To tytuł artykułu… Lenina, opublikowanego w grudniu 1914 roku, już w trakcie wojny światowej, a poniżej jego fragmenty.
[box title=”UWAGA” border_width=”2″ border_color=”#dd3333″ border_style=”solid” align=”center”]Tekst podzielony na strony, numery stron poniżej są aktywnymi odnośnikami.[/box]”…Czy nam, Wielkorusom, świadomym proletariuszom, obce jest uczucie narodowej dumy? Jasne, że nie! Kochamy swój język, i swoją ojczyznę i najwięcej pracy wkładamy w to aby jej masy pracujące (to jest 9/10 jej ludności) wznieść do poziomu świadomych demokratów i socjalistów. Najbardziej nas boli, gdy widzimy i czujemy jakiej przemocy, uciskowi i szyderstwu poddają naszą przepiękną ojczyznę carscy kaci, szlachcice i kapitaliści…
…Pamiętamy, jak pół wieku temu, wielkoruski demokrata, Czernyszewski…powiedział: ”żałosny naród, naród niewolników, z góry do dołu – sami niewolnicy.” Jawni i skryci niewolnicy – Wielkorusy…nie lubią przypominania tych słów. A według nas, były to słowa prawdziwej miłości ojczyzny…
…Przepełnia nas poczucie narodowej dumy i właśnie dlatego szczególnie nienawidzimy swojej niewolniczej przeszłości…i swojej niewolniczej teraźniejszości kiedy…prowadzą nas na wojnę, żeby zdławić Polskę i Ukrainę…
Nikt nie jest winien temu, że urodził się jako niewolnik, ale niewolnik, który nie tylko unika dążenia do wolności, lecz usprawiedliwia i upiększa swoją niewolę (na przykład nazywa zdławienie Polski, Ukrainy i t.d. ”obroną ojczyzny Wielkorusów”) taki niewolnik to sługus i cham, wywołujący słuszne uczucie potępienia, pogardy, i obrzydzenia…
…pełni poczucia narodowej dumy, chcemy, za każdą cenę, wolnej i niepodległej, samodzielnej, demokratycznej, republikańskiej dumnej Wielkorosji, opierającej swe stosunki z sąsiadami na ludzkich zasadach równości, nie zaś na poniżającej wielki naród poddańczej zasadzie przywilejów. Właśnie dlatego, że chcemy takiej Wielkorosji, mówimy: nie można w XX stuleciu w Europie (chociażby nawet na dalekim wschodzie Europy) ”bronić ojczyzny” inaczej, niż walcząc wszelkimi rewolucyjnymi sposobami, przeciw obszarnikom i kapitalistom swojej ojczyzny, tj. przeciw najgorszym wrogom naszej ojczyzny.”
Pomińmy pewne szczegóły sprzed wieku. Przypomnijmy, że w ówczesnym zrozumieniu Wielkorusy to Rosjanie w odróżnieniu od Małorusów – Ukraińców i Białorusów. I zajmijmy się tylko sensem tej wypowiedzi, próbując pominąć rolę jej autora w historii : Czy po korekcie, uwzględniającej czas od powstania tej wypowiedzi, a bez zmiany jej sensu, nie mogłaby ona wyrażać opinii Niemcowa, Nawalnego, Kowaliowa i paru innych sprawiedliwych w Sodomie?
***
A teraz będzie długo. Przepraszam, ale tak to wychodzi. To nie jest komentarz do bieżących wydarzeń …
Mało kto, nawet w Rosji, czyta monumentalną ”Historię państwa rosyjskiego”, którą napisał pierwszy, wielki rosyjski historyk, skądinąd apologeta dynastii Romanowych, Nikołaj Karamzin (1766 – 1826), lecz Rosjanie znają jego wypowiedź: ”Gdyby się chciało jednym słowem wyrazić co dzieje się w Rosji, to należy odpowiedzieć: kradną!” Uzupełnił to wybitny pisarz, satyryk, Michaił Sałtykow – Szczedrin (1826 – 1889): ”Jeśli zasnę i obudzę się za sto lat i mnie spytają co teraz się dzieje w Rosji, ja odpowiem: piją i kradną.” Przykro to stwierdzić ale można dojść do przekonania, że taka jest konstytutywna zasada tej państwowości. Przy czym pijaństwo jest istotną cechą umożliwiającą funkcjonowanie tego układu. Jak propinacja w polskim feudalnym folwarku. Od czasów Mikołaja I do Gorbaczowa były próby zwalczania alkoholizmu, lecz skutki były gorsze od stanu wyjściowego. Prezydent Putin nie podejmuje ich.
I wie co robi. Relacja profesora Wiktora Osiatyńskiego: Jego rosyjski rozmówca, inteligentny człowiek, uważał, że największą winą Gorbaczowa było nie to, że rozwalił Związek Radziecki, lecz to że wprowadził ”suchoj zakon(prawo)”, nie do końca konsekwentną prohibicję. – Do tego czasu ludzie pili ze sobą, funkcjonowała więź społeczna, a od tego momentu każdy zaczął kombinować wódkę na własną rękę i pijać oddzielnie.


Zgadzam się z pogladami Pana Redaktora. Artykuł wszechstronnie omawia rosyjską pułapkę jaką jest iluzja mocarstwowości. Upadek ZSRR był dla wielu Rosjan w ich pojęciu oraz pojęciu Putina nieszczęściem, bo nikt im nie uświadomił, że alternatywą byłaby przegrana nieuchronnie wojna. Cała historia Rosji doprowadziła zarówno rządzących jak i poddanych w ślepy zaułek. „Duma Wielkorusów” jest w swojej istocie „iluzją niewolników”. Złodzieje na Kremlu i w okolicach (rządzący, oligarchowie, generalicja, klasa przedsiębiorców, etc.) przejadali kapitał z wysokich cen węglowodorów przez 15 lat rządów Putina. Nie wykorzystano dobrej koniunktury na rzecz reform i w rezultacie Rosja jest dzisiaj słabym, upadającym gospodarczo karłem politycznym z szowinistycznym, pijanym narodem (ludnością) oczekującym dalszych podbojów terytorialnych. Pomysł Rosji, że inni będą pracować i się rozwijać a Rosja będzie ich podbijać i okradać jest spóźniony o ponad 100 lat. Nie widać chętnych za to widać coraz wyraźniej koalicję na rzecz powstrzymania Rosji. Albo szybka zmiana władzy i radykalne reformy albo retoryka mocarstwowa i ścieżka podobna do Korei Północnej. W aplikacji standardów cywilizacyjnych XXI wieku istnieje dla Rosji cień nadziei na przetrwanie. W standardach a la Korea Północna Rosja będzie zmierzać do katastrofy.
Panie Sławku, ale pan mówi o kierunku, w jakim idą władze Rosji, a problemem cywilizacyjnym jest mentalność samych Rosjan. Pamięta pan Sołżenicyna? Po ’89 roku wydawany w Polsce masowo, niemal noszony na rękach, a co potem? Zdziwienie, zaskoczenie, niedowierzanie.
Moja siostra w ’80 roku próbowała dyskusji z Rosjanami w Orle na uniwersytecie. Twierdzili, że to oni nas utrzymują. Pokazała im więc w sklepie słoik dżemu, na którym było napisane, że „wyprodukowano w Polsce”.
Odpowiedzieli, że to „nieprawda, to tylko taka nalepka”. I co by pan na to rzekł?
Przyjeżdżał do mnie kilka lat a rzędu kolega, mieszkał u mnie, bo taniej, a przyjeżdżał na handel. Antykomunista, że hej!
Ale jak się ZSRR rozleciał i tłumaczyłem mu co to jest samostanowienie narodów, to nie rozumiał. Naprawdę nie rozumiał, choć się starał. Ja nie żartuję, widziałem w jego oczach prawdziwy wysiłek umysłowy. A jednak nie dał rady, nie pojął.
I to jest prawdziwy problem. Dla nas.
j.Luk pisze:
2015/03/17 o 00:04
Ma Pan rację, tyle że to problem możliwy do rozwiązania wewnątrz Rosji. To problem władz i elit Rosji. Mentalność pijanych niewolników, szowinistycznych nacjonalistów, imperialnej dumy z podbijania innych nacji, etc. jest produktem kilkuset lat tradycji Rosji, wzmacnianej propagandą państwową. Jedynym sposobem aby ten rodzaj czy może te różne rodzaje mentalności zmienić jest program reform i zmiana polityki Rosji. Ten program i zmiana to elementarny warunek przetrwania aby Rosja się nie rozpadła. Ponieważ ludność i tak nigdy nie miała tam nic do powiedzenia, to mentalność tejże jest wtórna w relacji do decyzji elit i władzy. Celowo to podkreślam – elit i władzy, bo bez reform i zmiany ani elity ani władze nie zrealizują własnych interesów. Mentalność ludzi zmienia sie w praktyce pod wpływem rzeczywistości. Jeśli Pan pamięta pijaną Polskę Gomułki i Gierka jako pokłosie zaborów, okupacji i komunizmu to najlepsza ilustracja jak bardzo zmieniły to warunki ekonomiczne przez 26 niepodległości i gospodarki rynkowej. Alkoholizm oczywiście nie zniknął ale jego skala jest wielokrotnie mniejsza niż 26 lat temu. A przecież to zaledwie jedno pokolenie.
Jeżeli mogły sie zmienić i wciąż zmieniaja Chiny, z dużo bardziej skomplikowanymi problemami mentalności w relacji do XXI standardów cywilizacyjnych, to proces taki możliwy jest tym bardziej w Rosji.
Przy dzisiejszej demografii świat nie będzie mógł sobie pozwolić aby prawie 1/4 obszaru możliwego do zamieszkania była w rękach pijanych złodziei, wykazujących się wyjatkową nieudolnością i marnotrawstwem a dodatkowo zagrażających innym. Raczej prędzej niż później potencjał nuklearny Rosji zostanie zneutralizowany i państwo to w obecnym kształcie zniknie z powierzchni ziemi. Elity i władze Rosji jeszcze dziś mają wybór – jutro już mogą go nie mieć. A jeśli Rosjanie nie wierzyli, że jedzą żywność wyprodukowaną na zachodzie to teraz po wprowadzeniu embarga przekonuja się na własnej skórze. Edukacja kosztuje – czasami nawet głód.
Nie ma tu wiele do dodania. Wałkujemy problem Rosji intensywnie przez ponad rok. Echa okupacji tatarskiej w rosyjskiej duszy i podejściu do rozwiązań politycznych to dobre spostrzeżenie. Potrzebne tu określenie, czy dzisiejsza Rosja uwalnia się z własnych okowów bezwzględnego podporządkowania władzy. Tekst autora tego nie potwierdza. A podobno trzeba siedmiu pokoleń, aby z niewolnika zrobić wolnego człowieka… Czyli może być lepiej ale nie za szybko.
Dobry tekst redaktora E.Skalskiego Zmusza do przemyśleń.
Jak się okazuje, nasza nacja jest tak tępa że nie jest w stanie pojąć, iż Rosja i jej mieszkańcy to inna planeta.
Oni chcieli uszczęśliwić nas i świat a teraz my chcemy uszczęśliwić Rosję aby nam było wygodnie? Najbardziej mnie bawi ta rozpacz nad tępotą inteligencji rosyjskiej, już wyjaśnione, raby..
Tyle spraw do wyczyszczenia we własnym grajdołku a tu płacze nad Rosją. Bóg z nimi!
U nas afera SKOKowa, Jarosław Polskę zbaw milknie, a jego sługusy wiją się jak piskorze. Afery w UW były? były. Telegraf z kaczorami i Bagsikiem był? był.
Szwindle cały czas były czynione. I co? Nic, przedawnione!
Proszę ciszej użalać się nad oligarchami rosyjskimi czy ukraińskimi. Naszych przekrętów wystarczy.
Mamy co robić..
Mentalność przeciętnego Rosjanina to „sziroka strana moja rodnaja”.
Póki ta strana jest wielka i boją się jej inni to Rosjanin zniesie każdą biedę.
Nie odkrywam tu Ameryki,pisze o tym Pan Autor,wie o tym każdy jako tako znający Rosję i Rosjan.
Znany fakt ale jak dotąd nikt na tę niewolniczą /a może nacjonalistyczną?/ dolegliwość rosyjskiej duszy nie wymyślił żadnego panaceum.
Czy takie panaceum istnieje?…
Panie Autorze,
polecam Panu /i wszystkim znającym j.rosyjski/ ten oto artykuł.
http://www.mk.ru/politics/2015/03/15/patriotizm-s-petley-na-shee.html
Ślepa wiara Rosjan w wielką Rosję oparta jest na przekonaniu o sile swojego kraju. Jednakże Rosji przegrywa spektakularnie ekonomicznie. Recesja już się zaczyna, za kilka miesięcy zaczną się masowe bankructwa firm, ludzie zaczną tracić pracę. Albo Kreml coś wymyśli (wojnę? Terror wewnętrzny? Kapitulację?), albo Rosja pogrąży się w chaosie. Oni mają najwyżej rok lub dwa. Dlatego własnie wchodzimy w niebezpieczne czasy.
W przeszłości fanatyzm w tym kraju wpierany był powszechną biedą. Dziś to czas minionych kilku lat dużej poprawy jakości życia Rosjan dzięki drogiej ropie (błyskotliwa teoria, iż średnia płaca w Rosji nie zmieniła się od czasów Breżniewa i wynosi 10 baryłek ropy). Rosjanie mogą w imię fanatyzmu pogodzić się z jakimś pogorszeniem jakości życia, ale nie z popadnięciem w biedę i utratę pracy. Możliwe, że Kreml także nie wie co z tym począć, sami wpakowali się w to bagno.
Dobry tekst autora i ciekawa dyskusja w komentarzach. Pozdrawiam.
@MaSZ: zdecydowanie, nieznajomość zasad ekonomii doprowadziła Putina do jakiejś umysłowej kołowacizny. Zamiast zabrać się za ratowanie gospodarki, on ruszył na Ukrainę. Nie ma to żadnego sensu, bo skłócił do reszty potencjalnie największego sojusznika z samym sobą. I to na dobre. To chyba obraz paniki lidera, który nie wiedząc, jak wyjść z własnej nieopłacalnej już głupiej polityki eksploatacji paru kopalin, wywołuje bezsensowną wojnę. Tylko czekać, jak kolejne majdany powstaną w wielkich rosyjskich miastach. Jeśli to się nie wydarzy, to zapewne mamy perspektywę kolejnej Korei Północnej, szczerzącej szczerbate kły na cały wrogi świat. Chyba jednak Rosjanie nie są tak głupi jak Putin i niedługo będziemy świadkami jego spektakularnego końca.
Czytam, czytam, drapię się w głowę i zastanawiam się o co tak właściwie sie rozchodzi. A może rozchodzi sie o tzw. patriotyzm?
A może sie rozchodzi o brak tegoż?
W Polsce ponoć patriotyzm zdycha, zastępuje go konsumpcjonizm, ucieczka od Boga, zanikanie rodzinnych związków i brak chęci oddania życia za Ojczyznę w interesie tejże co jest oczywistą oczywistością. Naród polski ginie i ginie jego kultura oparta na pięknej mowie polskiej prezentowanej przez zbawców Ojczyzny co jak dojdą do władzy to wszystko zmienią! Zmienią wszystko, za wyjątkiem położenia Polski, co jak wiemy jest niesprawiedliwością dziejową i trzeba to zmienić!
Amerykanie (ci z usowa) muszą zostać naszymi sąsiadami. Cena nieistotna, przeniesiemy amerykańskich braci na naszą wschodnia rubież.. a zrobimy to sprytnie, zaatakujemy Rosję! Sojusze są święte co doskonale znamy z autopsji. Bracia nas obronią!!
Problem mamy obecnie z demokracją kapitalistyczną, którą przyjęliśmy niczym chrzest za Mieszka. Ponoć konkurencja jest podstawą zdrowych stosunków gospodarczych i międzypaństwowych, tako rzecze dumna cywilizacja zachodnia. Też tak sądzę, bo kapitalizmu zakosztowałem, kiedy był w sferze snów.
Jesteś głupi to zdychaj.. albo czyń wszystko aby twoja głupota stalą się źródłem dostatniego życia. Zapisz się do partii a jak ci będzie niewygodnie to ją zmień na właściwą! bo tylko krowa…
A tu kłopot, ten związany z rodzimym patriotyzmem! Rosja staje się wzorem postawy obywatelskiej, sami patrioci! No.. 85% ..
Czy cholera prawdziwego Polaka nie ciepnie kiedy czyta, że kacapy są bardziej patriotyczni?
A co czytam o matuszce Rosji?
Wiara w Boga umacnia się, kultury swojej ruscy nie chcą zmieniać, nawet tej pijackiej. Nie dają też pogrześć mowy i gotowi są oddać życie za swój kraj!! I straszą! a mają czym..
Od najgłupszego do najmądrzejszego popierają bandytę z Kremla!
A ci światli, nieliczni, o mentalności ludzi z zachodu, (ponoć opozycja) sprytni jak cholera, kombinują jak za cudzą kasę i cudze życie dorwać się do prawie nienaruszonego ruskiego koryta skrytego pod ziemią!
Uff… ulżyło mi..
@@ Andrzej,MaSZ.
Rosja swoje wewnętrzne problemy zawsze usiłowała rozwiązywać i rozwiązywała-niestety-po za granicami kraju.To taka niechlubna tradycja,która oby nie powtórzyła się.
*
Jedynym wyjściem na powstrzymanie kremlowskich awantur jest twarde i zwarte stanowisko wolnego świata. Dzisiaj z tego jednolitego frontu próbują zdezerterować Węgry,Słowacja, Austria,Hiszpania,Cypr i-a jakże-Grecja. Są to pŁotki wśród 28 państw UE ale mogą one narobić smrodu.
Jutrzejszy dzień w Bruxeli będzie bardzo ważny dla jedności UE i dla przyszłości Ukrainy,no i Rosji.
Niewiadomą jest stan zdrowia Putina.Osobiście nie jestem przekonany czy to był Putin czy jego dubler.
Jeśli to był Putin to jego stan zdrowia a może i sytuacji w jakiej znajduje się normalny nie jest.
Po krótkim ukazaniu się przed kamerami nie wyszedł do dziennikarzy co zawsze robił.
Czy jest tak chory,że po tej inscenizacji pod tytułem „Putin żyw” zabrano go karetką medyczną do szpitala czy jest tak ubezwłasnowolniony,że zabrano go więźniarką do miejsca odosobnienia?
Kluczem do rozwiązania zagadki zniknięcia Putina na całe 10 dni jest odpowiedź na pytanie: co musiało się wydarzyć, że nie można go było publicznie pokazać przez tak długi czas? I to mimo ewidentnej paniki służb prasowych Kremla, nieudolnie próbujących stworzyć nieistniejące spotkania wodza.
Obstawiam problemu zdrowotne, może niekoniecznie fizyczne? Może facet ma ataki depresji?
Tekst Leonida Parfionowa opisuje los mediów w obecnej rzeczywistośc, a także stan dusz i umysłów obywateli. W jakimś stopniu koresponduje z przemyśleniami Ernesta Skalskiego.
Pomidory, ogórki i jak najwięcej śmietany…
http://media-w-rosji.blogspot.com/2015/ … etany.html
Po piętnastu latach rządów Władimira Putina ludzie rosyjskich mediów wspominają z nostalgią zainicjowaną przez Michaiła Gorbaczowa politykę „głasnosti”. Przez kilka lat media cieszyły się niebywałą popularnością, telewizję oglądało wielomilionowe audytorium, nakłady prasy drukowanej biły rekordy. Jednak dzisiejsza rzeczywistość w rosyjskich mediach może być wyłącznie przedmiotem troski. Ogólnokrajowe stacje telewizyjne poddane są surowej cenzurze, stały się też głównym instrumentem propagandy. Prasa drukowana znalazła się na marginesie. Media niezależne walczą o przetrwanie. W społeczeństwie zanikła potrzeba korzystania z mediów – alarmuje Leonid Parfionow, jeden z najbardziej szanowanych rosyjskich dziennikarzy. Media straciły swoje audytorium. Ludziom wystarczy kanapa, piwo, pilot do przełączania między stacjami. Dziennikarze i publicyści piszą dla siebie, sami też siebie czytają.
Blog „Media-W-Rosji”: http://media-w-rosji.blogspot.com/
Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/mediawrosji
Twitter: https://twitter.com/mediawrosji