Ernest Skalski: Sierpień. Tyle pamiętam17 min czytania

()
Gdańsk 1980

22.08.2018

Zaczęło się w lipcu, w Kraśniku oraz w Lublinie. Z „Polityki”, w której ówcześnie pracowałem, pojechał zobaczyć te strajki Jurek Urban. Zobaczyć i opowiedzieć, bo mało kto sądził, że uda się coś o tym napisać.

Strajk się Jurkowi spodobał, lecz go przestraszył. Postulaty strajkujących uznał za całkowicie słuszne. Pamiętam, że mówił coś o wodzie stojącej w kanałach rewizyjnych w lubelskiej zajezdni tramwajowej, w której to wodzie musieli ludzie pracować. A strajk był spokojny, różniący się od wszystkich poprzednich wystąpień robotniczych. Żadnego wychodzenia na ulice. Postulaty i chęć dyskusji. Skąd zatem strach?

Urban ostrzegał, aby nie łudzić się, że w wyniku strajków dojdzie do przesilenia, jak w latach ’56 i ’70, po czym zmieni się kierownictwo i będziemy mieli kolejną odnowę, po której będzie lepiej niż przedtem. Nie będzie, bo socjalizm w wydaniu gierkowskim – uważał – to maksimum tego, co ten ustrój mógł oferować, kosztem części swoich pryncypiów. Nie ma już dokąd odstępować, a dociśnięty może się tylko odwinąć i cofnąć w stronę restrykcji.

Po Sierpniu z radosnym zdumieniem uznałem, że jednak system może się cofnąć. Po Grudniu ’81 zrozumiałem, że jednak to Urban miał rację, tyle tylko, że realizacja jego wizji przesunęła się w czasie.

W roli demiurga

Nie pamiętam daty, lecz chyba jeszcze lubelskie strajki trwały, gdy zaproszono mnie na naradę do Wydziału Prasy KC. Sprokurowała to pracująca tam Anka Szymańska, z którą parę lat wcześniej pracowałem w „Życiu Gospodarczym”. Była to bardzo kameralną narada. Był, ze strony wydziału, jego kierownik, Rokoszewski, jego zastępca, Sławomir Kwiatkowski oraz instruktor, Wiesław Ilczuk, Anka i chyba już. Nas dziennikarzy było chyba nie więcej niż pięciu. Zapamiętałem tylko Stanisława Chełstowskiego, zastępcę naczelnego w „Życiu Gospodarczym” Ceniłem go i lubiłem. Duża wiedza, inteligencja, sympatyczny charakter.

Z Kwiatkowskim nieco wcześniej długo się targowałem: chodziło o zmiany w moim artykule o górnictwie, jego zdaniem konieczne by mógł się ukazać w ”Polityce”. Ilczuk miał powody, by mnie nie lubić (przy okazji opowiem, bo to zabawne), ale teraz był wręcz przyjacielski: zaczął mi mówić po imieniu. Z powodu wrodzonej delikatności i powagi chwili, nie protestowałem i tak już pozostał dla mnie Wieśkiem. A mieliśmy doradzić przestraszonej partii, co i jak ma mówić, by opanować sytuację.

Byłem zaskoczony – Staszek też, – bo dotąd partia zawsze wiedziała wszystko, nie czekała na rady, lecz mówiła dziennikarzom co mówić. A przede wszystkim, niepartyjny dziennikarz, nigdy nie byłem dopuszczany do takiej konfidencji. Te okoliczności świadczyły, że władza jest w rozterce, czy zgoła w panice. Nagle poczułem swoją przewagę sytuacyjną nad gremium, które stanowiło, de facto, najwyższą instancję decyzyjną w świecie mediów. Czując się rozgrywającym, powiedziałem, że nie jest istotne co władza będzie mówić, lecz co będzie robić. I o tym dopiero można mówić.

Przyznano mi rację: mamy… wymyślić politykę władzy – towarzysze byli wyraźnie skołowani. Dobór dziennikarzy był przypadkowy, cel spotkania nieustalony: łapali jakieś pomysły na gorąco. Stanęło na tym, że my mamy podsunąć partii pomysł na wyjście z sytuacji. Najlepiej od razu zawarte w… przemówieniu Gierka. Bo powiedziałem, że tylko on ma szansę, aby być wysłuchanym.

Nie pamiętam czy od razu dotarł do mnie absurd tej sytuacji. Kierowała mną – powszechna w środowisku dziennikarskim – chęć przebicia się do łbów władzy, dość szczelnie impregnowanych na rzeczywistość. Skoro nie mogliśmy mówić do opinii publicznej, to niejednokrotnie pisało się teksty, o których było wiadomo, że cenzura je zdejmie, lecz może umieści w biuletynie dla najwyższych czynników. I napisałem to przemówienie, wpadając nawet w stylistykę wystąpień Gierka.

*

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

16 komentarzy

  1. Magog 22.08.2018
  2. ansz 23.08.2018
    • j.Luk 23.08.2018
      • ansz 23.08.2018
        • ansz 23.08.2018
      • ansz 23.08.2018
        • ansz 23.08.2018
  3. Mr E 23.08.2018
  4. Zbyszek123 23.08.2018
    • jacekm 24.08.2018
  5. Obirek 24.08.2018
  6. andrzej Pokonos 25.08.2018
  7. Zbyszek123 25.08.2018
  8. andrzej Pokonos 25.08.2018
  9. j.Luk 28.08.2018
  10. PIRS 28.08.2018