10.08.2026
Bo tak wygląda z lotu ptaka komentatorski jazgot pod polemicznym artykułem Pana Wojciecha.
Z żabiej perspektywy nie lepiej: kumkanie, skrzek, rechot, na szczęście w języku ojczystym i obszarze jednego bajora, wszystko w opakowaniu premium z logo Studia Opinii.
Jeden tylko uczony łosoś ni z gruszki, ni z pietruszki wyrwał się z łacińską sentencją śląc imiennie zaadresowane: Simili similis gaudet. Miał być prztyczek, wyszedł dwuzdaniowy wtręt.
God bless him.
W jakich szuwarach, w tym z przymrużeniem oka symbolicznym bajorowisku, wylądowali Panowie Maciej i Marek Jastrząb ze swoimi stonowanymi, merytorycznymi komentarzami? Dobrze by było cofnąć taśmę i zaproponować interlokutorom powtórkę dyskusji, lecz bez zacietrzewienia, bez bezpodstawnego ciskania zarzutów i nademocjonalnego ich odpierania.
Szanowni Studioopiniowcy!
Studio Opinii jest jedno, opiniodawców grono do zliczenia, a opinii powinna być mnogość, by to forum, będąc nadal niszowym – tego nie przeskoczymy, było portalem pulsującym życiem. Nie twórzmy zakazów, nie wyznaczajmy kierunków, bo to krótka droga. SO ma Dyrygenta, zapracowanego, ale dopóki nie pojawi się grupa pojętnych i chętnych do przejęcia części obowiązków, nic się nie zmieni. Musimy polegać na Pana Wojciecha wyczuciu możliwości i smaku, życząc Mu wyśmienitego zdrowia i wielu jeszcze lat życia.
I piszmy, na Boga, żeby było w czym przebierać i czym szare komórki karmić.
WaszeR d. Londyński

Spojrzałem na komentarze pod felietonem W.Kuszko i powstrzymałem się zarówno od przeczytania, jak tez od napisania własnego komentarza. W takim razie umieszczę mój komentarz tutaj, gdzie jak na razie jest cisza i spokój. Oto on: teksty pana Bielejewskiego mogłyby być o jakieś 90% krótsze, zachowując ten sam ładunek informacji. Byłyby łatwiejsze do przeczytania, przyjemność byłaby większa, zaś korzyść byłaby taka sama.