Stanisław Obirek: Terapeutyczny wymiar pamięci — przezwyciężyć przemoc wyobrażoną

Tak właśnie stało się we Francji, gdy przyjęcie odpowiedzialności za dziedzictwo kolonialne umożliwiło nowe spojrzenie na Zagładę:

Przechodząc od modelu pamięci rywalizującej do modelu pamięci wielokierunkowej, możemy zauważyć, że to, co działo się około roku 1961, nie jest ani prostym zapominaniem, ani wymazaniem jednych wspomnień przez inne. Widzimy raczej wytwarzanie nowej pamięci Zagłady i ustanawianie łączników między Zagładą a skierowaną przeciw Algierii przemocą, które z kolei pomogą później stworzyć nową pamięć wydarzeń 17 października [xxxiii].

Jeszcze raz godzi się podkreślić, że uruchomienie pamięci wielokierunkowej dokonało się dzięki zainteresowaniu wydarzeniem, jakie miało miejsce 17 października 1961 roku poza środowiskiem historyków, a przede wszystkim w mediach, filmie i literaturze. To właśnie te środowiska sprawiły, że pamięć o masakrze robotników algierskich i brutalność wojska i policji francuskiej w Algierii sprowokowały autentyczny opór społeczny i stały się częścią wyobraźni zbiorowej.

Spotkaliśmy się w Polsce i w Kielcach w przeddzień rocznicy pogromu. To wydarzenie ciąży nad historią miasta i jego mieszkańców. Ale chyba nikt tak wiele nie zrobił, jak właśnie to miasto, by się z tą pamięcią uporać i ją przepracować. Może warto w tym kontekście przypomnieć interesujące spostrzeżenia na temat Polski, jakie poczynił francuski filozof katolicki Emmanuel Mounier na miesiąc przed tym strasznym wydarzeniem. Pisze o tym amerykański badacz polskiego pochodzenia Piotr H. Kosicki [xxxiv]. Kosicki obszernie cytuje relacje z podróży Emmanuela Mouniera, który wraz z innymi intelektualistami francuskimi (katolikami i komunistami) odwiedził Polskę w maju 1946 roku (od 6 do 31), a obszernymi refleksjami podzielił się z czytelnikami swego pisma „Esprit” już w czerwcu. Tekst jest dostępny w wersji elektronicznej, więc każdy zainteresowany może do niego sięgnąć. O ile wiem, przed Kosickim nikt tego tekstu nie wyzyskał, więc pozwalam sobie przytoczyć fragmenty z rzeczonej książki, która została wydana, co zasługuje na podkreślenie przez Instytut Pamięci Narodowej. Im więcej takich publikacji tym bardziej będzie możliwe stworzenie klimatu otwarcia i akceptacji dla pluralizmu interpretacyjnego naszej trudnej przeszłości. Okazuje się bowiem, że postawy antysemickie w społeczeństwie polskim nie były odosobnione, a raczej stanowiły regułę, co ze zdumieniem zauważył katolik Mounier, życzliwie nastawiony do polskiego społeczeństwa. Zdaniem Kosickiego „Powojenny antysemityzm wyrósł z doświadczeń czasu wojny oraz z religijno-ideologicznej mieszaniny, w której skład wchodziła swego rodzaju odmowa Żydom statusu »osoby ludzkiej« w sensie personalizmu katolickiego” [xxxv]. Odwołuje się przy tym do znanych wyników badań historyków skupionych w Centrum Badań nad Zagładą Żydów, jednak szczególną uwagę poświęca reportażowi z Polski Emanuela Mouniera, w dużej części poświęconemu polskiemu, tuż powojennemu antysemityzmowi.

Kosicki pisze z uznaniem o przenikliwości spostrzeżeń francuskiego filozofa: „Mounier z iście zegarmistrzowską precyzją zdiagnozował przewrotnie paradoksalny skutek, jaki przyniósł Polsce koniec wojny – wskrzeszenie antysemityzmu” [xxxvi]. Przytacza też obszerne fragmenty z tekstu Mouniera zatytułowanego we francuskim oryginale w formie pytania „czy w Warszawie panuje porządek?” („L’ordre regne-t-il a Varsovie?”):

Można było sądzić, że ta hekatomba położy kres antagonizmowi rasowemu, tym bardziej że większość Polaków zachowała się w podziwu godny sposób, ratując prześladowanych. Jednak niemal w każdym środowisku, również w środowiskach katolickich, a nawet wśród najbardziej wielkodusznych czy najwyżej postawionych katolików antysemityzm kwitnie, jak gdyby eksterminacja nigdy nie dotknęła narodu Izraela. […] Jednak twarda postawa, jaką przyjmują wszyscy, gdy tylko poruszy się ten temat, nie zdając sobie sprawy, że popadają w najbardziej pospolity na całym świecie model antysemityzmu – wszystko to przyczynia się do panowania pewnego klimatu pogardy, zdystansowania i rozproszonej wrogości, w którym akty przemocy, mające swe korzenie gdzie indziej – bez względu na to, co się dzieje – znajdują tu pewne współsprawstwo [xxxvii].

Obserwacje Mouniera powinny być wpisane w szerszy kontekst świadectw literackich, dzienników i pamiętników z epoki. Również działalność organizacji żydowskich dokumentujących (kontynuując absolutnie unikatowe osiągnięcia zespołu Emanuela Ringenbluma, który zgromadził olbrzymi materiał dowodowy nie tylko zbrodni niemieckich ale i zróżnicowanych postaw społeczeństwa polskiego), zarówno wojenne zbrodnie jak i powojenne tragedie ocaleńców z Zagłady. Wyróżnia się zwłaszcza, zakrojona na większą całość lecz niestety nie ukończona, książka Nachmana Blumentala, Słowa niewinne, opublikowana w 1947 roku [xxxviii], która w niczym nie ustępuje klasykom nowomowy takim jak George Orwell czy Victor Klemperer.

Moje wystąpienie chciałbym zakończyć akcentem optymistycznym, który znalazłem u Johna Hartmana, psychiatry z Michigan University. Hartman od lat zajmuje się rozwiązywaniem konfliktów etnicznych. Razem z polskimi historykami z Przemyśla zaproponował rodzaj wspólnej terapii dla mieszkańców miasta, z którego wywodzą się jego żydowscy przodkowie – wspólną opiekę nad cmentarzem i miejscami kultu. To doświadczenie próbuje zaszczepiać wśród mieszkańców miasteczek pamiętających żydowskich sąsiadów. Chciałbym przywołać ostatni akapit tekstu Hartmana pomieszczonego w książce upamiętniającej przemyskich Żydów:

Kluczem do jakiegokolwiek pojednania pomiędzy Polakami i Żydami jest gotowość uznania cierpień drugiej strony, realistycznego zaakceptowania odpowiedzialności za klęski i niedostatki własnej grupy, oraz wola zaakceptowania i odbycia żałoby po stratach, zarówno materialnych, jak i psychologicznych związanych z wojną. Oznacza to konieczność weryfikacji mentalności opartej na paranoicznej idei wroga. Gdyby tak się stało, zarówno Polacy, jak i Żydzi mogliby nareszcie docenić fakt, że dzięki swojemu tysiącletniemu współistnieniu na jednej ziemi zyskali więcej, niż gdyby się nigdy nie spotkali [xxxix].

Można oczywiście się zastanawiać czy jest to postulat realistyczny, czy można porównywać cierpienia Żydów i Polaków, chrześcijan i Żydów, tak jak się zastanawiamy czy można porównywać cierpienia Niemców i cierpienia Polaków. Można się niepokoić o niepowtarzalność Holocaustu. Ale można też spróbować inaczej, tak jak próbuje John Hartman i jego przemyscy przyjaciele albo jak to czynił Abraham Joshua Heschel, który nie tyle rozpamiętywał krzywdy swego narodu, ile starał się dostrzec piękno wspólnego zamysłu przemiany świata – tikkun olam.

<strong>Stanisław Obirek</strong>
Stanisław Obirek

Ur. 21 sierpnia 1956 w Tomaszowie Lubelskim – polski teolog, historyk, antropolog kultury, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, były jezuita.

Przypisy


[i] Paul Connerton, „Seven types of forgetting”, w: „Memory Studies, styczeń 2008, t. 1, s. 59-71.

[ii] Marc Augé, Formy zapomnienia, przekł. Anna Turczyn, Kraków: Wydawnictwo Universitas 2009, s. 29.

[iii] Tamże, s. 13.

[iv] Tamże, s. 25.

[v] Tamże, s. 29.

[vi] Tamże, s. 90.

[vii] Jean-Claude Schmitt, Duchy. Żywi i umarli w społeczeństwie średniowiecznym, przekł. Aleksander Witt Labuda, Gdańsk-Warszawa, Wydawnictwo MARABUT, Oficyna Wydawnicza VOLUMEN 2002, s. 218.

[viii] Anna Malewska-Szałygin, „Świadomość historyczna mieszkańców Narola”, w: „Etnografia Polska”, t. XXXIV, z. 1-2, 169-181.

[ix] Tamże, s. 175.

[x] Odwołuję się tutaj do kategorii wypracowanej przez Jana Assmanna w książce dostępnej również w polskim tłumaczeniu Pamięć kulturowa. Pismo, zapamiętywanie i polityczna tożsamość w cywilizacjach starożytnych, przekł. Anna Kryczyńska-Pham, wstęp i red. naukowa Robert Traba, Warszawa 2008.

[xi] Idith Zertal Naród i śmierć. Zagłada w dyskursie i polityce Izraela, przekł. Jan Maria Kłoczowski, Kraków 2010.

[xii] Peter Novick, The Holocaust in American Life, Boston 2000.

[xiii] Hasia R. Diner, With Reverence and Love. American Jews and the Myth of Silence after the Holocaust, 1945-1962, New York 2009, s. 8.

[xiv] Fryderyk Nietzsche, „Pożyteczność i szkodliwość historii dla życia”, w: Niewczesne rozważania, przekł. Leopold Staff, Warszawa 1912, s. 111.

[xv] Michael Rothberg, Pamięć wielokierunkowa. Pamiętanie Zagłady w epoce dekolonizacji, przekł. Katarzyna Bojarska, Warszawa: Instytut Badań Literackich Wydawnictwo, 2015.

[xvi] Tamże, s. 7.

[xvii] Tamże, s. 15.

[xviii] Avishai Margalit, The Ethics of memory, Cambridge MA 2002.

[xix] Rothberg, Pamięć wielokierunkowa, dz. cyt., s. 35.

[xx] Daniel Beauvois, Trójkąt ukraiński. Szlachta, carat i lud na Wołyniu, Podolu i Kijowszczyźnie 1793-1914, przeł. Krzysztof Rutkowski, Lublin 2016.

[xxi] Więzły pamięci niepodległej Polski, red. Zdzisław Najder, Kraków 2014.

[xxii] Rothberg, Pamięć wielokierunkowa, dz. cyt., s. 179-180.

[xxiii] Tamże, s. 193.

[xxiv] Peter Novick, The Holocaust in American Life, Boston: Mariner Books 2000.

[xxv] Rothberg, Pamięć wielokierunkowa, dz. cyt., s. 252-253.

[xxvi] Hasia Diner, We Remember with Reverence and Love, New York: New York University Press 2009.

[xxvii] Jan Tomasz Gross, Sąsiedzi, Sejny 2000.

[xxviii] Jan Błoński, Biedni Polacy patrzą na getto, Kraków: Wydawnictwo Literackie 1996.

[xxix] Mateusz Szpytma, The risk of survival: the rescue of the Jews by the Poles and the tragic consequences for the Ulma Family from Markowa, Warszawa-Kraków 2009.

[xxx] Rothberg, Pamięć wielokierunkowa, dz. cyt., s. 300.

[xxxi] Tamże, s. 318.

[xxxii] Tamże, s. 318-319.

[xxxiii] Tamże, s. 325.

[xxxiv] Piotr H. Kosicki P. H. (2016). Personalizm po polsku. Francuskie korzenie polskiej inteligencji katolickiej, przekł. Jerzy Giebułtowski. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej.

[xxxv] Tamże, s. 196.

[xxxvi] Tamże, s. 194.

[xxxvii] Tamże, s. 194.

[xxxviii] Nachman Blumental, Słowa niewinne, Kraków: Żydowska Komisja Historyczna 1947.

[xxxix] John Hatrman, „Stosunku polsko-żydowskie a Holocaust. Spojrzenie psychologiczno-historyczne”, w: Pamiętamy każdy dzień… Losy Żydów przemyskich podczas II wojny światowej, Przemyśl 2001, s. 297.

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com