Kategoria: Warto przeczytać najpierw…

Andrzej Markowski-Wedelstett: Pożegnalny „Majsterkowicz”

09.03.2026 Pożegnanie Jest to moje ostatnie „okienko” cyklu „Majsterkowicz” w Studiu Opinii. Niestety wzrok już nie bardzo pozwala mi na szukanie i sprawdzanie w fachowych periodykach aktualnie poprawnych, a także ewentualnie nowych możliwości rozwiązań technologicznych związanych z zagadnieniami w dotychczas zamieszczanych tematach cyklu. Ale, za zgodą Redakcji …

JS: Plagi polskie

27.02.2026 Zdanie odrębne Trudno afirmatywnie zdefiniować chorobę, kiedy się nie jest lekarzem… Zwykły śmiertelnik opisuje ją przez negację – jako brak zdrowia, kondycji, sił; ból fizyczny, psychiczny, zaburzenie naturalnego dobrostanu organizmu, który ulega czasowej bądź nieodwracalnej degradacji. Kiedy choroba …

Zbigniew Szczypiński: Gdynia ma sto lat!

15.02.2026 10 lutego moja Gdynia obchodziła swój jubileusz. 10 lutego 1926 roku Gdynia otrzymała prawa miejskie. Nadanie praw miejskich zwieńczyło starania wielu ludzi, by to w Gdyni powstał duży i nowoczesny port morski dający Polsce niezależność od Wolnego Miasta jakim …

JS: Pogarda i szyderstwo

22.01.2026 Zdanie odrębne Te dwie postawy (albo stany emocjonalne) zwykle idą w parze… Pogarda poprzedza szyderstwo, bądź za nim podąża; są jak para bliźniąt jednojajowych, które funkcjonują nierozłącznie i trudno je rozdzielić … Szary/zwykły człowiek rzadko pozwala sobie na zachowania pogardliwo-szydercze; wie przecież, …

Krzysztof Bielejewski: Na trzeźwo o niepodległości

11.11.2025 11 listopada. Święto państwowe. Czerwono-białe flagi powiewają na balkonach, dzieci biegają z chorągiewkami, a w telewizji leci kolejna transmisja z przemarszu facetów, którzy bardziej przypominają rekonstrukcję Powstania Warszawskiego niż obywateli XXI wieku. Czasem nawet pojawi się koń. A jeśli koń – …

Artur Nowak: Filipiny – kraj uśmiechu i strachu

08.10.2025 Pierwszy dzień na Filipinach pachnie wilgocią, spaloną benzyną w korkach ale nikt się denerwuje. Słońce majaczy za nasiąkniętymi wilgocią chmurami a już czuję, jak pot wsiąka mi w koszulę. Chavit śmieje się, jakby wszystko było tu proste. — Nie bój się. Jak będzie chciał …