Przemysław Wiszniewski: Bardzo lubię, jak pan tak mlaska…
016-10-29. – Panie prezesie, lepię te pierogi i lepię, a pan nie zjada. – Lep, powiatowa, każdy robi to, co najlepiej potrafi. Lep i nie drukuj! – Ale pomyślałam sobie, że zagniotłam za dużo ciasta i mi zostało. – Nie zawracaj mi głowy ciastem! Schowaj do lodówki, albo pokrój na kluski do rosołu. …
