Tag: Andrzej Koraszewski

Andrzej Koraszewski: Primas Poloniae i jego niepokojący brak zgody

„Nie może być zgody, by naruszać to, co nienaruszalne” – powiedział Prymas Polski i są to słowa w najwyższym stopniu niepokojące. Nie były te słowa wypowiedziane po obejrzeniu filmu „Tylko nie mów nikomu”. Po tym filmie Prymas powiedział, że „jest głęboko poruszony”. Czym? Tym, o czym wiedział od lat? …

Andrzej Koraszewski: Serwus, madonna, czyli signum temporis

10.05.2019 Niech inni księgi piszą, ja sobie pomyślę, co o tym myślę. Proszę nie traktować tego poważnie, ja tylko się zastanawiam, jak to wszystko sobie poukładać i dlaczego reakcje na obrazek tęczowej Madonny wywołały w moim umyśle obraz karykatury Jarosława Kaczyńskiego w turbanie z dymiącą bombą. Sprawa nie jest …

Andrzej Koraszewski: De non existentia Dei

Aczkolwiek od dawna wiedziałem, że istnieje Fundacja im. Kazimierza Łyszczyńskiego i wiele razy śledziłem organizowane przez nią imprezy, dopiero teraz dowiedziałem się o istnieniu wydawanego przez tą fundację kwartalnika „Przegląd Ateistyczny”.  Niedawno Fundacja zorganizowała zlot ateistów w podpłockiej Soczewce, która leży zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od mojego domu, …

Andrzej Koraszewski: Ewangelia według pana Jeża

Pan Jeż jest prostym tarnowskim biskupem, wiernym tradycji swojego cechu. Jak dowiadujemy się z Wikipedii, jest homiletykiem i teologiem dogmatycznym, znaczy się, pisał i bronił rozprawy o teologii dogmatycznej, za co otrzymał doktorat. Sam tytuł jego rozprawy mnie zachwycił: „Christus Communicator. …

Andrzej Koraszewski: Biły się dwa bogi

Jak mógł wyglądać Jezus? Fotografa wtedy nie było, Żydzi malarstwa nie uprawiali, w sąsiednim Egipcie kwitła niezwykle realistyczną sztuka malowania portretów na sarkofagach. W tak zwanej oazie fayumskiej  znaleziono sarkofagi z początków naszej ery, pokazujące twarze zmarłych z tego regionu. Nikt, kto ma serce …

Andrzej Koraszewski: Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona

Jakże inaczej ten Wielki Piątek można świętować, kiedy już wiemy, że przy całej tragedii ocalał miedziany kogut, a w nim resztki cierniowej korony, którą Chrystus miał na głowie, dźwigając krzyż na Golgotę. Nie jestem pewien czy wszystko zrozumiałem, bo jedna informacja głosi, że cierniową …