Zbigniew Szczypiński: Do roboty!3 min czytania

()


28.10.2026

Każdy żyje w swojej bańce informacyjnej i z morza możliwości wybiera to, co mu pasuje. Możliwości wyboru stale rosną. Na rynku informacyjnym pojawiają się nowe stacje, nowi aktorzy albo dochodzi do wielkich zmian – przykładem jest zmiana właściciela amerykańskiej korporacji, której cząstką była i jeszcze jest nasza TVN. Zmiana właściciela to zmiana linii programowej, a ta to tyle, co zmiany osobowe w redakcjach. Czy zostaniemy w nowej wersji TVN, czy odejdziemy szukając nowych – to będzie nasz wybór.

Jeżeli tak jest, to taka stara prawda zawarta w zdaniu, że każdy jest kowalem swojego losu, znajduje swoje wzmocnienie.

Żyjemy w burzliwych czasach, walą się kolejne światy, które wydawały się ludziom nienaruszalne, a nawet święte – nic nie jest święte i nienaruszalne, brutalna prawda jest taka, że wszystko ma swoją cenę, że o wszystkim decydują pieniądze. To, że tak jest widzimy teraz na wszystkich poziomach władzy z prostą regułą – im wyższy jej poziom, im większa władza, tym większe pieniądze.

Takie widzenie świata może prowadzić i często prowadzi do wycofania się, do przyjęcia postawy odrzucenia tego, co każdego dnia płynie do nas z mediów, z radia, ekranu telewizora czy sieci internetowych. Przyjęcie postawy nieobecnego w tym procesie pozwala na inne spojrzenie na świat i ludzi, na taką refleksję, która nie towarzyszy codziennemu jazgotowi medialnemu jaki serwują nam media.

Dla mnie taką okazją stała się lektura dwóch książek. Pierwsza to książka mojego profesora z lat studiów socjologicznych na warszawskim uniwersytecie w latach 1958-1963 gdy poznawałem polską ale i światową, głównie amerykańską socjologię. To książka Zygmunta Baumana pod znaczącym tytułem „W pierwszej osobie” i druga to książka „Syn Ozjasza. Adam Michnik w rozmowie z Jarosławem Kurskim”.

Zygmunta Baumana pamiętam z lat uniwersyteckich, Adama Michnika pamiętam z czasów działalności klubów krzywego kola i poszukiwaczy sprzeczności – to dawne lata burzy i naporu, w których weryfikowały się wszystkie prawdy. Były to jednak działania, trzeba było coś robić, gdzieś pójść, coś mówić, z czymś się zgadzać lub przeciwko czemuś protestować. To zupełnie inna sytuacja – teraz wystarczy tylko czytać czy słuchać tego co płynie z mediów, dostajemy przeżutą papkę informacji o zdarzeniach, o tym co ktoś, coś, gdzieś powiedział.

Lektura tych dwóch, jakże różnych, książek utwierdziła mnie w przekonaniu, że tylko tamte formy, wymagające aktywności, robienia czegoś a nie tylko przeżuwania informacji o działaniach innych ludzi są naprawdę warte, by poświęcać im swój czas, a więc życie.

Za rok w Polsce odbędą się wybory, od wyniku których będzie zależeć czy Polska stanie się brunatnym krajem, w którym do władzy dojdzie faszyzująca partia Grzegorza Brauna. Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna w nowym rządzie polskiej prawicy, zwycięstwo AFD w Niemczech i Marii Le Pen we Francji to nowy rozdział w historii Europy.

Skala zagrożenia jest tak wielka, że nie można być biernym na politycznej scenie, historię trzeba robić a nie biernie obserwować jej tworzenie żując papkę medialnych informacji.

Do roboty, każdy w stopniu zależnym tylko od jego kondycji i zdrowia.

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo