Dzienniki Morawskiego (20)47 min czytania

()

2015-04-30

W dzisiejszym odcinku dziennika odnotuję, iż w sobotę 25 kwietnia wraz z mą córką Natalią Morawską-Bocti spędziłem kilka godzin w Polsko-Europejskim Domu Spokojnej Starości w Lailly-en-Val. Ów Dom czuję się w obowiązku od czasu do czasu odwiedzać. Na cmentarzu w Lailly znajduje się grób mych rodziców. Grób, jak głosi umieszczony na nim, staraniem Polskiego Towarzystwa Opieki nad Polskimi Zabytkami i Grobami Historycznymi we Francji ( de facto staraniem prezeski tego Stowarzyszenia, Barbary Kłosowicz-Krzywickiej) napis: „Kajetan Morawski, przez ćwierć wieku ambasador Wolnej Polski we Francji i Maria Turnów Morawska, pierwsza prezeska PFH czyli Polskiego Funduszu Humanitarnego (we Francji)”. Gdy idzie o mnie jestem Prezesem Honorowym PFH, zaś moja córka zasiada w Radzie owego Funduszu mającego w swej pieczy ten nasz Dom w Lailly. Poza nami byli w ową sobotę obecni w Lailly inni członkowie Rady PFH, np. ceniona postać tutejszej Polonii, pułkownik Jerzy Baranowski. Gdy chodzi o mą córkę i mnie, to bardzo mile przywiózł nas samochodem z Paryża wybitny, francuski członek owej rady!

W Lailly powitali nas: obecny Prezes Polskiego Funduszu Humanitarnego, były długoletni, niezwykle zasłużony dyrektor Domu dr nauk humanistycznych UKSW Marek Szypulski oraz jego małżonka, no i rzecz jasna obecna pani dyrektor domu, młoda i najwyraźniej wysoce sprawna, wielce w dziedzinie opieki nad seniorami fachowa – Francuzka!

Spotkaliśmy tam też, rzecz jasna, pewną liczbę mieszkańców Domu, np. b. walecznego żołnierza AK Wojciecha Luterka oraz jego żonę (także niegdyś z AK) znaną polską malarkę, Janinę Jasińską!

Z kolei muszę podkreślić, iż rzuca się w oczy, że Dom jest świetnie prowadzony! Panuje tam wzorowy porządek, jest b. czysto! Pensjonariusze mają dobre warunki pobytu, są pod stałą opieką no i są dobrze odżywiani!! Jednak z polskiego punktu widzenia martwi mnie fakt, że coraz mniej tam pensjonariuszy Polaków!! Trzeba temu przeciwdziałać. Może polskie służby konsularne we Francji, w Belgii i w innych krajach mogłyby zbliżyć się do Domu, w sferze „starych Polonusów”, rozrzuconych po krajach, np., lecz nie tylko Europy Zachodniej (mamy pensjonariuszkę nawet z USA) – zrobić Domowi w Lailly odpowiednią reklamę. Jedno w mym pojęciu pewne – ścisła współpraca Domu z polską służbą konsularną jest pożądana.

Dodam, że Dom i cmentarz w Lailly to SANKTUARIA POLSKIEJ EMIGRACJI AUTENTYCZNIE POLITYCZNEJ, niegdyś ofiarnie walczącej o wolność. W Lailly swego czasu schronienie znajdywało wielu spośród najbardziej niezłomnych i najbardziej bojowych polskich uchodźców politycznych, w tym np. admirał Józef Unrug, dwóch generałów, szereg wielce zasłużonych działaczy SPK, wybitnych dziennikarzy, b. dyplomatów Wolnej Polski itd., itd.

Władze RP od dawna znają patriotyczną wagę i historyczne znaczenie Domu w Lailly!! Dom niegdyś odwiedziła śp. prezydentowa Maria Kaczyńska wraz ze śp. dyrektor Izabelą Tomaszewską. Częstymi gośćmi Domu bywali: ambasadorowie RP we Francji (np. Jerzy Łukaszewski, Stefan Meller, Jan Tombiński…) oraz kolejni konsulowie generalni w Paryżu. No i bywało tam wiele innych polskich osobistości, dwoje wicemarszałków Senatu itd., itd.) A w dawnych latach Dom odwiedził późniejszy prezydent RP na wychodźstwie Edward Raczyński, a wiele tygodni tam spędzał Józef Czapski ze swą siostrą Marią…

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.