2015-05-03
Jak wynika z doniesień tutejszych środków masowego przekazu, aż pięć francuskich miast (Amiens, Boulogne-Billancourt, Paryż, Nicea i Saint-Denis) chciałoby, aby przyszłe Europejskie Muzeum Mediów powstało na ich terenie! Władze tych miast mają w najbliższych dniach zapoznać się z dokumentacją techniczną i finansową dotyczącą tego projektu.
Pomysł stworzenia takiego wielkiego i „supernowoczesnego” muzeum wysunęła Christine Kelly – pochodząca z Gwadelupy, znana francuska dziennikarka telewizyjna, były członek francuskiego Conseil Suprieur de l’Audiovisuel. Od razu tę inicjatywę poparło wiele osobistości francuskich i europejskich. W pierwszej chwili jako możliwą siedzibę muzeum ponoć wymieniano Brukselę. Teraz jednak, jak już wspomniałem, mowa jest o kandydaturze pięciu miast Francji.
Owo muzeum ma być miejscem, gdzie zwiedzający będą mogli się zapoznać zarówno z historią mediów, jak i z ich współczesnością, a w tym np. z najnowszymi metodami pracy rozgłośni radiowych i telewizji, metodami high-tech … Rzecz w tym, by szerokiej publiczności (w tym, rzecz jasna, młodzieży) pokazać to, co się określa mianem codziennej rzeczywistości medialnej, zarówno tej już należącej do przeszłości, jak i najnowocześniejszej. Muzeum ma też poświęcać sporo uwagi minionemu i obecnemu oddziaływaniu mediów na szerokie masy, ich roli społecznej np. w upowszechnianiu kultury.
Mam nadzieję, że owo muzeum poświęci także nieco uwagi historycznej roli Radia Wolna Europa i Radia Swoboda. Też np. niegdyś spontanicznie się rodzącym Radiom „Solidarność”. Apeluję o zainteresowanie się tym problemem do dynamicznego prezesa Wspólnoty Francusko-Polskiej, Krzysztofa Jussaca, niegdyś redaktora w paryskim Radiu „Solidarność”. Apeluję rzecz jasna również do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i do prezesa Krzysztofa Skowrońskiego. Jak mi wiadomo, Krzysztof Jussac nie od dziś z SDP współpracuje! Może jest szansa, by filia Europejskiego Muzeum Mediów powstała w Polsce? (wiele ciekawych materiałów archiwalnych w Polskim Radio zgromadził Andrzej Mietkowski).
Z kolei odnotuję, że Marek Zaradniak, ceniony dziennikarz tego świetnego dziennika, jakim jest „Głos Wielkopolski”, zdaje się być zwolennikiem powołania do życia Muzeum RWE? Uroczyste pożegnanie Rozgłośni Polskiej RWE miało miejsce z Poznaniu . Wtedy to, 21 czerwca 1994 r., z inicjatywy Aliny Perth-Grabowskiej i pod kierownictwem Jana Nowaka powstało nasze Stowarzyszenie, noszące obecnie jego imię. A więc może Poznań (i jego muzea) mógłby w porozumieniu z naszym Stowarzyszeniem stworzyć izbę pamięci poświęconą RWE?…
Jedno pewne. Ważne, by w Polsce podtrzymywać pamięć o niedawnej przeszłości. Idąc tą drogą – jak wiadomo – w porozumieniu z Aldoną Gawecką, wysuwam koncepcję założenia na Żoliborzu w salach cytadeli Muzeum Żołnierzy Wyklętych oraz tych, których w Polsce i zagranicą „ścigało” UB, weteranów „zimnej wojny”, ludzi takich jak Mirosław Chojecki, czy Piotr Jegliński, którego ponoć chciano „zlikwidować”.
