Kategoria: Z Londynu widziane

WaszeR Londyński: Nie fotyguj się już więcej, Waszczyk

2016-11-04. Wstydu oszczędź. A w ogóle to cała ta dobrze zakręcona zmiana pofatygowałaby się na zieloną trawkę — albo nie zwlekając do wiosny już teraz na alpejskie stoki; może jaka lawina ich zmiecie? Wskazany w tytule jest jednym z komiczniejszych klaunów tej cyrkowej trupy. I najbardziej szkodliwych, bowiem …

WaszeR Londyński: P-rezydent A.D. 2016 będzie się zastanawiał – no nie…

2016-10-31. Nad podpisaniem. Kiedy ustawy o samorządzie i szkolnictwie przyjdą do niego. Bez należytych konsultacji ze środowiskami. Najpierw zaciekawiony poszedł na dywanik wszystkowiedzącego agenta od wywiadu i wojskowości z błahym zapytankiem o francuski południowy wiatr, a podbudowany pokrętnym pewnie bełkotem (albo może i obsztorcowany) nabrał haust powietrza w płuca …

WaszeR Londyński: Jak Konstanty radził był. Sobie

2016-10-30. Tak, tak. Onże z tych szlachetnie historycznych i teraźniejszo najwłaściwszych. Jak dziejowy pomost. Szefuje Ministerstwu Zdrowia. Z siedzibą, jak przystało urodzeniu szefa, w pałacu. Wart Pac tego pałaca. No nie, nie organizuje balów — wiadomo, że urzęduje, czyli teoretycznie: planuje, kieruje …

WaszeR Londynski: Czyżby deficyt jaj, panowie?

2016-10-23. Ano właśnie. Istotę problemu uświadomił mi tak naprawdę dopiero niedawny czarny protest niosek, ratujący honor ogółu, a i tak potrzebowałem kilku dni i paru kopniaków, by dotarło gdzie trzeba. O facetach więc dziś rzecz bez pardonu Przede wszystkim typowo męskie służby mundurowe. Chociaż za mundurem …