Krzysztof Łoziński: Rabunkokracja16 min czytania

()

Mój apel do Andrzeja Seremeta pozostał bez odpowiedzi. Pan prokurator generalny przesłał go natomiast do prokuratury okręgowej, z której otrzymałem odpowiedź.

Po długim mętnym i pokrętnym wywodzie padło kluczowe zdanie: „Prokuratura nie może uwzględnić pańskiego odwołania, bo to odwołanie jest polemiką z oficjalnymi ustaleniami”. Dodajmy do tego tekstu brakujące słowa: „Prokuratura nie może uwzględnić pańskiego odwołania (od oficjalnych postanowień prokuratury), bo to odwołanie jest polemiką z oficjalnymi ustaleniami (prokuratury”) W ten sposób wynaleziono masło niemaślane.

Ale to nie wszystko. Prokuratura pisze o „ustaleniach”. Kłopot w tym, że prokuratura niczego nie ustalała, nie zbadała żadnych dowodów, żadnych dokumentów, nie przesłuchała żadnych świadków. Nie zadała nawet żadnego pytania Jarosławowi Kaczyńskiemu. Jego niewinność „ustaliła” na podstawie jasnowidzenia lub objawienia.

Minęły dwa lata, zmieniła się władza. Według obecnych doniesień medialnych (do dokumentów nie mam wglądu), po kolejnych czterech latach, ochrona i służba dworska J. Kaczyńskiego kosztuje już 1.600.000 zł rocznie. A więc jeśli dodać zatajone wcześniej 3,5 mln zł do 1,6 mln x 4 lata, to mamy obecnie 9,9 mln złotych zatajonych przychodów. Powtórzę tu natrętnie, że konsumowanie usługi, za którą płaci kto inny, jest wedle prawa przychodem.

A teraz sam miód. Statut PiS stanowi: „prezes jest najwyższą władzą wykonawczą w partii”. Prezes rządzi w partii jednoosobowo. Stoi ponad zarządem, radą polityczną ponad wszystkim. Statut PiS stanowi też, że wszystkie istotne decyzje podejmowane są „na wniosek prezesa”. Znaczy to w praktyce tyle, że jest wysoce prawdopodobne, iż decyzje o finansowaniu prywatnych fanaberii Jarosława Kaczyńskiego podjął kto? … Jarosław Kaczyński!

Mamy też sprawę „Srebrnej”, dwóch wież, łapówki 50 tys. „dla księdza” i prokuratura po raz kolejny odmawia wszczęcia postępowania, tym razem na oczach całej Polski, która słyszała nagrania.

Proszę Państwa, mówimy o bezkarności Kuchcińskiego, Piotrowicza, Banasia i innych, a mamy prawdziwy niezatapialny pancernik: „Pancernik Jarek”.

Jak ktoś twierdzi, że w Polsce nie ma jeszcze dyktatury, to jest naiwny jak dziecko.

Krzysztof Łoziński

Emeryt

Ur. 16 lipca 1948 r., aktywista wydarzeń marca 68. Były działacz opozycji antykomunistycznej z lat 1968-1989, wielokrotnie represjonowany i dwukrotnie za tę działalność więziony.

Członek Honorowy KOD i NSZZ „Solidarność”

Autor o sobie

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

10 komentarzy

  1. PIRS 08.12.2019
    • Yac Min 08.12.2019
      • PIRS 08.12.2019
  2. andrzej Pokonos 09.12.2019
    • Mr E 09.12.2019
      • Krzysztof Łoziński 10.12.2019
  3. Yac Min 08.12.2019
  4. Obirek 09.12.2019
  5. Andrzej Goryński 09.12.2019
  6. Jerzy Łukaszewski 10.12.2019