Andrzej Koraszewski: Polska w chórze łajdaków
2015-07-05. W czasach Erazma listy zazwyczaj wysyłano przez zaufanych znajomych. Efekt był zabawny, bo ciekawy list czasami szybciej trafiał do drukarza niż do adresata. Wysiłek i wydłużony czas przekazywania informacji zmuszał do obszernego przedstawienia sprawy, korespondencyjna rozmowa była autentyczną rozmową. Dziś szybkość …
