Tadeusz Kwiatkowski: Powstanie w śmietanie
Nieuchronnie zbliża się 1 sierpnia. Znowu zawyją syreny, przypominając o godzinie „W”. „W” jak Warszawa i walka, „w” jak wypaczanie pamięci, „w” jak wynocha zdrowy rozsądku, wreszcie „w” jak wydymani na własne życzenie. Sporo tego, a przecież historia zawsze …
