Zbigniew Szczypiński: Gala w Hollywood a ruch „me too”4 min czytania

()

16.09.2021

Niedawno w Polsce nastąpiły dwa wydarzenia ze sfery kultury (cokolwiek to słowo znaczy). Najpierw w Sopocie, a potem w Opolu odbyły się festiwale piosenki. Te festiwale mają długą tradycję w naszym kraju, wyrosły na nich całe pokolenia Polaków. Pierwszym był festiwal w Sopocie, jeszcze w głębokim PRL i to było wtedy wydarzenie, Opole dołączyło trochę później, ale wrosło w polski pejzaż.

Pisałem krytycznie o tegorocznym festiwalu sopockim. Migawki, jakie obejrzałem, pozwoliły mi na formułowanie ostrych ocen, że to nie sztuka a zwykła szmira. Każdy może mieć swoje zdanie, moje było takie. Bolałem nad tym, że festiwal sopocki, na którym znalazło się przesłanie o potrzebie obrony TVN przed zakusami totalitarnej władz, nie różnił się, moim zdaniem, od tego w Opolu, w którym rządzi TVP Kurskiego.

Tak było. Moje marudzenie na temat gustów festiwalowej publiczności wyrażało się w tym, że widząc entuzjazm w reakcjach widzów na szmirę — pojąłem, że, to właśnie ci ludzie tworzą fundament dla władzy prezesa wszystkich prezesów ktory rządzi w Polsce.

W ostatnich dniach można było, w większym lub mniejszym stopniu zapoznać się z tym, co było w Stanach Zjednoczonych, z Met Gala 2021, jaka miała miejsce w Hollywood. To dopiero było widowisko, to dopiero było wydarzenie. Wstęp na Galę kosztował 35 tysięcy dolarów, tak aby mogli tam znaleźć ci z górnej półki, najważniejsi celebryci.

Obejrzałem dwa krótkie materiały filmowe z tego wydarzenia. Patrząc na te kobiety, bo to one były głównymi postaciami na gali, na ich suknie, pozy i miny zrozumiałem nareszcie, co to jest popkultura.

Wszyscy znamy pojęcie kultury i mniej więcej rozumiemy jej znaczenie w tworzeniu ludzkich społeczeństw. Pisali o tym nasi wielcy socjologowie: Czarnowski, Ossowski i inni. Nie czas i miejsce na uczone wywody. To, co widziałem na Met Gala w Hollywood jest dobrą okazją, aby przypomnieć trzy rodzaje kultury. Są to kultura, kultura masowa, kultura popularna.

To trzy różne poziomy, poczynając od elitarnej kultury, której dziedzictwo trwa przez wieki – wielkie dzieła muzyczne, literackie, malarstwo czy rzeźba. Tworzą one kanon, do nich zawsze odwołujemy się, gdy rozmowa toczy się na poważnie.

W dwudziestym wieku powstała kultura masowa, nakierowana na masowego odbiorcę. Kultura masowa była odpowiedzią na powszechną edukację, likwidację analfabetyzmu, migracje ze wsi do miast i wiele jeszcze innych zjawisk i procesów. Kultura masowa powstała, bo taka była konieczność, utrzymywanie kultury elitarnej jako jedynej formy kultury dostępnej dla publiczności było przeciwskuteczne.

Kultura popularna to kolejny krok obniżający wymogi, jakie są stawiane kulturze jako elementowi życia społecznego. Już w kulturze masowej widoczne było zjawisko, że to gusta widzów decydowały o tym, co artyści oferowali publiczności. To nie kultura ciągnęła w górę smak i gusta odbiorcy, to masowy odbiorca był ważniejszy. To, co było tylko elementem kultury masowej -stało się kanonem w kulturze popularnej.

Mamy, co mamy — patrząc na Met Galę Hollywood 2021 nie potrzeba już żadnych innych uzasadnień czy argumentów — to była kultura popularna w całej jej krasie.

Patrząc na te wszystkie kobiety, na ich ruchy i miny, na stroje, a nawet czasem ich brak, wiedziałem jedno – wszystkie one prezentowały się jako obiekt seksualnego pożądania tych mężczyzn płacących po 35 tysięcy za wstęp. Żadne inne uzasadnienie ich zachowań na scenie w Hollywood nie wchodzi w rachubę. One wyglądały tak, jak chciały wyglądać, poruszały się tak jak panienki ze specjalnych dzielnic Amsterdamu, robiły takie miny, nikt z widzów nie mógł mieć innych skojarzeń.

To było w Stanach; w tych Stanach, w których kilka lat temu narodził się ruch „me-too”, który nagłośnił wszystkie seksistowskie zachowania mężczyzn i molestowanie kobiet w miejscu pracy czy przestrzeni publicznej. Ruch me-too poszedł na cały świat, nadal jest obecny w przestrzeni publicznej wielu krajów.

I jak się ma ten ruch do tego, co było przekazem na Met Gali w Hollywood kilka dni temu? Ma ktoś jakieś wyjaśnienie tego fenomenu? Bo ja nie mam.

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

18 komentarzy

  1. Bogdan Miś 16.09.2021
    • Mr E 17.09.2021
    • Mr E 17.09.2021
    • z.szczypinski@chello.pl 17.09.2021
      • Bogdan Miś 17.09.2021
  2. Andrzej Goryński 16.09.2021
  3. Marta Abramowicz 17.09.2021
    • narciarz2 17.09.2021
      • Andrzej Goryński 17.09.2021
  4. Arkadiusz Głuszek 17.09.2021
    • Andrzej Goryński 17.09.2021
  5. z.szczypinski@chello.pl 18.09.2021
  6. Magdalena 18.09.2021
    • Arkadiusz Głuszek 18.09.2021
  7. slawek 19.09.2021
    • z.szczypinski@chello.pl 20.09.2021
      • slawek 20.09.2021
      • Bogdan Miś 20.09.2021