Kategoria: Felietony

Jerzy Klechta: Na nowy rok — śmiech przez łzy

2016-12-31. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Politycy, którzy przegrali, aby wygrać muszą wnieść się na wyżyny, muszą odkryć przed widownią (narodem) nowe perspektywy, nie zaś mówić jedynie jak rządzący psują to i owo. Jesteśmy świadkami walki z wiatrakami, niektórzy z nas …

Człowiek który znał więcej liczb

2016-12-31. Listopad. Właśnie kiedy z błyszczącym od chromu pucharem w ręku zmierzałem w stronę wyjścia usłyszałem zza moich pleców kobiecy głos: – A więc to jest ten nowy mistrz Europy w grze sudoku. Proszę zaczekać. Odwróciłem się. Za mną stała kobieta w brzoskwiniowym kostiumie. Z twarzy okolonej …

Jerzy Klechta: Okupant we własnym kraju

2016-12-29. Dostojnik polskiego Kościoła, abp Stanisław Gądecki przestrzega przed skostnieniem duchownych i sprzeciwia się wiązaniu księży z określoną partią polityczną. Jednocześnie inny hierarcha nie kryje swoich sympatii. Stoi przed ołtarzem i protestujących w Sejmie nazywa okupantami. Nie musi być jedności w poglądach. Świat dzieli …

Jerzy Klechta: Wielka trójka

2016-12-28. Nowy Rok to podsumowanie starego i prognozy na 2017. W polityce przewodzi „wielka trójka”. Trump, Putin i — hurra! — wreszcie Polak: pan Kaczyński. „Tygodnik Powszechny” dał ich podobizny na okładkę. Zostali zaprezentowani jako PROFIL 2017. To przesada, ale ukazano ich na podobieństwo …

WaszeR Londyński: Trąby na choinkach

2016-12-23. Na choinkach, obok bombek, będą wisieć piskie trąby, różne szydła, dudy, ziobra, jakby równie były zdobne; wisieć, by nie ludzkim trąbić, ale kaczym kwakać głosem: dobrą nowinę wam niosę. Hej, kolęda, kwa kwa kwa! Niestety, znów idą po-mroczne …
Marzyński

Marian Marzyński: Państwo Trump

2016-12-20. W swojej florydzkiej rezydencji, którą kiedyś chciał sprzedać za sto milionów (a teraz pewnie za dwieście), Pan Donald obudził się jak zwykle przed piątą rano, sprawdził stan swego członka i zaczął tweetować: Nie żądałbym od Chińczyków zwrotu podwodnego drona, kosztował zaledwie …

WaszeR Londyński: No i stało się…

2016-12-19. …co się miało stać. Nadszedł ten dzień – prof. Rzepliński za burtą. Bardzo łatwy do odepchnięcia wiosłem. Wiatry, dla jednych pomyślne, dla innych nie, wiały przecież w tym właśnie kierunku. Będący w pewnego rodzaju opresji nie wysyła jednak sygnałów SOS …