Dzienniki Morawskiego (20)47 min czytania

()

2015-05-01

Ucieszyła mnie wiadomość, iż w połowie maja br. w Gdyni, w zabytkowym budynku Dworca Morskiego na Nadbrzeżu Francuskim – tego dworca, przez który swego czasu udawało się na mające ich zawieść na obce ziemie okręty, setki tysięcy wyjeżdżających za chlebem rodaków – zainauguruje działalność Muzeum Emigracji! Owa, jakże ważna dla naszego narodu i dla naszego państwa placówka, gromadzi cenne, związane z ową przeszłością eksponaty oraz „prowadzi działalność naukowo-badawczą poświęconą dziejom emigracji Polaków na różne kontynenty”.

Co wielce istotne, Muzeum posiada też już relacje dźwiękowe i filmowe pewnej liczby owych emigrantów, owych „koronnych świadków” wydarzeń i problemów przeszłości!!! (swego czasu odwiedziła mnie tu, w Paryżu, ekipa wydelegowana przez to Muzeum i nagrała moją relację)

Z punktu widzenia naszego narodu i naszego państwa, raz jeszcze podkreślę, ta inicjatywa Prezydenta i Rady Miejskiej Gdyni – ma kolosalne znaczenie. Wszak polska diaspora w świecie liczy się w milionach. Ten fakt jest dla Polski nie do końca wykorzystanym atutem! Jasne, że trzeba umacniać więzy łączące masy polonijne z krajem, dawać owym masom poczucie, że dla Polski bardzo się liczą, że winny zacieśniać więzy z ojczyzną, często ją odwiedzać, kupować w Polsce domy, domki czy mieszkania. W miarę możności w Polsce inwestować, budować więzy gospodarcze między nią a ich krajami zamieszkania, promować w świecie polskie towary… Jedno pewne – dobrze pojęty interes Polski nakazuje zacieśniać „dialog i współpracę” kraju z Polonią, „dialog i współpracę” obopólnie korzystne!! Jestem przekonany, iż owo gdyńskie muzeum będzie w takie dialog i współpracę cennym wkładem!!

A teraz o innych projektach muzealnych!! Wiele się w Polsce mówi o projekcie Muzeum Żołnierzy Wyklętych!! W mym pojęciu takie muzeum winno stać się także pomnikiem ku czci wszystkich Polaków, którzy ze względu na ich walkę o wolność, byli pod szczególnym obstrzałem biura MSW, biura Biura 11 ADP (Anty Dywersja Polityczna). Mam tu na myśli rzecz jasna także mego opiekuna i Dyrektora Jana Nowaka-Jeziorańskiego i np. ludzi takich jak Janusz Krupski (który do Paryża przekazywał ukryte po introligatorsku w okładkach książek wielkiej wagi informacje o stanie rzeczy w PRL) oraz jego „kuriera”, Piotra Jeglińskiego, którego UB starało się wykończyć w Paryżu… Mam też na myśli np., lecz oczywiście nie tylko, całą naszą niewielką grupę tak zwanych przez SB „szpionów”, ludzi, którzy zdobywali ukrywane przez władze informacje o tym, co naprawdę w PRL zachodzi.

Jak dobrze wiadomo, jestem zdecydowanym zwolennikiem pojednania Polaków, uważam, iż interes ojczyzny nakazuje nam pojednać się z tymi, którzy omamieni komunistyczną propagandą służyli PRL. Nie zmienia to faktu, iż uważam, że trzeba zachować i odnotować staranie wydarzenia wojny zwanej „zimną wojną”!! Że trzeba dobrze wiedzieć, iż walka ta prowadzona także i przy pomocy fałszywek (np. casus Jana Nowaka), była jednak prawdziwą i niekiedy okrutną wojną!

Wczoraj rozmawiałem tu w Paryżu na temat Muzeum żołnierzy wyklętych i Muzeum „zimnej wojny” z dr Aldoną Gawecką – pisarzem i wielce zasłużonym animatorem życia kulturalnego Żoliborza! Dała ona wyraz przekonaniu, że najwłaściwszym miejscem dla takiego Muzeum byłaby warszawska cytadela!! Znając dynamizm i patriotyzm władz dzielnicy Żoliborz liczę, że ten projekt je zainteresuje.

Swego czasu problemem zachowania pamięci o naszej walce w okresie tej tzw. „zimnej wojny” oraz tej wojny weteranami żywo interesował się minister Janusz Krupski – ówczesny szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych!! Na temat ten zabrał nawet głos w Radio Café, w naszym klubie imienia Aliny Perth-Grabowskiej. Jedno pewne, ów Urząd jest powołany do rozważenia tego problemu! Ośmielam sobie proponować by Piotr Jegliński, obecnie szef świetnego wydawnictwa Editions Spotkania, zabrał głos na te tematy na Żoliborzu lub w Radio Café. Mogłoby to się łączyć z promocją tej lub innej, odpowiednio dobranej książki, wydanej przez Editions Spotkania.

Wielki znaczenie przywiązuję też do projektu filmu na te tematy, projektu reżysera Piotra Morawskiego (patrz: mój dziennik z 27 kwietnia 2015 r.). Zaznaczę tu, że w takim filmie wiele mogliby ujawnić Piotr Jegliński i publikującyw Editions Spotkania autorzy (np. autor „Spisku założycielskiego”, Piotr Wroński).

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.