Piotr Rachtan: Co się wydarzyło w Trybunale Konstytucyjnym…

i kto napisał wniosek poza jakimikolwiek procedurami

16.03.2019

Na ten wyrok oczekiwali wszyscy zainteresowani losem zdemolowanych konstytucyjnych podstaw państwa. Wyrok w sprawie K 12/18 ma być próbą ucieczki przed prawdopodobnie niekorzystnym dla obozu rządzącego Polską wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który może orzec o nieprawidłowym wyborze sędziów – członków Krajowej Rady Sądownictwa. Będzie to efekt złożonych przez Sąd Najwyższy w TSUE pytań prejudycjalnych i wyrok pociągnie za sobą kaskadę skutków, unieważniających kolejne działania Sejmu, prezydenta, neoKRS oraz, co bardzo prawdopodobne, niektórych wyroków sądów powszechnych i Sądu Najwyższego. Czym grozi niekorzystny dla Zjednoczonej Prawicy wyrok TSUE? Wystarczy wyobrazić sobie, że w jego rezultacie możliwe będzie podważenie postanowienia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN o uznaniu za prawidłowe (bądź nie) wyniki wyborów powszechnych do Sejmu i Senatu. Skutki polityczne będą katastrofą. Zapobieżeniu temu zapewne miał służyć wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją ustawy

Ciekawym zabiegiem było dołączenie się grupy senatorów (z PiS) do wniosku neoKRS. Wywołało to niezamierzony efekt, bo dało możliwość Rzecznikowi Praw Obywatelskich zakwestionowania terminu rozprawy, gdyż nie został o nim powiadomiony w ustawowym czasie. Napisał: „Wyznaczenie terminu ogłoszenia wyroku przed upływem ustawowego terminu na zgłoszenie udziału i stanowiska przez Rzecznika stanowi zatem jaskrawe naruszenie obu ustaw poprzez uniemożliwienie organowi konstytucyjnemu podjęcia stosownej decyzji w ustawowo wyznaczonym terminie”. (CzytajRzecznik Praw Obywatelskich pisze do Trybunału Konstytucyjnego: Wyrok w sprawie KRS będzie nieważny}

Drugim, interesującym wydarzeniem, była podmiana dokonana przez Julię Przyłębską w składzie: sędzia Grzegorz Jędrejek, wyznaczony pierwotnie na sprawozdawcę przygotowującego wyrok został niespodziewanie zastąpiony przez dublera – Justyna Piskorskiego. Co otworzy pole do kwestionowania zapadłego rozstrzygnięcia (CzytajPiskorski za Jędrejka, Jędrzejewski wypada: nieoczekiwana zmiana miejsc w Trybunale Konstytucyjnym)

I oto 14 marca zebrani w małej sali Trybunału Konstytucyjnego widzowie usłyszeli niespodziewaną wypowiedź Julii Przyłębskiej, która ogłosiła:

Trybunał Konstytucyjny w składzie tu obecnym, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu dzisiejszym połączonych wniosków Krajowej Rady Sądownictwa i grupy senatorów postanowił:
Punkt 1. Odroczyć termin posiedzenia niejawnego do 25 marca 2019 godzina 11:30.
Punkt 2. Odroczyć termin publicznego ogłoszenia wyroku do dnia 25 marca 2019 godzina 12:00.
O powyższym powiadomić nieobecnych uczestników postępowania.
Proszę państwa, to tyle.
Natomiast przy okazji chciałabym państwa o czymś poinformować. Otóż w dniu wczorajszym do mnie, jako prezesa, jednocześnie przewodniczącego składu orzekającego wpłynął wniosek jednego z sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wniosek poza jakimikolwiek procedurami, wniosek zmierzający do tego, aby skład orzekający podjął określone czynności w ramach orzekania.
Informuję państwa o tym, dlatego że dla składu orzekającego była to sytuacja zupełnie zaskakująca i właściwie ja mogę powiedzieć, jako do sędziego orzekającego w sprawach w sądach powszechnych to sytuacja niebywała.
Dziękuję bardzo. To wszystko

Jest to zapis dosłowny {1:1) ogłoszonego postanowienia i komentarza STK Julii Przyłębskiej.
Formalnie odroczenie jest prawidłowe: oto wpłynęło pismo procesowe Rzecznika Praw Obywatelskich i Trybunał musiał postanowić o odroczeniu.

Jednak zadziwiającemu komentarzowi wygłoszonemu przez sędzię-przewodniczącą składu Julię Przyłębską trzeba poświęcić nieco uwagi. Liczni komentatorzy podejrzewają, że „wniosek poza jakimikolwiek procedurami” napisał jeden/jedna ze „starych” sędziów, których jeszcze zostało kilkoro w Trybunale, by nie dopuścić do niekorzystnych dla samego Trybunału skutków w przyszłości (jego wyrok będzie podważany choćby z powodu zasiadania w składzie orzekającym sędziego-dublera).

Pracowałem 5 lat w Trybunale Konstytucyjnym i z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że żaden, żaden z sędziów wybranych przed 2015 rokiem nie mógłby napisać równie głupiego wniosku. Nie bez powodu od jesieni 2015 do Trybunału wybierane są osoby, do których rządzący mogą mieć pełne zaufanie. I jak dotąd, poza jednym chlubnym wyjątkiem sędziego, kierującego się literą i duchem prawa, a nie interesem rządzących, nie zawiedli się. Dla „starych” sędziów – profesorów Trybunał, konstytucja i etos służby sędziowskiej są zbyt poważną sprawą, żeby podobnie niepoważne działanie podjąć.

Tymczasem w Trybunale trudno ukryć konflikt, który podzielił „nowych”, a w szczególności spowodował ujawnienie się wrogości między Julią Przyłębską a jej najbliższym do niedawna trybunalskim partnerem, który dał się od początku poznać przez niestandardowe zachowania, publiczne połajanki i nieoczekiwane pomysły.

I o ile nie można z pewnością powiedzieć, co napisano we wniosku, to z dużym prawdopodobieństwem można wskazać jego autora…

Piotr Rachtan

Monitor Konstytucyjny


Stanisława Biernata wniosek do sędzi Julii Przyłębskiej poza jakimikolwiek procedurami

Wniosek do sędzi Julii Przyłębskiej poza jakimikolwiek procedurami zmierzający do tego, aby skład orzekający Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 12/18 podjął określone czynności w ramach orzekania

W dniu 14 marca 2019 r. sędzia Julia Przyłębska ogłaszając odroczenie wydania orzeczenia w sprawie K 12/18 dotyczącego KRS wypowiedziała tajemnicze słowa:

wpłynął wniosek jednego z sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wniosek poza jakimikolwiek procedurami, wniosek zmierzający do tego, aby skład orzekający podjął określone czynności w ramach orzekania.

Następnie Pani sędzia dała wyraz swojemu szczeremu oburzeniu.

Nie wiem, czyj i jakiej treści wniosek Pani sędzia miała na myśli, ale korzystając z tego, że orzeczenie nie zostało wydane chciałbym niniejszym wystąpić ze swoim wnioskiem:

sprawę należy przenieść do rozpoznania przez pełny skład sędziów Trybunału na rozprawie, nie zaś przez skład pięciu sędziów na posiedzeniu niejawnym.

Zdaje sobie sprawę z tego, że: :
– powyższy wniosek jest wysunięty „poza jakimikolwiek procedurami,” ponieważ nie ma szczególnego trybu zwracania się do Prezesa Trybunału o to, żeby zarządził rozpoznanie sprawy w pełnym składzie, do czego jest upoważniony. Stosownie bowiem do art. 37 ust. 1 pkt 1/ lit. e) ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, przeniesienie sprawy na pełny skład następuje „z inicjatywy Prezesa Trybunału, a także gdy z wnioskiem /…/ do Trybunału zwróci się skład orzekający wyznaczony do rozpoznania danej sprawy”. Nie znaczy to jednak, że nikt inny nie można wnioskować o wykonanie wskazanej wyżej kompetencji;
– jest to wniosek „aby skład orzekający podjął określone czynności w ramach orzekania”, ponieważ ustalenie właściwego składu orzekającego jest wstępnym warunkiem prawidłowości orzekania. Nie jest to natomiast wniosek dotyczący treści orzeczenia, którego, jako sędzia Trybunału w stanie spoczynku, nigdy bym nie sformułował.

Krótkie uzasadnienie powyższego wniosku

1. Wiele pisano krytycznie o sprawie przed Trybunałem dotyczącej KRS, w której orzeczenie miało być wydane na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 marca 2019 r. Zwracano w szczególności uwagę na to, że:
– skład orzekający był zmieniany (dodałbym teraz: „poza jakimikolwiek procedurami”);
– sprawozdawca został wybrany do Trybunału na miejsce zwolnione przez osobę, która była wybrana na obsadzone już prawidłowo miejsce sędziowskie;
– nie było stanowisk uczestników postępowania;
– nie została spełniona żadna z przesłanek do orzekania na posiedzeniu niejawnym wymienionych w art. 91 ust. 1 ustawy. Są nimi: 1) pisemne stanowiska wszystkich uczestników postępowania oraz pozostałe dowody zgromadzone w sprawie stanowią wystarczającą podstawę do wydania orzeczenia lub 2) sprawa dotyczy zagadnienia prawnego, które zostało wystarczająco wyjaśnione we wcześniejszych orzeczeniach Trybunału, lub 3) z pisemnych stanowisk wszystkich uczestników postępowania bezspornie wynika, że akt normatywny, na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o konstytucyjnych wolnościach lub prawach albo obowiązkach skarżącego, jest niezgodny z Konstytucją.

2. Mniej zwracano natomiast uwagi na inną, istotną, moim zdaniem, okoliczność. Niniejsza sprawa nie powinna być rozpoznawana przez skład 5 osobowy, ale w pełnym składzie Trybunału na podstawie powołanego już art.37 ust. 1 pkt 1/ lit. e) ustawy. Jest to bowiem sprawa „o szczególnej zawiłości”. Tego, że Trybunał powinien w taki sposób zakwalifikować niniejszą sprawę na użytek orzekania nie trzeba nikogo przekonywać. Wystarczy tylko przypomnieć, że nowa ustawa o KRS odrzuciła utrwaloną i powszechnie aprobowaną przez wcześniejsze 20 lat interpretację art. 187 ust. 1 pkt 2) Konstytucji w stosunku do wcześniejszej dwudziestoletniej praktyki. Konsekwencją tego była inna procedura wyboru sędziów – członków KRS, z decydującym udziałem władzy ustawodawczej. Dokonana zmiana ustawowa jest przedmiotem zasadniczych kontrowersji w doktrynie, sięgających podstaw ustrojowych RP, a zwłaszcza podziału władz i niezależności władzy sadowniczej (art. 10 i 173 Konstytucji). Empirycznym dowodem na szczególną zawiłość sprawy jest zresztą także i to, że jej rozpoznanie w składzie 5 osobowym było już dwukrotnie odraczane.

3. Uznanie zasadności powyższego postulatu i przeniesienie sprawy na pełny skład oznaczałoby, że zastosowanie znalazłby art. 92 ust. 4 ustawy: Rozpoznanie na posiedzeniu niejawnym w pełnym składzie wniosku, pytania prawnego albo skargi konstytucyjnej jest niedopuszczalne.

I tego dotyczy mój wniosek.

Stanisław Biernat

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com