Marian Marzyński: Czas snu
2016-05-17. Dopiero tutaj, w warszawskim „BB Chopin” na Smolnej, oddalony od Grażyny i domu w Bostonie uświadomiłem sobie, że wypracowałem sobie ostateczny podział mojego życia na sen i jawę. A stało się to w rozmowie z Tadeuszem Rolke, przyjacielem od półwiecza, którego obudziłem o 6:00 rano, przewidując, ze wieku lat co najmniej osiemdziesięciu …
