Maria Barbara Topolska i Andrzej Stanisław Targowski: Fenomen Unii Lubelskiej z 1569 r. widziany po 450 latach

MP 4760; Matejko, Jan (1838-1893) (malarz); Unia Lubelska; 1869; olej; p³ótno; 298 x 512

Kryzysy i reformy integracyjne przed podpisaniem Unii Lubelskiej; spodziewany opór delegacji litewskiej.   

W 1558 r. w. ks. moskiewski Iwan IV zajął Inflanty, uzyskując na 24 lata upragniony dostęp do Morza Bałtyckiego i w 1562 r. wypowiedział Litwie wojnę, a w 1563 r. zagarnął Połock. Przyśpieszyło to reformy W. Ks. Litewskiego (administracyjna, wojskowa, skarbowa i sądowa – II Statut Litewski z 1566 r., oraz utworzenie sądów na wzór polski). Najważniejszy zaś przywilej Zygmunt August podpisał na sejmie w Wilnie w 1563 r. i dotyczył wybierania na urzędy nie tylko wiernych Kościoła rzymskiego, ale: „.. wszystkich ludzi stanu rycerskiego z narodu szlacheckiego wiary chrześcijańskiej” (J. Ochmański, Historia Litwy, wyd. 2 popr., 1982, s. 204). A więc także prawosławnych i protestantów – a nie jak potocznie nazywa się do dziś, chrześcijanami tylko rzymskich katolików.

Sejm zwołano do Lublina na 23 grudnia 1568 r. po okresie wstępnym od sejmu w Warszawie w 1563 r. i w Parczewie w 1564 r. Obrady  rozpoczęto 10 stycznia i były do marca niezwykle trudne, pomimo niebezpieczeństwa ze strony Moskwy. Niestety delegacja litewska, silna autorytetem Radziwiłłów, piastujących najwyższe urzędy (i krewnych króla Zygmunta Augusta, od czasu małżeństwa z Barbarą Radziwiłłówną i jej koronacji w 1550 r.), nie zgadzała się na przygotowany akt Unii. Zygmunt August  uczynił pierwszy krok dla dobra Unii, zrzekając się praw dziedzicznych do W. Ks. Litewskiego w 1564 r., a Litwini nadal sabotowali kolejne Sejmy. Na Sejm w Lublinie przyjechali dopiero za „żelaznym listem” króla z dnia 31 grudnia 1568 r. i 15 lutego demonstracyjnie odrzucili wszystkie propozycje. Następnie wyjechali nocą z 28/1 marca zostawiając dwóch swoich obserwatorów. Zebrali się na obradach w Wilnie, gdzie uchwalono, że jednak wyjedzie nowa 5 – osobowa delegacja na Sejm do Lublina, gdzie w już w marcu ważyły się losy całego ich państwa.

Sejm Lubelski według diariusza w j. polskim, wydany przez Oskara Haleckiego w 1915 r. pod wymownym tytułem: Przyłączenie Podlasia, Wołynia i Kijowszczyzny (na zawsze odebrano je W. Księstwu i przyłączono do Korony Polskiej), nadaje się na scenariusz filmowy. Desperacja króla Zygmunta Augusta w obliczu wojny z Iwanem IV (my wydaliśmy w latach 1561-1569 ok. 2 mln zł p.; a Litwini tonęli w długach) oraz braku następstwa tronu, w następnych 3 miesiącach zakończyła spory litewsko-polskie. Największy sprzeciw przejawiała nadal magnateria na Litwie i Rusi. Nie bez wpływu na pozytywne zawarcie Unii, było pozyskanie szlachty skutkiem reform w W. Księstwie przed Sejmem Lubelskim i obawa przed krwawym najazdem Moskwy. Szlachta chciała żyć w pokoju rozszerzając swe przywileje i pozycję w wielkim państwie.

Więc jednak miało miejsce parcie do Unii Lubelskiej

Już 3 marca 1569 r. Sejm uchwalił włączenie Podlasia i Wołynia, jako niegdyś należących do Polski. Oto posłowie najpierw z Podlasia (kolonizowanego przez ludność z Mazowsza od średniowiecza) składali osobiście hołd królowi w Lublinie, a potem do końca maja z zamożnego Wołynia (handel Zachodu przez Koronę ze Wschodem). Wreszcie po przełamaniu oporu wielkich właścicieli ziemskich do 6 czerwca 1569 r. włączono Bracławszczyznę i Kijowszczyznę, wobec samotnego ich bytu zagrożonego przez Moskwę i Tatarów. Ciekawe ze posłowie z najdalszego powiatu mozyrskiego z tego województwa, woleli pozostać przy W. Ks. Litewskim. Trzeba było wysyłać komisarzy królewskich, aby przyjmowali przysięgi w terenie, trzeba było niektórym odbierać urzędy itd. Należącymi do Korony Inflantami trzeba było podzielić się z Litwinami. A jednak, liczniejsi i mocniejsi posłowie z Korony Polskiej oraz pragnąca wyższego statusu szlachta litewska i ruska, popierając króla, w pośpiechu dokonali dzieła zjednoczeniowego. O gorącej atmosferze sejmu wypowiedział się fraszkami sekretarz króla, sławny poeta Jan Kochanowski.       

Delegacja litewska po przybyciu 5 kwietnia 1569 r., mogła tylko bezsilnie obserwować obrady. Zwłaszcza w końcowym etapie sejmu w czerwcu. Mowa Jana Chodkiewicza starosty żmudzkiego (28 czerwca) zasłynęła, jako obrona W. Księstwa i atak, wygłoszona dobrą polszczyzną o przymuszeniu strony litewskiej. Prosił też o cofnięcie inkorporacji ziem ruskich, z płaczem mówiąc: „jak bardzo nas to boli…” że jesteśmy zmuszeni ustąpić przed przeszkodami, losem i czasem”. I dalej: „o rozszarpaniu naszego królestwa…że już podcięliście nam skrzydła”. (O. Halecki, Przyłączenie Podlasia, Wołynia i Kijowszczyzny,  Warszawa 1914,  s. 206-207).

Akt Unii Lubelskiej (w 19 punktach) zadziwia dobrą polszczyzną, wykształconą jako język literacki oraz w druku od końca XV w. Był podpisany przez 2 biskupów, 35 panów i 40 posłów z województwa wileńskiego, trockiego, witebskiego, brzeskiego oraz 3 z Wilna (2 katolików: burmistrz i pisarz – katolicy oraz burmistrz prawosławny) i pozostałą szlachtę („będącą i niebędącą”) na sejmie z W. Ks. Litewskiego.

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com