Marek Jastrząb: Demokracja bezpośrednia w POLSCE?3 min czytania

()

03.05.2021

Natknąłem się na interesującą wypowiedź profesora Mirosława Matyi, Wyjście awaryjne z układu zamkniętego, czyli demokracja bezpośrednia w Polsce – YouTube Temat tej wypowiedzi wart jest rzetelnej dyskusji. Zmusił mnie do zapoznania się z pozostałą częścią tego frapującego problemu. Stwierdziłem bowiem, że jest nam teraz szczególnie potrzebne obalenie bajek narosłych wokół demokracji, np. pesymistycznego mówienia, że w Polsce nie przyjmie się ta ustrojowa forma oddolnego, a więc obywatelskiego, a więc niepartyjnego sprawowania rządów.

Kluczowym warunkiem wprowadzenia demokracji na wzór szwajcarski, jest neutralność, a ta byłaby możliwa tylko wtedy, gdyby przenieść Polskę na niebuforowe obszary. Fakt, że przyszło nam żyć pośrodku rywali do rabunku, no i zabory na własne życzenie, oraz ciągłe wzniecanie wyzwoleńczych walk, te przyczyny ukształtowały i ostatecznie zadecydowały o naszej mentalności; najpierw doprowadzamy do utraty, później chcemy odzyskać zaprzepaszczaną rzecz, a na koniec, gdy ją odzyskujemy, robimy wszystko, by stracić ją na powrót.

Ale narodem kłótliwym i skłonnym do niezgody, byliśmy przed zaborami też. Warcholstwo i egzaltowana zapalczywość i słomiany ogień to nasze codzienne przywary. Czy, skazani na ustawiczne zrywy niepodległościowe, musimy ponownie wyzbyć się wolności, by znów mieć do czego dążyć?

*

Powiedzenie, iż kierowanie państwem musi być ODGÓRNE, budzi mój sprzeciw. Podług mnie, im państwa i jego wścibskiej ingerencji mniej, tym dla obywateli lepiej. W Szwajcarii rząd zajmuje się sprawami dotyczącymi całości kraju, np. obronnością, natomiast instytucja częstego referendum – resztą. Uaktywnienie ludzi do tego stopnia, by poczuli się współodpowiedzialnymi za losy swojego regionu, przekonanie ich, że od nich coś zależy i mają wpływ na to coś, to istota pomysłu na czekającą Polskę.

Lecz by się przyszła Polska ziściła, musimy zacząć od edukacji CAŁEGO społeczeństwa.

PS. Prezydent Szwajcarii jeździ tramwajem bez obawy o wybicie zębów przez wdzięcznych rodaków.

Kropla w morzu potrzeb

Kiedy zaczyna być głośno o ujawnionej aferze, pośród ludzi w nią zamieszanych wybucha krzyk oburzenia na jawne bezprawie. Nie jest to jednak popłoch, konfuzja, czy skrucha. Nie ma w nim cienia żalu, poczucia winy, czy prośby o wybaczenie popełnionego świństwa. A także próby jego naprawy.

Jest za to krzyk człowieka niewinnie zbezczeszczonego, odsądzonego od czci i wiary, krzyk człowieka, który oberwał w twarz z niewłaściwej strony. Przecież chciał dobrze, wszak postępował zgodnie z przepisami, normami, procedurami. Działał jak pozostali uczciwi. Na wszystko ma podkładkę, świadków, każdy dochód, odchód i podatek jest udokumentowany, a ewentualne nieprawidłowości i uchybienia są wynikiem manipulacji, spisku, szantażu, politycznej zmowy, gry, szukania haków na niego.

Po tym beczeniu pokrzywdzonego kanciarza zabierają się do roboty jego adwokaci, tłumacze, pieczeniarze i rzecznicy występujący w obronie sponiewieranej godności. Zawodowi interpretatorzy wynajęci do bagatelizowania problemów, zatrudnieni do bełkotania o niskiej szkodliwości społecznej.

Milionowe straty zbijane są argumentem, że dla budżetu jest minimalna, że w skali kraju, w skali budżetu Państwa, jest to „kropla w morzu potrzeb”.

W ten sposób pomniejsza się znaczenie każdego niepotrzebnego wydatku, każdej niegospodarności; nie wiem, jak Wy, ale ja, ilekroć słyszę, że ktoś reklamuje się jako osoba TRANSPARENTNA, tylekroć spodziewam się, że za jakiś czas dowiem się, że ów tak przejrzysty człowiek, zdarł z bezdomnego ostatnią koszulę i zwędził żebrakowi puszkę.

Marek Jastrząb

Pisarz
Debiutował w 1971 roku na łamach „Faktów i Myśli”. Drukował także w wielu innych czasopismach swoje opowiadania, felietony, eseje, recenzje teatralne i oceny książek. Jego prozatorskie miniatury były wielokrotnie emitowane w Polskim Radiu w Bydgoszczy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM