Janusz Dąbrowski: Czy musimy być mocarstwem21 min czytania

()

***

I wojna światowa dla wielu państw była katastrofą, spowodowała tragiczne straty ludności i majątku narodowego. Z drugiej strony – rozpad wielkich mocarstw, czyli europejskich cesarstw, zaowocował powstaniem wielu nowych państw narodowych, które w wyniku traktatów pokojowych zyskały niepodległość.

Ponieważ ziemie zamieszkałe przez Polaków należały do trzech mocarstw, które wszystkie poniosły klęski lub mocno podupadły, udało nam się uzyskać ziemię i ludność na stosunkowo znacznym terenie i na tle nowo powstałych państw wyglądaliśmy bardzo potężnie, zwłaszcza pod względem obszaru i liczby ludności. Po pierwszej wojnie światowej obszar Polski zajmował 389.720 km2 natomiast ludność wynosiła 34 849 000 osób, ale 30 procent wynosiły mniejszości etniczne, niezbyt przychylnie nastawione do polskich władz i często występujące z roszczeniami politycznymi i terytorialnymi.

https://tse3.mm.bing.net/th?u=https%3a%2f%2fhistmag.org%2fgrafika%2farticles5%2fszolc-rogozinski%2fs-szolc-rogozinski.jpg&ehk=PUhpuSmRZuWwCmrRDjnB9A&r=0&pid=OfficeInsertAmbicje mocarstwowe niemal we wszystkich krajach po I wojnie światowej pojawiły się stosunkowo szybko. Po pewnym czasie także polscy politycy przyjrzeli się mapom Europy Środkowo Wschodniej i odkryli, że Polska, nieistniejący do niedawna kraik, podzielony między największe mocarstwa Europy, nagle stał się całkiem sporym państwem, z dość liczną ludnością, zdecydowanie górującą nawet nad byłym cesarstwem austrowęgierskim. Osłabienie Niemiec jako kraju pokonanego w wojnie i słabość porewolucyjnej Rosji, zwłaszcza po wygranej Bitwie Warszawskiej w 1920, sprawiły że nasi politycy i ideolodzy uznali że znajdujemy na prostej drodze do zapanowania nad tą częścią Europy i mamy okazję by stać się regionalna potęgą, a nawet mocarstwem.

Niestety nie dotyczyło to ani bogactwa obywateli czy rozwoju nauki, ani silnego przemysłu. Dominujący sektor gospodarczy kraju (czyli rolnictwo) poza terenem Wielkopolski było bardzo zacofane, infrastruktura drogowa i elektryfikacja były zaniedbane, a przemysł, szczególnie na Śląsku, należał w większości do obcego kapitału.

Powojenna Polska była zniszczonym krajem rolniczo przemysłowym, a w wyniku działań militarnych poniosła ogromne straty. Odbudowa i zjednoczenie kraju trzech zaborów np. pod względem infrastruktury, systemów administracyjnych i reform społecznych osiągnęła pewne sukcesy, ale nie sprzyjała budzeniu się idei mocarstwowych, zwłaszcza biorąc pod uwagę ogromne zacofanie polskiej wsi, która nie doczekała się reformy rolnej i unowocześnienia metod produkcji.

Mimo tego, w drugiej dekadzie „dwudziestolecia” wśród nacjonalistycznych elit zaczęły się pojawiać idee „Polski od morza do morza”, czyli „Międzymorza” i odzyskania utraconych terytoriów na wschodzie.

Przejawiały się one zarówno w wypowiedziach polityków, jak i w powstawaniu roszczeniowych organizacji typu Liga Morska i Kolonialna, które głosiły hasła przygotowań do powrotu na utracone obszary. Jednocześnie sanacyjna propaganda zapewniała społeczeństwo, że jesteśmy potęgą regionalną i militarną, lansowano plany uprzemysłowienia, zagospodarowania dostępu do morza i zbudowania Gdyni, oraz stworzenia polskiej floty pasażerskiej, towarowej i wojennej, a zwłaszcza zbudowania przemysłu zbrojeniowego w „trójkącie” COP. Żądano też przydzielenia Polsce terytoriów byłych kolonii niektórych krajów europejskich w Afryce. Aneksja Zaolzia w 1938 roku również uznana została przez polską propagandę za dowód naszej potęgi.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. Magog 25.08.2017