Rozśmieszanie aptekarek
10.10.2018 Dwie młode aptekarki buzie mają kremem nawilżone, pod oczami ani jednej zmarszczki. Jestem jedynym klientem. Dobry czas na zwierzenia. – Moja żona Grażyna – zaczynam – ma sporo zmarszczek, które pieszczotliwie nazywam praleczką. Od lat, jeżdżąc po świecie, przywożę …
