Maria Barbara Topolska i Andrzej Stanisław Targowski: Fenomen Unii Lubelskiej z 1569 r. widziany po 450 latach

Opinia Marii Barbary Topolskiej

Opinia o skutkach unii lubelskiej M. B. Topolskiej jest wszechstronnie przedstawiona w licznych artykułach (od 1975 r.) i publikacjach (od 1984 r.). Najpierw w W. Ks. Litewskim, a następnie na włączonych w 1569 r. ziemiach ruskich (aż do 1939 r.). Zwłaszcza napływ i zasługi Polaków we wszystkich dziedzinach, rozpowszechnienie się reformacji (po unii już ok. 200 zborów), produkcja książek drukowanych od 1553 r. w XVIII w., głównie w j. polskim, rozpowszechnienie stylu gotyku i renesansu i baroku. Jej badania oszczędnie traktowali historycy litewscy, i nie cytuje ich prof. A. Bumblauskas.  Gdy uznał (s. 80), że nadszedł już czas oceny „strat”, jakim był „program polskojęzyczny”, to powinni to zrobić tylko litewscy historycy: „Społeczeństwo W. Ks. Litewskiego stało się europejskie i włączyło do cywilizacji zachodniej”. W opozycji do prawosławnej Moskwy wskutek przemian gospodarczych, społecznych i kulturalnych „powstał naród szlachecki z historyczną świadomością i kroniką pochodzenia”. Wyjaśniamy, że idzie tu o wielkość i dumę z państwa Giedyminowiczów, ich dynastii oraz mit pochodzenia Litwinów od przybyłych z czasów okrucieństw Nerona Rzymian.

Konkluzja z okazji 450-lecia Unii Lubelskiej

Rozwój cywilizacyjny Centralno-Wschodniej Europy w II Tysiącleciu jest bardzo dynamiczny, z jednej strony charakteryzowany niezliczonymi konfliktami zbrojnymi i dynastycznymi państw i państewek, a z drugiej strony obszar ten był świetnym kęsem dla takich agresywnych potęg jak Turcji Otomańskiej, Szwecji, Prus, Austrii, Niemiec („lebensraum”), Moskwy, Rosji, czy ZSRR. Obszar ten jest także zachodnią częścią „lądu serca” (tak nazwanego przez angielskiego geografa Halforda McKindera), co oznacza, że kto rządzi tym obszarem rządzi światem. Strefa ta została określona przez walijskiego historyka, prof. Normana Daviesa jako „Boże Igrzysko” (nazwane dla Jego eksperymentów). Jest to obszar specjalny w geografii świata. A zatem charakteryzuje się wielkim skomplikowaniem procesów cywilizacyjnych. Być może, które przerastały swą złożonością zdolności rozwiązywania problemów przez ówczesnych władców i ich doradców oraz elity. Dlatego na temat ich decyzji i skutków można prowadzić obecnie niekończące się dyskusje i konkluzje. Tym samym oddalając się od sedna trendu i jego skutków. Przeciwstawiając się tej metodzie oceny, konkluzja współczesna jest następująca:

  1. Unia Lubelska przez 450 lat dała Polakom, Litwinom, Rusinom, Białorusinom i Ukraińcom, Żydom i innym nacjom poczucie ważności, a nawet chwilowej wielkości, kiedy RP Obojga Narodów w XV-XVII w. była największym europejskim państwem z silnym rolnictwem – jego produktami i przemysłem materiałów budowlanych, które eksportowała na Zachód do Anglii i innych krajów.
  2. Narody wchodzące do tego państwa nigdy nie byłyby w stanie osiągnąć swej wielkości, a co zatem inspirującej dumy, a nawet zachować swe istnienie, gdyby zawsze funkcjonowały samodzielnie. Niby dlaczego, obecnie państwa te są albo chcą być członkami Unii Europejskiej?
  3. To prawda, że j. polski zdominował inne języki rodzime na tym obszarze. Ale dzięki temu był komunikacyjnym mostem w zachodnio-zorientowanym europeizowaniu wschodniej Europy. Dzisiaj takim językiem jest j. angielski i nikt w tych państwach go nie eliminuje, a wręcz przeciwnie uznaje go za bardzo pozytywne narzędzie skomunikowania, modernizacji i globalizacji. Czyli wyjścia z izolacji i prowincjonalizmu. Na przykład takie kraje ze swymi etnicznymi językami wybrały j. angielski: Indie mają kilka języków etnicznych, ale ich wspólny, urzędowy to j. angielski. Ponieważ uczą się jego od dziecka, świetnie nim władają i dają sobie znakomicie radę wszędzie w świecie.Singapur, Tajwan i Hong Kong są głównie, a nawet jedynie zamieszkałe przez Chińczyków, którzy wybrali za język urzędowy j. angielski. Irlandia i Malta, mając etniczne języki za urzędowy, wybrały j. angielski.
  4. To prawda, że Litwini jako małe państwo mają poczucie krzywdy doznanej przez większe państwa. W przypadku roli Polski była to tylko „krzywda” kulturowa. Polska ma przecież swoje poczucie krzywdy i to typu krwawej eliminacji polskiego społeczeństwa przez większe państwa. Co ciekawe, Polacy mają wielkie uznanie dla litewskiej dynastii Jagiellonów.
  5. Polacy ponownie gorąco witają Litwinów w kolejnej wspólnocie, tym razem nie „obojga” a 28 narodów w UE, po niemal połowie tysiąclecia od czasu pierwszego naszego związku w UL. Pamiętajmy, że te narody są szczęśliwe, które chcą być szczęśliwe. 
  6. Litwini w UE, jako język informacyjny (dawniej j. polski) przyjęli j. angielski. Włada nim ok. 30% ludności, w tym młodzież w ok. 80%. Co więcej, Litwini nawet swą walutę zastąpili euro, czyli modernizują się szybciej od Polski.
  7. O roli integrowania się małych państw z UE niech świadczy fakt, że Szkocja, zagrożona wyjściem W. Brytanii z UE w 2019 r., chce ponownego referendum. Ponieważ chce pozostać w UE. Podobnie Irlandia Płn.; w razie Brexitu nie zgadza się na obecnie obowiązująca sztywną granicę, dzielącą ją z Irlandią Płdn.

Maria Barbara TopolskaAndrzej Stanisław Targowski

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com