Mój apel do Andrzeja Seremeta pozostał bez odpowiedzi. Pan prokurator generalny przesłał go natomiast do prokuratury okręgowej, z której otrzymałem odpowiedź.
Po długim mętnym i pokrętnym wywodzie padło kluczowe zdanie: „Prokuratura nie może uwzględnić pańskiego odwołania, bo to odwołanie jest polemiką z oficjalnymi ustaleniami”. Dodajmy do tego tekstu brakujące słowa: „Prokuratura nie może uwzględnić pańskiego odwołania (od oficjalnych postanowień prokuratury), bo to odwołanie jest polemiką z oficjalnymi ustaleniami (prokuratury”) W ten sposób wynaleziono masło niemaślane.
Ale to nie wszystko. Prokuratura pisze o „ustaleniach”. Kłopot w tym, że prokuratura niczego nie ustalała, nie zbadała żadnych dowodów, żadnych dokumentów, nie przesłuchała żadnych świadków. Nie zadała nawet żadnego pytania Jarosławowi Kaczyńskiemu. Jego niewinność „ustaliła” na podstawie jasnowidzenia lub objawienia.
Minęły dwa lata, zmieniła się władza. Według obecnych doniesień medialnych (do dokumentów nie mam wglądu), po kolejnych czterech latach, ochrona i służba dworska J. Kaczyńskiego kosztuje już 1.600.000 zł rocznie. A więc jeśli dodać zatajone wcześniej 3,5 mln zł do 1,6 mln x 4 lata, to mamy obecnie 9,9 mln złotych zatajonych przychodów. Powtórzę tu natrętnie, że konsumowanie usługi, za którą płaci kto inny, jest wedle prawa przychodem.
A teraz sam miód. Statut PiS stanowi: „prezes jest najwyższą władzą wykonawczą w partii”. Prezes rządzi w partii jednoosobowo. Stoi ponad zarządem, radą polityczną ponad wszystkim. Statut PiS stanowi też, że wszystkie istotne decyzje podejmowane są „na wniosek prezesa”. Znaczy to w praktyce tyle, że jest wysoce prawdopodobne, iż decyzje o finansowaniu prywatnych fanaberii Jarosława Kaczyńskiego podjął kto? … Jarosław Kaczyński!
Mamy też sprawę „Srebrnej”, dwóch wież, łapówki 50 tys. „dla księdza” i prokuratura po raz kolejny odmawia wszczęcia postępowania, tym razem na oczach całej Polski, która słyszała nagrania.
Proszę Państwa, mówimy o bezkarności Kuchcińskiego, Piotrowicza, Banasia i innych, a mamy prawdziwy niezatapialny pancernik: „Pancernik Jarek”.
Jak ktoś twierdzi, że w Polsce nie ma jeszcze dyktatury, to jest naiwny jak dziecko.

Krzysztof Łoziński
Emeryt
Ur. 16 lipca 1948 r., aktywista wydarzeń marca 68. Były działacz opozycji antykomunistycznej z lat 1968-1989, wielokrotnie represjonowany i dwukrotnie za tę działalność więziony.
Członek Honorowy KOD i NSZZ „Solidarność”

Smutne jest to, że za każdych rządów wymiar sprawiedliwości, a głównie prokuratura, pozostaje na usługach władzy. Nawet kiedy PiS wreszcie odejdzie – oni zostaną.
Z tego co pamietam ” niezależny ” prokurator generalny Seremet taki pro PO to nie był….
Owszem, ale chodzi mi o szeregowych prokuratorów. Seremet nie miał narzędzi żeby usuwać usłużnych urzędników czy korygować ich niegodne postępowania.
@Pirs: rządy i wymiar sprawiedliwości są obrazem społeczeństwa, jego dojrzałości obywatelskiej lub braku tej dojrzałości. Karykatura obecnych rządów i wymiaru sprawiedliwości nie wzięła się znikąd. Nawet szacowni seniorzy redaktorzy Studia Opinii mają inne spojrzenie na seksualne przestępstwa kleru i inne na poczynania w tym względzie znanego reżysera… czego zatem oczekiwać od ludzi, którzy wyrastają w warunkach dalekich od standardów przyzwoitości, uczciwości i dojrzałej obywatelskiej postawy, a którym zdarzy się być na kierowniczych stanowiskach w firmach, w rządzie czy w wymiarze sprawiedliwości? Jak długo obywatele muszą się sami sparzyć na sobie i swoich rządach, aby dostrzec tę bezwzględną zależność pomiędzy przyzwoitością na codzień zarówno w życiu prywatnym jak i na świeczniku jakiejkolwiek władzy? Niby proste, prawda?
Już dawno temu pisałem, że współwinni sytuacji w Polsce są dziennikarze, którzy najdalej w 2005 roku zaczęli zachowywać się jak kibice.
Pewnie i wcześniej takoe tendencje były, ale od 2005 się to mocno nasiliło – ważne było kto robi/mówi, a nie co robi/mówi.
Jak „nasi” to na pewno słusznie. Jak nie nasi – to na pewno nie mają racji.
Jak PiS to bedziemy wyliczać, jak to 500+ zrujnuje budżet. A jak Schetyna, to pochwalimy, że deklaruje i 1000+. W drugą stronę to samo.
Ponieważ gołym okiem było widać zaangażowanie po którejś ze stron to publiczność straciła zaufanie – to raz, a dwa zobaczyła przyzwolenie i przykład na niesymetryczne ocenianie.
Cały wielki temat rzetelności dziennikarskiej.
Przyszła zmiana rządów, oddzielono ponownie prokuraturę od Ministerstwa Sprawiedliwości, robiąc przy tym ogromny błąd – nie przeprowadzając weryfikacji prokuratury i pozostawiając w jej strukturach licznych i wpływowych „ludzi Ziobry”. Pozornie prokuratura była znów niezależna, ale jej część nadal była zależna, tylko nie od rządu, a od Zbiory i Kaczyńskich…… Jeszcze większym błędem PO i Tuska było zostawienie w służbach i ABW pisowsko -rosyjskie elementy + Kaminskiego na czele ABW.. ( Jeden z kilku kardynalnych błędów jakie popełniła PO.)…Rezultat : Afera podsłuchowa , która wywróciła rząd PO…
Przypominam banał: władza polityczna ma tyle władzy ile jej damy. A daliśmy dużo, za dużo. To samo dotyczy kościoła. Mamy, co mamy na własne życznie. Marsjanie nam Polski nie zepsuli, tylko my sami. Podobnie było z zaborami, na nasze życznie, no może dokładniej warcholskiej szlachty. Tę władzę można odebrać, choć to trudniejsze niż bezmyślen przekazanie (przypominam większość władzy jest przekzana prze nie głosujących i nie chodzących do kościoła.
Straszny rabuśnik ! Ale Saddam Husein miał 40 pałaców ! Nikt nie wie ile ma Putin. A Imelda Marcos miała 4500 par bucików w szafie. I coś tam milionów w Szwajcarii. A Czauszesku – całe złoto Rumunii. Ile złota odfiltruje z brudnej wody polskiej władzy ten kaczy plankton, trudno będzie policzyć. Jednak liczę na rodaków. Polak potrafi. Ale jeden kłopot : „…wszak to dziejów jest reguła, że tyranów gubi lęk. ” (Szpotański). Więc pytanie : ile zgubimy jeszcze razem z Głupim, zanim znajdziemy z Mądrym. Ale gdzie znaleźć tego/tą Mądralę ? W tej Sodomie ?
Nie jestem prawnikiem, ale zawsze dziwiłem się sądowi, który partię o takim statucie jak PiS w ogóle zarejestrował.
Czytałem cały statut PiS i wydawał mi się ewidentnym przykładem na organizację, której istnienie jest w świetle polskiego prawa zabronione. Klasyka bolszewizmu plus dodatki.
Pewnie się mylę, ale jak powiedziałem, nie jestem z tej branży.