2012-11-03. Poznamy dziś cywilizację tak oryginalną, że nieporównywalną z niczym ani wcześniejszym, ani późniejszym. Dla nas tu ważną, bo w dużym stopniu zadecydowała o przyszłości rodzącego się Nowogrodu Wielkiego…
15. Listy między cywilizacjami – przez dziki świat
Ci wypędzeni chorezmijscy rabini są nam potrzebni dla… zdefiniowania wpływu Chazarów na historię Rusi. Zniszczono za karę księgi historyczne i naukowe podejrzanych o bunt przeciw arabskiemu panowaniu; musieli uchodzić z Chorezmu na równi ze zwykłymi kupcami i rzemieślnikami. I uszli w step – do Chazarów. Wśród nich z kolei zdobyli szybko pozycję dominującą i w stosunkowo krótkim czasie zdołali zaszczepić im swoją religię, czyli zjudaizować Chazarów. Nie był to judaizm całkiem pierwotny, oryginalny, bo synkretyczny, z wieloma domieszkami, jednakże – judaizm, religia Żydów z ich rozsianej po świecie diaspory. Prawdopodobniejsze wydaje mi się jednak, że nawracali Chazarów uczniowie „amorytów”. Ci amoryci aż po wiek VI I spisywali za starszymi mędrcami obie wersje „Talmudu”, babilońską, szerszą i bardziej autorytatywną, tudzież jerozolimską, ich dziełem była i „Gemara”, zbiór dyskursów, komentujących i objaśniających „Talmud”. Różnice ciągle wzbudzały niekończące się kłótnie, spory i dyskusje.
Ów chakan Chazarów, kagan, po turecku „hakan”, czyli „władca”, którego tytuł skróciliśmy na „chana”, Józef, odpowiadał około 959 roku (moim zdaniem, trochę później) na pełne ciekawości pytania, które mu zadał w swym liście ów żydowski wezyr muzułmańskiego kalifa Kordowy, mędrzec Chasdaj ibn Szaprut. Zdumiały Chasdaja fantastyczne wiadomości o „państwie Izraela” gdzieś na końcu świata. Korespondencję przekazywano w obie strony za pośrednictwem żydowskich kupców arabskich i zaprzyjaźnionych władców, także słowiańskich, a z niej poznaliśmy wręcz nawet imiona wszystkich kolejnych władców Chazarów od przyjęcia judaizmu.
„Wróżbitów i bałwochwalców”, czyli kapłanów pogan, wypędził chakan Bulan. Opowieść Józefa, jak Bulan wybierał religię, żywcem przypomina późniejsze relacje o tym, jak szukał najlepszej dla Rusi religii Włodzimierz Wielki, i myślę, że przy tak żywych obrotach handlowych opowieść tę znano dobrze na Rusi. Mogła być ona wręcz dla Włodzimierza lub twórców jego legendy swoistym wzorem – tym bardziej, że jak się okaże, nie mogło to wszystko przebiegać w Kijowie tak, jak opisywał Nestor…

Z dużym zainteresowaniem czytam cykl o Nowogrodzie. Żałuję, że nie ma możliwości wybrania listy tych wpisów w kolejności (użycie tagu „Nowogród” daje listę dziurawą).
Warto byłoby może zaimplementować przeglądanie cykli tematycznych?
Pozdrawiam serdecznie!
Popieram – pozdrawiam serdecznie obu Panów .
@Tetryk. Ja to sobie wycinam pojedynczo i zbieram od początku. (pod Wordem, oczywiście). Mogę Ci bez problemu posłać komplet.