Mateusz Kijowski: Nie jestem rycerzem na białym koniu

Mam się bić (z całym światem)?


Eugène Delacroix, Wolność wiodąca lud na barykady

Nie byłem, nie jestem i nie będę rycerzem na białym koniu. Jeździłem kiedyś konno, ale zawsze na koniach ciemnych i bez zbroi. Żart. Ale… przecież tego ode mnie oczekiwano. Dzisiaj każdy szuka wytłumaczenia, dlaczego nie sprzeciwił się, kiedy uruchomiono przeciwko mnie prowokację. Nie znajdując powodów prawdziwych i logicznych brnie w wytłumaczenia coraz bardziej absurdalne. Tak działa racjonalizacja w obliczu poczucia, że zrobiło się coś nie tak. Bo skoro ja jestem dobry, a zachowałem się tak, jak się zachowałem, to muszę sobie wytłumaczyć, że miałem rację. Swoich własnych tłumaczeń nie poddajemy takiej analizie logiczno etycznej, jak tych u innych, więc łatwo coś sobie wdrukować. I tego się potem trzymamy.

Po co to wszystko piszę? Sam nie wiem. Przecież ci wszyscy, którzy sobie już dawno zracjonalizowali, teraz nawet nie będą czytać. Pewnie nikt z nich nie dotrze do tego miejsca. Wiedzą i nie potrzebują weryfikacji swojej wiedzy. Ale może jakiś zapalony badacz? Może ktoś, kto z jakiegoś powodu zapomniał swoją racjonalizację? Może… no dobrze, jeżeli ktoś dotarł do tego miejsca, to gratuluję i dziękuję. Oraz serdecznie pozdrawiam.

Mam się …?


Vincent van Gogh, Autoportret z obciętym uchem

Mateusz Kijowski

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com