Kategoria: Jastrząb lata

Marek Jastrząb: Gu-Gu

17.09.2026 Miał lekką palmę i dużą głowę, co najlepiej było widać w pełnym słońcu; łysa czaszka, w której na moment pojawiały się myśli, by zniknąć w podskokach. Pracował przy popielniczkach, a zarobione pieniądze wydawał na fajki. Lecz nie palił, tylko częstował; lubił obserwować twarze, sam jednak milczał. Zanim …

Marek Jastrząb: Młody

13.09.2026 Gdy zadzwonili ze szpitala, że go ratują i operacja trwa, nie bardzo zrozumiał, co i jak. W pierwszym odruchu szlachetności wysłał do żony SMS z informacją, że tam jedzie. A kiedy znalazł się przed operacyjną salą, ona już była: zapłakana, roztrzęsiona, pełna pytań o sens. Niestety, nie mógł na nie odpowiedzieć. Też …

Marek Jastrząb: Tadeusz Borowski

11.09.2026 Po przeżyciu obozowych traum zastanawiał się, czy wypada i można jeszcze pisać o ukwieconych łąkach i przeczystych nieboskłonach. Czy drwiący śmiech pokoleń nie zagłuszy aby szczebiotliwych zachwytów, a późnym wnukom nie zostanie „ani wiersz, ani proza, tylko kawał powroza”? Widok wstrząsających scen likwidacji warszawskiego …

Marek Jastrząb: Piękno

08.09.2026 Postęp w sprawach technicznych jest nierównomiernie rozłożony. W Indiach, dajmy na to, lepianki z gliny sąsiadują z luksusowymi wieżowcami naszpikowanymi elektroniką. Statystyczny nomada z Arabii Saudyjskiej odżywiający się piaskiem i ropą naftową do popicia, posiada telefon satelitarny. W Korei Północnej większość społeczeństwa opycha …

Marek Jastrząb: Klub pod Wesołym Mamlaczem

05.09.2026 Maurycy usiadł w kątku, przy kontuarze, w pobliżu półotwartych drzwi, obok muzyka, którego zatrudniono w Klubie na etacie wirtuoza. Widział, jak kawiarniane opary wsysały do środka zastępy smakoszy. Co pewien czas wykopywały nasyconych, a brzuchaty szatniarz kłaniał im się cyklicznie. Lubił tu bywać, kochał …

Marek Jastrząb: Patrioci z odzysku

03.09.2026 Od chwili wejścia w życie ustawy o kapitalnym remoncie ideałów, poczęło dokuczać nam świeżutkie spojrzenie na zasraną rzeczywistość. Zaczęła się więc totalna ruchawka; wśród poprawiaczy zamierzchłych wydarzeń powstał tumult i prawie że konstruktywny ferment, a na grono uczonych wygwizdanych przez niejedną uczelnię, czyli na otoczenie …

Marek Jastrząb: Remisja

01.09.2026 Pewnego dnia obudziłem się odmieniony. Nic mnie nie bolało, umysł miałem jasny i prosty, litery czytanego tekstu nie zmieniały położenia, słowa układały się w zdania, zdania w rozdziały, a książka znaczyła to, co miała znaczyć. Bez trudu i karkołomnych interpretacji mogłem uchwycić jej …

Marek Jastrząb: Przekładaniec

30.08.2026 Mam w swojej bibliotece utwory pisane krwią, farbowane wzruszeniem, niedosytem, tchnące prawdą dzieł nacechowanych cynizmem. Znaleźć też wśród nich można książki nudne i zawiłe, jakieś odstręczające i limfatyczne cegły upstrzone drętwym, dworskim stylem topornego propagandzisty, komercyjne i kompromisowe, …