Dzienniki Morawskiego (20)47 min czytania

()

2015-04-29

W związku z mym wczorajszym dziennikiem w którym pisałem, że Unia Europejska winna we własnym interesie opracować i „zrealizować” ze swego budżetu coś w rodzaju „planu Marshalla” dla Afryki, pewien bardzo wybitny czytelnik, dobry znawca afrykańskiej problematyki pisze mi: „Zgadzam się, że tędy droga. Moja żona (…) od wielu lat popiera przez swą Fundacją inwestycje, które dają miejsca pracy w Kamerunie, kraju z którego pochodzi. (…) Niestety bezwzględność wielkich firm i procesy korupcjogenne, wprowadzane przez pośredników, przypominają nasze początki ekonomii rynkowej w Polsce”. Z dalszego ciągu owego listu jasno wynika, że wiele państw tego kontynentu „patrzy na Polskę z zaciekawieniem” i że Polska gdyby nauczyła się działać profesjonalnie „na rynkach globalnych”, mogłaby mocno rozwinąć swą gospodarczą działalność tam i swą „obecność” na afrykańskich rynkach.

Inny czytelnik z kolei podkreśla, że kierownictwo Unii Europejskiej winno wreszcie zrozumieć, że jeśli szybko nie damy sobie rady z potęgowaniem się w szeregu krajów wpływów „terrorystycznego dżihadu”, i że jeśli nie pomożemy Afryce w szybkim wejściu na drogę modernizacji i rozwoju gospodarczego – czekać nas będą bardzo groźne „problemy”, między innymi zamachy terrorystyczne, oraz trudny do opanowania „zalew” Europy przez nielegalnych imigrantów. Czytelnik ten dodaje, iż uważa pomysł EUROPEJSKIEJ OCHOTNICZEJ LEGII SZYBKIEJ INTEWENCJI MILITARNEJ za świetny! Nie rozumie, że jeszcze go nie wprowadzono w życie… Pyta, czemu nasi posłowie do Parlamentu Europejskiego nie przedstawili owego polskiego pomysłu na owym parlamentarnym forum?

Z kolei w związku z mym dziennikiem z 23 kwietnia, profesor dr hab. Aleksander Woźny m.in. zauważa: „Ukraina uzyskała przed laty niepodległość, ale, jak się zdaje, „przespała” czas na wzmocnienie państwa. Znamy ówczesne wydarzenia i wiemy jak było… Brak doświadczenia państwowego uczynił swoje. Słabe władze państwowe i oligarchowie dbający o własne interesy i bogactwo…”

Dociera do mnie też pytanie na mój temat. Jeden z czytelników pyta, czemu nadal uważam się za „polskiego korespondenta w Paryżu”, podczas, gdy w rzeczywistości jestem pamiętnikarzem. Odpowiedź prosta. Jest prawdą, iż od dawna nie ma już RWE. Jestem tego radia emerytowanym korespondentem. Jednak wierny staremu, długoletniemu nawykowi, dzień w dzień piszę me korespondencje, me uwagi „widziane z Paryża”, które bynajmniej nie mają charakteru pamiętnika, choć – rzecz jasna – często przynoszą informacje dotyczące także lat dawnych! Ważnym elementem tych moich codziennych notatek jest właśnie dialog z czytelnikami (zawsze chętnie notuję ich uwagi i myśli)!! Dodam, iż te me „korespondencje” z Paryża można znaleźć nie tylko w mym blogu, lecz także w cenionych, wielkich portalach czy serwisach internetowych, jak „Studio Opinii” Stefana Bratkowskiego czy „Na Temat” Tomasza Lisa. Niekiedy trafiają one na łamy różnych pism. Tak więc nadal jestem „korespondentem z Paryża”. Nadal jestem członkiem SDP (przed laty byłem prezesem koła Paryż SDP). Nadal mam też kartę prasową.

A teraz z innej beczki. Z radością spieszę odnotować fakt, że Krzysztof Jussac podjął decyzję ponownego kandydowania na od lat przezeń zajmowane stanowisko prezesa tej, tak ważnej organizacji, jaką jest Wspólnota Francusko-Polska. Jussac dobrze prowadzi tą kluczową w życiu tutejszej Polonii organizację. Na przykład, wraz z jej znakomitym sekretarzem generalnym, profesor Barbarą Miechówką, organizuje on, utrzymane zawsze na wysokim poziomie i trafiające w sedno interesujących naszą Polonię zagadnień, tradycyjne Uniwersytety Letnie.

A ja nie od dziś czuję się z ową Wspólnotą mocno związany. Jestem jej członkiem od kilkudziesięciu lat. Współpracowałem blisko z założycielem tej Wspólnoty, Jerzym Jankowskim oraz z jej ówczesną ekipą kierowniczą, w skład której wchodził cały szereg czołowych działaczy francuskiej Polonii, np. słynny architekt i urbanista Janusz Deryng z Lille. Następnie współdziałałem też z późniejszymi kierownikami Wspólnoty Francusko Polskiej, na przykład z prezesem Leszkiem Talko i sekretarzem generalnym Brunonem Wickiem.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.