Krzysztof Łoziński: Cała Polska czeka na swego Dubczeka

marzec 682013-03-08. Według obiegowego sądu, w 1968 roku przez świat, od Francji po Chiny, przetaczała się wielka fala studenckich buntów. Jest to jednak pogląd błędny, bo w rzeczywistości przetaczały się trzy, albo i cztery zupełnie różne fale, przypadkowo zbieżne w czasie.

We Francji uczniowie i studenci podnieśli bunt na rzecz komunizmu, przeciw mieszczańskiemu społeczeństwu swoich rodziców. „Paryska wiosna” nie była ruchem na rzecz wolności, lecz przeciw niej, choć szeregowi uczestnicy tego ruchu wierzyli, że walczą o wolność. Wierzyli też przywódcy tego ruchu, autoofiary własnego populizmu i głupoty. Złudzeń nie mieli tylko agenci KGB. W swoich raportach do Moskwy określali owych przywódców mianem: „użyteczni idioci”.
W Czechosłowacji buntowało się społeczeństwo i postępowała odwilż w szeregach partii komunistycznej. „Praska wiosna” była z całą pewnością ruchem na rzecz wolności, choć odbywała się pod przywództwem komunistów, którzy próbowali stworzyć rzecz niemożliwą – komunizm z ludzką twarzą. W Polsce nastąpił powszechny, antykomunistyczny bunt młodzieży. Ruch „marca 68” domagał się wolności i stał się początkiem trwałej opozycji antykomunistycznej.

Uwaga: tekst został podzielony na strony. Dostęp do kolejnych stron u dołu artykułu.

W Chinach Mao Zedong rozkręcał właśnie „dziesięciolecie chaosu” za pomocą kampanii „Wielka Proletariacka Rewolucja Kulturalna”, „Strategia Trzeciego Frontu” i „Kampania Zwalczanie Konfucjusza i Lin Biao”. Polegało najpierw na mordowaniu przez Hunwejbinów wszystkich wykształconych ludzi, później kogo popadnie, a w końcu na masowym mordowaniu przez wojsko, a także zsyłaniu na wieś i do łagrów, hunwejbinów, wykonawców Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej. Za pomocą Strategii Trzeciego Frontu Mao Zedong odbierał Hunwejbinom broń, a że najłatwiej odebrać ludziom broń, gdy już są martwi, to na przykład największe miasto Chin – Szanghaj – przed szturmem przez tydzień ostrzeliwano z armat. Kontynuacją tej kampanii (i mordowania) była Kampania Zwalczania Konfucjusza i Lin Biao.

Jak widać, wszystkie te ruchy, poza polskim i czechosłowackim, niewiele miały ze sobą wspólnego.

Demokratyczne państwo francuskie stłumiło bunt za pomocą pałek i armatek wodnych, w zasadzie bez większych strat z obu stron.

„Praska wiosna” została zmiażdżona przez sowieckie czołgi. Zginęło około dwustu osób, w tym 90 zostało bezpośrednio zabitych przez wojsko sowieckie, głównie w Pradze. Co najmniej 800 osób zostało rannych. Dziesiątki tysięcy poddawano przez lata różnym represjom.

„Marzec 68” stłumiono bez ofiar śmiertelnych za pomocą intensywnego pałowania. Aresztowano i uwięziono 2700 osób (większość na bardzo krótko). Zapadło kilkadziesiąt wieloletnich wyroków. Tysiące młodych ludzi usunięto z uczelni i szkół. Sporą część z nich wcielono represyjnie do wojska na okres od kilku miesięcy do trzech lat.

Trudno powiedzieć, ile ofiar pochłonęła „Strategia Trzeciego Frontu” w Chinach. Całe „dziesięciolecie chaosu” kosztowało życie około 50 milionów ludzi, ale historycy nie są tu zgodni. Oceny wahają się od jednego do stu milionów, przy czym ocena pierwsza jest zupełnie nieprawdopodobna (głosi ją partia komunistyczna i jej wielbiciele wśród zachodnich sinologów). Myślę, że sama „Strategia Trzeciego Frontu” to ponad 10 milionów zabitych.

Jak widać, również pod względem skali tłumienia, analogia między francuskim łagodnym pałowaniem a chińskim ostrym strzelaniem może powstać tylko w umyśle kogoś, kto o najnowszej historii świata nie ma bladego pojęcia.

Print Friendly, PDF & Email

11 komentarzy

  1. bisnetus 2013-03-08
  2. BM 2013-03-08
  3. andrzej Pokonos 2013-03-08
  4. Jerzy Łukaszewski 2013-03-09
  5. Krzysztof Łoziński 2013-03-09
    • PIRS 2013-03-09
  6. Krzysztof Łoziński 2013-03-09
    • bisnetus 2013-03-09
  7. Jerzy Łukaszewski 2013-03-09
  8. Anna 2013-03-09
  9. de mowski 2013-03-13
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com