Marek Jastrząb: Kulturowy fioł2 min czytania

()

29.04.2023

Znajomy pojechał na zagraniczną wycieczkę po Europie i wrócił w stanie wskazującym na roztrzęsienie; w każdym jego spojrzeniu malowały się podniecenia, jakieś niesprecyzowane spłoszenie, załamanie i wściekłość, tak, że ja, człek bywały w przeróżnych emocjach, musiałem dołączyć się do jego rozpaczy i przyznać mu rację.

Na wstępie podkreślił, że wyjechał po raz pierwszy i na pewno po raz ostatni, bo odkąd wrócił, czuje się paskudnie, niczym nieokrzesaniec z kółkiem w nosie, który został teleportowany z buszu wprost na ulicę hałaśliwej metropolii. Był na niej sam, zagubiony pośród mętliku skrzyżowań, zaułków i wieżowców, ogłuszony klaksonami, bezradnie stojący z włócznią w pozłotku, w plugawej sukni, ze śmiesznym walkmanem na Irokezie.

Dodał, że osobiście nie znosi mieć się z pyszna, nie uwielbia robić za wała na lipnej gwarancji, za światowca z kurnej chaty, ma dosyć upokorzeń, pod dostatkiem ma bycia dzikusem, za cholerę nie chce być posądzany o niechlujstwo, wytykanym palcami i dawanym za przykład gnidy, zakały psującej wizerunek. Stanowczo nie pragnie odstawiać gladiatora, podczas, gdy wie, że jest słabeuszem, a gdy spytałem o przyczyny jego rozjuszenia, wyrzęził tylko jedno: czystość.

Słowo to rzuciło mu się na mózg i nie potrafił niczego wykrzesać z siebie innych określeń. Przez chwilę miałem wrażenie, że z całej swojej wycieczki zapamiętał tylko tamtejsze porządki i został ekspertem od zwiedzania schludnych miejsc. Wrażenie to jednak było do pewnego stopnia mylne, gdyż użyte przez niego słowo zapoczątkowało lawinę następnych. Na przykład z jakiego powodu nie ma i dlaczego brakuje nam zarówno fizycznej, jak i etycznej higieny.

Ogólnie mówiąc, dostał bzika, bzik ten zaś można streścić jako: fioł kulturowy. Co, przekładając na ludzki język, oznaczało: gdzie nam do ich solidności przekraczającej pojęcie naszej kołtunerii. Zżerała go zazdrość, bo na każdym kroku natykał się na brak absurdów istniejących w kraju nad Wisłą. Chodziło mu o kulturę codzienną, o nasze powszednie zachowania. O mentalność zmuszającą nas do egoizmu i odporności na leserstwo. Do wyrzeczenia się – w imię dbania o własną skórę – pracowitości, subtelności, szacunku wobec bliźniego. O nasz nieufny i agresywnie wrogi stosunek do innych ludzi i farbowaną tolerancję wobec ich obyczajów. Bo istotnie, jak się nad tym zastanowić, czystość jest probierzem naszych norm zachowania. Najważniejszą miarą wymuszającą moralne postępowanie wobec reszty wspólnego kraju.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

źródła obrazu

  • jastrzab: BM