Jerzy Dzięciołowski: Ofiara szczególnej troski
21.09.2019 Było pięknie. Słoneczko zaglądało na poddasze leśniczówki. Osika za łąką migotała delikatnie listkami witając poranek. – Wstawaj chłopie, szkoda życia, zachęciłem się do opuszczenia łóżka, i wtedy okazało się, że lewa noga od biodra do podłoża nie funkcjonuje. Najpierw rzuciłem kurwą (chociaż …
