Z wirusem w chowanego
24.03.2020 Kończąc śniadanie, za oknem widzimy zbliżającego się listonosza. Nie nosi ani maski, ani plastykowych rękawiczek. Gołymi rękami z torby wyciąga paczkę listów. Segreguje je, a potem wrzuca do naszej skrzynki. Idę po listy, a po powrocie kładę je na kuchennym stole. Grażyna odwraca głowę …
