Izabella Tabarovsky: Radziecki antysyjonizm i współczesny antysemityzm lewicy

RADZIECCY ŻYDZI A NAZISTOWSKA ANALOGIA

W 1983 roku dwie nowe książki tego samego gatunku ściągnęły międzynarodową uwagę dzięki żydowskim organizacjom w USA, które działały na rzecz radzieckich Żydów. Jedna nosiła tytuł Na kursie agresji i faszyzmu. Autor przedstawił w niej rzekomy „zbrodniczy sojusz [syjonistów] z faszystami” i obwiniał syjonistów za eksterminację nie-syjonistycznych Żydów podczas Holocaustu.  Druga książka, zatytułowana Klasowa istota syjonizmu, ogłosiła Żydów „piątą kolumną w każdym kraju”. Te dwie książki napisał notoryczny antysemita, Lew Korniejew, a były tak jawnie antysemickie, że wywołały niespodziewany akt osobistego protestu w postaci zrzeczenia się tytułu członka Akademii Nauk nieżydowskiego, radzieckiego uczonego. Biorąc pod uwagę przytłaczającą atmosferę wczesnych lat 80. XX w. w ZSRR, jest wątpliwe, by ktokolwiek poszedł w jego ślady.

Publikacja każdej książki wywoływała niekończące się recenzje i „artykuły analizujące”, skierowane do różnych odłamów publiczności, włącznie z armią, funkcjonariuszami partyjnymi, działaczami związkowymi i młodzieżą. Nauczyciele akademiccy odegrali ważną rolę, nadając legitymację tym wysiłkom przez swoje „naukowe” artykuły. Komentując to, „Washington Post” zauważył w 1979 roku: „Radzieccy biurokraci zaciekle odrzucają twierdzenie, że »antysyjonizm« znaczy ‘antysemityzm’. Dla wielu radzieckich Żydów jest to jednak rozróżnienie bez znaczenia”.   

Kampania nie ograniczała się wyłącznie do słowa drukowanego. Wyprodukowano wiele filmów „dokumentalnych” na poparcie kampanii. Jeden z nich nosił tytuł Ukryte i jawne: cele i działania syjonistów. Z jego zmanipulowanym historycznym materiałem filmowym i głęboko antysemickimi obrazami oraz paralelami między syjonizmem a nazizmem uznano go za tak zapalny, że ograniczono pokazy tylko do wybranej publiczności. Ten film, chociaż nigdy niepokazywany szerokiej publiczności (dzisiaj jest dostępny online), służy jako silne, wizualne świadectwo głębokich związków radzieckiego antysyjonizmu z antysemityzmem.  

Tym, co napędzało tę kampanię, była radziecka wiara, że istotnie istnieje olbrzymi syjonistyczny spisek i że ma on na celu podważenie Związku Radzieckiego i samego socjalizmu. Im bardziej Zachód krytykował stan praw człowieka w Związku Radzieckim oraz traktowanie żydowskiej mniejszości, i im bardziej radzieccy Żydzi wyrażali żądanie emigracji, tym bardziej władze umacniały się w tej wierze i tym bardziej nasilały kampanię.

Władze uruchomiły wiele mechanizmów, by zdyskredytować samą ideę emigracji. Twierdziły, że ci, którzy wyjechali, nie doświadczyli za granicą niczego poza nędzą i nieszczęściem i błagają o pozwolenie na powrót. Dla zagranicznej publiczności przekazem było twierdzenie, że dyskryminacja żydowskich obywateli jest fikcją i że radzieccy Żydzi nie mają żadnej ochoty na opuszczenie ojczyzny. Broszury nastawione na angielskojęzyczną publiczność były publikowane po angielsku przez ten sam dom wydawniczy Nowosti, który szerzył radziecką propagandę za granicą. Ich tytuły mówią same za siebie: Soviet Jews: Fact and Fiction [Radzieccy Żydzi: fakt i fikcja]; The Deceived Testify: Concerning the Plight of Immigrants in Israel [Mówią oszukani: w sprawie losu imigrantów w Izraelu]; i Deceived by Zionism[Oszukani przez syjonizm].

W połowie lat 70. XX w. KGB uznała, że groźba syjonistyczna jest tak ogromna, że uzasadnia założenie specjalnego departamentu skupiającego się na syjonizmie. Za szczególnie ważne ogniwo w domniemanym antyradzieckim spisku syjonistycznym uważano amerykańskie organizacje żydowskie. W Związku Radzieckim wierzono, że międzynarodowy ruch na rzecz radzieckich Żydów jest cyniczną manipulacją stworzoną odgórnie w celu oczernienia wizerunku ZSRR za granicą i ingerowania w wewnętrzne sprawy kraju. Poświęcono niezliczone artykuły na dyskredytowanie tego ruchu. Według izraelskiego dziennikarza śledczego, Ronena Bergmana, radziecki tajne służby obrały za przedmiot ataków kilka organizacji zaangażowanych w ten ruch, dyskredytując je i próbując siać między nimi niezgodę i dezorientację.  

Na początku lat 80. XX w. stosunki USA-ZSRR były jak najgorsze i żądania prawa do emigracji narastały. Nowo utworzony  Antysyjonistyczny Komitet Radzieckiego Społeczeństwa dostarczał bardzo potrzebnego propagandowego wzmocnienia, produkując broszury i organizując konferencje prasowe o nikczemnościach Izraela i syjonizmu, także dla zagranicznej publiczności. W artykule w „Prawdzie” w 1983 roku, w którym ogłoszono utworzenie Komitetu, jego członkowie ogłosili syjonizm koncentracją „skrajnego nacjonalizmu, szowinizmu i nietolerancji rasowej, usprawiedliwiania terytorialnych podbojów i aneksji, zbrojnym awanturnictwem, kultem politycznej arbitralności i bezkarności, demagogii i ideologicznego sabotażu, brudnego manewrowania i perfidii”. W programie TASS z 1985 roku w jednej z angielskojęzycznych broszur Komitetu oznajmiono: „Syjonistyczni przywódcy są odpowiedzialni za śmierć tysięcy Żydów unicestwionych przez nazistów. To właśnie syjoniści wspierali nazistowskich rzeźników przez pomaganie im w tworzeniu list skazanych mieszkańców gett, eskortowali ich do miejsc eksterminacji i przekonywali ich, by poddali się rzeźnikom”.

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com