. Goryński 10.03.2015
  4. andrzej Pokonos 10.03.2015