Izabella Tabarovsky: Radziecki antysyjonizm i współczesny antysemityzm lewicy

GLOBALNA WOJNA POLITYCZNA

Związek Radziecki nie ograniczał się do walki z syjonizmem we własnych granicach. Z takim wrogiem trzeba walczyć na wielu frontach, włącznie z wojną informacyjną za granicą. Tutaj mieli do dyspozycji potężny, państwowy aparat medialny, którego celem było „szerzenie prawdy o ZSRR na wszystkich kontynentach” (Hazan 2017, s. 49). Publikowano liczne gazety i magazyny o łącznym nakładzie dziesiątków milionów egzemplarzy po angielsku, niemiecku, hiszpańsku, hindi, francusku, arabsku i w innych językach. Radio Moskwa nadawało ponad tysiąc godzin tygodniowo w osiemdziesięciu językach na Europę, Bliski Wschód, Afrykę Północną i Subsaharyjską i na obie Ameryki. Główne ramię informacyjne Związku Radzieckiego i równocześnie główny nośnik propagandy na zagranicę, Agencja Prasowa Nowosti, działała w 110 krajach. Jednym z jej głównych zadań było budowanie przyjaznych relacji z miejscową prasą (Hazan 2017: 31, 34-61). Założono za granicą liczne towarzystwa przyjaźni ze Związkiem Radzieckim, jak również organizacje, które miały promować radzieckie interesy międzynarodowe i oferowały propagandowe wsparcie (Hazan 2017: 103-14).

Stosunki z miejscowymi mediami znaczyły, że ZSRR mógł polegać na nich, że – kiedy to było potrzebne – zamieszczą prefabrykowaną wiadomość propagandowej bądź dezinformacyjnej natury i wpuszczą ją w globalny nurt wiadomości. Agencja Nowosti mogła następnie podchwycić to i szerzyć przez swoją sieć (Hazan 2017: 49). W ten sposób stronie radzieckiej udał się jeden z największych sukcesów dezinformacyjnych czasów Zimnej Wojny: skłonienie prezentera telewizji CBS, Dana Rathera do nadania milionom widzów  sfabrykowanej przez KGB wiadomości o tym, że amerykańscy naukowcy wynaleźli wirusa AIDS, żeby zabić Afro-Amerykanów i gejów.  

Radzieckie przekazywanie informacji za granicę było dopasowane do specyficznych priorytetów polityki zagranicznej wobec  danego kraju i danej publiczności. „Syjonizm odgrywał rolę straszaka – powiedział mi izraelski historyk Nati Cantorovich. –  W Afryce było to twierdzenie  o podobieństwach południowoafrykańskiego apartheidu i syjonizmu. W Ameryce Łacińskiej mówiono o związkach między amerykańskim imperializmem i syjonizmem. W Azji było to o japońskim rewanżyzmie i syjonizmie”.

Na przykład, w 1970 roku „Soviet Weekly” radzieckie pismo, którego krajem docelowym była Wielka Brytania, przedrukowało w czterech kolejnych numerach artykuł, który definiował syjonizm „nie tyle jako żydowski ruch nacjonalistyczny, którym był kiedyś, ile organiczną część międzynarodowej – głównie amerykańskiej – imperialistycznej maszynerii do prowadzenia neokolonialnej polityki i ideologicznej działalności wywrotowej” (Hazan 2017: 150). W 1977 roku to samo pismo opublikowało artykuł zatytułowany Dlaczego potępiamy syjonizm, w którym potępiono syjonizm jako rasistowską doktrynę i opisano Izraelczyków jako „godnych dziedziców narodowego socjalizmu Hitlera” (Wistrich 2012: loc 5882). W kilku programach afrykańskich po angielsku, francusku i portugalsku, nadanych tego samego dnia w 1973 roku, twierdzono, że syjonizm ”jest ideologicznie spokrewniony z południowoafrykańskim rasizmem” i jest ”częścią globalnej strategii imperializmu przeciwko ruchom wyzwolenia”  (Hazan 2017: 152).

Tłumaczono i rozprowadzano za granicą liczne radzieckie książki antysyjonistyczne. Według izraelskiego dziennikarza śledczego, Bergmana, radziecki antysyjonistyczny traktat z 1979 roku zatytułowany The White Book [Biała Księga], rozprowadzano wśród rozmaitych grup w trzydziestu dwóch krajach, włącznie z przywódcami partii komunistycznych w USA i Kanadzie, „członkami parlamentów, ministrami i aktywistami społecznymi z różnych krajów, bibliotekami, jak również przedstawicielami międzynarodowych organizacji i uczelniami”. Wśród angielskojęzycznych broszur propagandowych opublikowanych przez Nowosti były: Zionism: Instrument of Imperialist Reaction, Soviet Opinion on Events in the Middle East and the Adventures of International ZionismAnti-Sovietism – Profession of ZionistsZionism Counts on Terror i inne.

Wysocy rangą członkowie Antysyjonistycznego Komitetu Radzieckiego Społeczeństwa regularnie publikowali artykuły w zagranicznej prasie i zwracali się do zagranicznej publiczności. Szef Komitetu, generał Dawid Dragunski, brał udział w radzieckich audycjach w języku hebrajskim skierowanych do Izraela. W październiku 1983 roku pojawił się w Radio Damaszek, by przechwalać się sukcesami Komitetu i twierdzić, że jego antysyjonistyczna działalność otrzymuje szerokie poparcie spoza granic Związku Radzieckiego, włącznie z Izraelem. Zapewnił słuchaczy o bliskich stosunkach Komitetu ze światem arabskim, a szczególnie z Syrią. Syria była jednym z najbardziej wojowniczych, antysyjonistycznych państw na Bliskim Wschodzie i traktat o przyjaźni radziecko-syryjskiej z 1980 roku wymieniał syjonizm jako wspólnego wroga. Przekazując swoje antysyjonistyczne poglądy syryjskiej publiczności, Dragunski podawał pomocną rękę radzieckiej polityce zagranicznej wobec tego kraju (Korey 1989:35).

Arabskojęzyczna, antysyjonistyczna literatura była ważną częścią radzieckiej propagandy skierowanej na Bliski Wschód. Według Bergmana służyła jako materiał źródłowy do pracy doktorskiej Mahmouda Abbasa z 1982 roku. Na początku lat 80. XX w. Abbas studiował na uniwersytecie Patrice Lumumby w Moskwie, uczelni założonej do szkolenia przyszłych elit Trzeciego Świata w duchu marksizmu-leninizmu i przygotowania ich do roli proradzieckich opiniotwórców (Hazan 2017: 87-88). Abbas bronił swojej pracy doktorskiej w moskiewskim Instytucie Badań Wschodnich – ważnej instytucji radzieckiej Akademii Nauk, która regularnie produkowała „naukowe” prace, demonizujące syjonizm i Izrael. W czasach studiów Abbasa szefem Instytutu był Jewgienij Primakow, arabista o wieloletnich związkach z radzieckim wywiadem na Bliskim Wschodzie, który z czasem został szefem radzieckiej agencji wywiadowczej, Służba Wywiadu Zagranicznego. Fakt, że Primakow osobiście wyznaczył promotora pracy Abbasa, pokazuje znaczenie, jakie radziecka polityka zagraniczna i wywiadowczy establishment przywiązywali do edukacji tego już znanego palestyńskiego przywódcy.

Pracę Abbasa opublikowano po arabsku w formie książkowej w 2011 r. z tytułem Druga strona: Tajne stosunki między nazizmem i syjonizmem. Kilka fragmentów z tej książki podanych w artykule Bergmana,\ powtarza niektóre filary radzieckiej kampanii antysyjonistycznej, włącznie z tymi, które dotyczą rzekomej kolaboracji syjonistycznej z nazistami podczas Holocaustu oraz rzucają wątpliwości na temat liczby ofiar Holocaustu.  

Szczególnie dziwaczne zafałszowanie prawdy historycznej, jakie znalazło drogę do książki Abbasa, dotyczy schwytania Adolfa Eichmanna przez Mossad. Według Bergmana Abbas napisał, że Mossad porwał Eichmann, żeby ten wysoko postawiony nazista nie mógł ujawnić tajemnic o roli syjonistów w Ostatecznym Rozwiązaniu.  

Uderzające jest, że to samo fałszywe twierdzenie wygłosił członek Antysyjonistycznego Komitetu Radzieckiego Społeczeństwa na konferencji prasowej w Moskwie w czerwcu 1983 roku. Na tej konferencji Jurij Kolesnikow, autor wielu prac demonizujących syjonizm i Izrael, twierdził, że podczas wojny syjoniści „byli w zmowie z Gestapo i SS” i że Izraelczycy stracili Eichmanna lata później, by „zapobiec, aby »święte tajemnice« tej kolaboracji przedostały się do wiadomości publicznej”. Powtórzenie tego samego prowokacyjnego kłamstwa przez te dwie osoby, obie związane ze strukturami radzieckiej propagandy i wywiadu, pokazuje, że zaczerpnęli swoje antysyjonistyczne twierdzenia z tego samego źródła.

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com