Marek Jastrząb: Szczęśliwego normalnego Roku!
Jeszcze nie zwiędła sztuczna choinka i jeszcze nie zdążyłem odejść od wigilijnego stołu, a już przyszło mi świętować Nowy Rok. Czułem się, jakby zaatakował mnie bakcyl życzliwości. Popadłem więc we wzniosły nastrój i znów usłyszałem upiorny „tupot białych mew”. Nabuzowany szampitrem, odczuwałem coś …
