***

Na szczęście w minionej dekadzie udało się wykorzystać pomoc finansową z Unii i wybudowano siedem eleganckich stacji Metra 2, od Dworca Wileńskiego do Ronda Daszyńskiego, W zasadzie powinny nam one wystarczyć, bo chyba zdajemy sobie sprawę, że następnych sześć przystanków linii nr 2 nie będzie równie luksusowych.
Przejdźmy jednak od warszawskich szczegółów urbanistycznych do głównych problemów infrastruktury ogólnopolskiej, czyli dróg oraz linii kolejowych — i zacznijmy od zaplanowanej na oddanie do użytku w końcu 2019 roku drogi ekspresowej S17, najbardziej „odwleczonej” ekspresówki w Polsce.
Jak powszechnie wiadomo kierowcom, droga krajowa DK 17 zanim przemianowano ją na drogę ekspresową S17 z Warszawy do Lublina, była główną trasą między centrum kraju i piękną Lubelszczyzną oraz Roztoczem, (potem prowadzącą do granicy z Ukrainą). Droga ta była także dobrze znana kierowcom z dwu słynnych korków. Głównymi punktami tych koszmarnych utrudnień były znane w kraju miasteczko Garwolin oraz wioska Kołbiel, będąca skrzyżowaniem tranzytowej DK 17 przez Lublin do granicy oraz najważniejszej obwodnicy Warszawy DK 50, (dla tirów jadących na wschód Europy).
Przez wiele lat GDDKiA obiecywała, że zbuduje bezkolizyjne skrzyżowanie z drogami wokół Garwolina oraz udrożni słynne rondko w Kołbieli — i w końcu między listopadem 2005 a wrześniem 2007 powstała piękna obwodnica o parametrach drogi ekspresowej. Obiecano też podróżnym, że niedługo Generalna Dyrekcja zabierze się za budowę pozostałych 100 kilometrów ekspresówki do samego Lublina, ale nawet nie tknięto korka w Kołbieli z powodów… piłkarskich. Niestety, okazało się bowiem, że otrzymaliśmy prawa do organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej w roku 2012 — i niemal wszystkie najważniejsze plany drogowe w kraju poszły do kosza.
Dotychczasowe projekty drogowe i kolejowe opóźniły się często o kilka lat, a głównymi celami zostały autostrady A4 i A2, którą minister Nowak z PO oddał kibicom piłkarskim w ostatniej chwili, z niedokończoną nawierzchnią i bez punktów obsługi dla podróżnych.
W ostatniej chwili nie wiadomo po co obudowano autostradę A2 drogimi i paskudnymi ekranami z obu stron i tuż przed pierwszym meczem na Stadionie Narodowym (dawniej Dziesięciolecia) samochody ruszyły.
Niestety, przy okazji odpadły projekty bezkolizyjnego skrzyżowania w Kołbieli i budowa ekspresówki S17 ruszyła ponownie dopiero po 11 latach, w 2018 roku, ale z dużym rozmachem i prędkością.
Tym razem, za nowych rządów, była to zupełnie nowa koncepcja organizacyjna. Całą trasę S17 od zjazdu z głównej autostrady A2 w Warszawie do Brześcia, po zakręcie do Lublina, podzielono na siedem kilkunastokilometrowych odcinków, a teren przekazano do zagospodarowania czterem znanym od dawna w całej Polsce przedsiębiorstwom, którymi były Budimex, Strabag, PORR i Moto Engil.
Przy okazji odpadły także stare plany i zamiast wybudować wiadukty nad nowym skrzyżowaniem w pierwszej kolejności, po dodatkowych korektach zapowiada się, że nowe skrzyżowanie w Kołbieli zostanie oddane do użytku dopiero pod sam koniec 2019 roku, lub nawet w połowie roku 2020, jako ostatni element całej inwestycji.
