Jerzy Łukaszewski: Tato nie wraca; ranki i wieczory
2015-05-07. … we łzach go czekam i trwodze; Rozlały rzeki, pełne zwierza bory i pełno zbójców na drodze. Wiersz Mickiewicza zaczyna się od stwierdzenia oczywistości, jaką był stan bezpieczeństwa obywateli w dawnych wiekach, a raczej jego braku, który to stan stworzył całkiem pokaźną literaturę …
