Zbigniew Szczypiński: Pamięć po śmierci3 min czytania

()


27.02.2025

Andrzej C Leszczyński umieścił niedawno na tej stronie jak zawsze subtelny, pełen cytatów i odniesień do literatury, esej o życiu. Ta filozoficzna analiza życia jako fenomenu, życia rodzącego się ze śmierci, nasuwa mi myśl następującą – a może warto tak samo, albo nawet głębiej, wejść w temat śmierci jako tak samo uniwersalnego fenomenu jak życie.

To nie będzie esej w stylu Andrzeja, on ma swój warsztat i fiszki z lektur, a ja tylko przemyślenia wynikające z bieżącej obserwacji tego, co dzieje się wokół.

Najnowsza „Polityka” poświęcona jest w dużym stopniu pamięci Mariana Turskiego, wieloletniego redaktora i kierownika redakcji historycznej „Polityki”, człowieka który był świadkiem historii i który naprawdę wiedział czym jest i życie, i śmierć.

No to co to jest śmierć? Czy to tylko ustanie wszystkich funkcji życiowych, czy coś więcej?

Współczesna medycyna rozróżnia różne stadia śmierci i wie kiedy jest koniec życia. Ale to tylko biologiczny aspekt, pozostaje całe morze problemów i spraw, które powstają w jej następstwie, poczynając od prawnych przez społeczne i kulturowe normy jakie obowiązywały i obowiązują ludzi w różnych kulturach i czasach. To bardzo złożony temat, nie do rozebrania w tym krótkim tekście.

Z wielu aspektów wiążących się z tematem śmierci chciałbym zająć się pamięcią. Tym co pozostaje po człowieku po jego śmierci. Pamięć to konstrukt społeczny, pamiętają konkretni ludzie i to jest pamięć prywatna. Jej treść jest też prywatną sprawą konkretnych ludzi, to oni są tymi, którzy ją tworzą, przeżywają i dają, lub nie, jej świadectwo wobec innych. To bardzo prywatna sprawa i nie da się jej ująć w żadne ramy prawne, a wszystkie próby podejmowane przez władze, najczęściej totalitarne, narzucenia obowiązkowych form przeżywania pamięci o zmarłym, kończyły się spektakularną klęską.

Skoro pamięć to konstrukt społeczny, to jest też miejsce na ponad prywatne formy jej uzewnętrznienia. Pamięć o Marianie Turskim jako historyku, wielkim redaktorze i twórcy muzeum Polin będzie kontynuowana w utworzonym właśnie Funduszu Nieobojętnych, którego celem ma być kontynuacja przesłania Mariana Turskiego – „początkiem nienawiści jest obojętność” i tego słynnego przykazania – „Nie bądź obojętnym.”

To piękna forma upamiętnienia mądrego człowieka, który umarł ale który żyć będzie tak długo, jak długo będziemy pamiętać to jego przesłanie.

Każde życie kończy się śmiercią. To, kiedy się tak stanie, zależy od bardzo wielu zmiennych, zmiennych losowych, warunków życiowych, wyposażenia genetycznego. Nikt nie jest panem swojego życia i nikt nie może przeciwstawić się śmierci jako jego zakończeniu. Można słać przesłanie – „nie wszystek umrę”, ale to tylko nadzieja, nie pewność. Pewność jest raczej w tym, że „wszystko przemija” niż, że „nie wszytek umrę”.

Życie ma swój cykl, od narodzin przez wzrastanie i rozwój do stabilizacji i osłabiania funkcji życiowych i sprawności społecznych, po kres wszystkiego. To uniwersalny proces, dotyczy wszystkich żywych – dla niektórych ludzi jest to jakaś satysfakcja – ale to słaba przesłanka by czuć się lepiej.

Lepiej już było – pamiętamy taką złośliwą puentę politycznego dowcipu sprzed lat. Nadzieja na to, że nagle stanie inaczej jest mała, ale póki jest, to jest jeszcze nie najgorzej.

To ostatnie odnosi się do sytuacji na świecie gdzie trwa festiwal pychy małych ludzi na wielkich stanowiskach. Ale pamiętamy – „wszystko przemija” i oni też przeminą, a pamięć o nich wyda sąd wydany tu, na ziemi, przez ludzi, a nie przez jakieś abstrakty. I będzie to zapomnienie…

Zbigniew Szczypiński

Polski socjolog i polityk. Założyciel i wieloletni prezes Stowarzyszenia Strażników Pamięci Stoczni Gdańskiej.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. acl 27.02.2025
  2. Kazio 28.02.2025
  3. slawek 03.03.2025