Marian Marzyński: Uchodźca na statku do nikąd
2015-09-13. natan gurfinkiel i ja spędziliśmy w latach 1969/1970 szereg miesięcy (ja z żoną, dwuletnim synem i moimi rodzicami – aż sześc), na skibecie, zakotwiczonym w porcie kopenhaskim statku dla uchodźców, służącym nam za obóz przejściowy (warunki mieszkaniowe w Cetniewie są dużo lepsze). Dzięki tym długim miesiącom …
