WaszeR Londyński: Motłoch wpada w popłoch czyli galimatiasu przedwyborczego ciąg dalszy
2015-05-03. Korespondencja z Londynu. Jakieś urozmaicenie, te tu-i-tam wybory, w choć typowo zróżnicowanej, to jednak monotonii życia budowlanego, żeby nie powiedzieć zapracowanego życia emigracyjnego w ogóle. Coś się dzieje. To już nie faza wstępnych pomruków. Już cała przyroda czuje, że nastąpi jakieś tąpnięcie. Już tytułowy …
