Piotr Topiński: Opowieść żoliborska61 min czytania

()

Opowieść trzecia – kombatancka

Moi rodzice mieli przyjaciół, bardzo zamożnych Żydów z Radomia, którzy po wybuchu wojny uciekli do Warszawy i tutaj, gdzie nikt ich nie znał i nie znał ich pochodzenia, zamieszkali w willi na dolnym Żoliborzu. W obcej sobie Warszawie szukali towarzystwa, nie mam pojęcia jak trafili na moich rodziców i w soboty, dla znajomych organizowali w tym domu kolacje. Stałymi uczestnikami cotygodniowych kolacji, poza moimi rodzicami byli Państwo Kliszkowie – później sekretarz KC PZPR, Władysław Bieńkowski, – późniejszy wieloletni minister oświaty i pierwszy wyklęty przez Gomułkę rewizjonista, oraz człowiek przewijający się przez wszystkie okupacyjne opowiadania mojej rodziny, o którym niewiele wiem – Tadeusz Pitsch. Pitsch był Żydem, świetnie mówiącym po niemiecku, zastrzelił go, po obnażeniu, na ulicy w Krakowie, przypadkowy patrol Wermachtu. O wszystkim opowiadały mi uczestniczki tych kolacji, Rodziców przyjaciółki: Dzidka Ordyńcowa (później polska ambasador w Afganistanie) i Wanda Załuska (później dyr. dep. w Ministerstwie Kultury, znawca starej porcelany). Na kolacjach rozmawiano o ekonomii, Marksie i głośno czytano Keynesa. Hasklerowie mieszkali tam spokojnie, do czasu pojawienia się szmalcownika. W trosce o swych przyjaciół, tak przynajmniej wynikało z relacji moich Rodziców, przeprowadzili się oni do willi na ulicę Święcickiego a Państwo Hasklerowie, zmieniwszy nazwisko na bardziej swojsko brzmiące – Malinowski, w kolejnych zamianach mieszkań zgubili swojego prześladowcę. Pierwszym jednak miejscem ich ukrycia było nasze mieszkanie na ul Krasińskiego 18 (nad sklepikiem spożywczym do dziś funkcjonującym), skąd szybko uciekli, przegonieni przez przerażone i antysemicko nastawione sąsiadki; matkę i ciotkę mojego, późniejszego szkolnego nauczyciela chemii. Pamiętam dobrze Hasklerów, miłych ludzi, udało im się przeżyć okupację. Gestapo wpadło do naszego domu następnej nocy po ich wyprowadzeniu się. Opowiadał mi o tym mój wuj Emil Luchter, akurat wówczas u nas nocował. Gestapo sprawdzało czy w łóżkach, pod kołdrą nie ma więcej wygrzanych miejsc, niż ilość osób w mieszkaniu. Tego dnia szczęśliwie ilość wygrzanych miejsc się zgadzała, więc nie szukali już niczego w szafach ani w dokumentach, wszyscy mieli dobre papiery i nikt nie był obrzezany. Kolejny raz się udało! Udało się też dziewczynie z sąsiedztwa, w trakcie takiego, nocnego „przeczesywania” mieszkań, zostawiwszy w domu małe dziecko, uciekła przed Niemcami, spuszczając się po piorunochronie przez okno z trzeciego piętra. Niemcy wyłamali drzwi i dziecko oddali sąsiadce (sic…). Pamiętam ją z podwórka, jej dłonie nigdy nie odzyskały sprawności. Też jej się udało.

Z willi na Święcickiego nic nie pozostało w mojej pamięci. Byłem za mały. W domowym archiwum jest kilka zdjęć, na których niezdarnie usiłuję wydostać się z piaskownicy. Obok mnie leży piękny seter irlandzki a w tle jakieś grządki, kwiatki i śmiesznie, staromodnie, na czarno ubrana moja babcia. To musi być wczesne lato 1944. Domy na ulicy Święcickiego, jak wówczas, tak stoją do dzisiaj. Przez cały czas okupacji dom był dość aktywnym miejscem na mapie (politycznej) Dolnego Żoliborza. W domu na ul. Święcickiego przez jakiś czas ukrywał się Zenon Kliszko, częstym gościem był Władysław Bieńkowski, z przekazów Ojca wynika, że dom ten był też, przez jakiś czas, miejscem schronienia Dobiesława Damięckiego poszukiwanego przez Niemców listami gończymi za zastrzelenie na Placu Wilsona, współpracującego z Niemcami, innego znanego amanta filmu przedwojennego, Igo Syma. Ojciec twierdził, że Igo Syma zabił ktoś inny. Dobiesław Damięcki pozostał w gronie przyjaciół moich rodziców do swojej śmierci w 1951 roku. Jeszcze udało mi się go zapamiętać. Z jego synami przyjaźniłem się do końca studiów albo dłużej. Historia ukrywającego się, zupełnie w innych warunkach, Dobiesława Damięckiego była ponoć osnową scenariusza filmu „Jak być kochaną” w reżyserii Jerzego Hasa.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

16 komentarzy

  1. Angor 23.11.2012
    • elkaem 23.11.2012
  2. Arko 23.11.2012
  3. jotbe_x 24.11.2012
  4. Angor 24.11.2012
  5. elkaem 25.11.2012
    • elkaem 25.11.2012
  6. andrzej Pokonos 26.11.2012
  7. andrzej Pokonos 26.11.2012
  8. Angor 27.11.2012
    • andrzej Pokonos 27.11.2012
      • Tomasz Popielicki 27.11.2012
  9. Angor 28.11.2012
  10. andrzej Pokonos 29.11.2012
    • Angor 30.11.2012
  11. Anna Sianko 29.11.2012