2015-05-05
Wczoraj, 4 maja, w ambasadzie RP w Paryżu odbyło się tradycyjne przyjęcie „trzeciomajowe”! Licznych gości witało kilku pracowników ambasady, rzecz jasna z ambasadorem Andrzejem Byrtem i jego małżonką na czele! Ambasador Byrt, od niedawna w Paryżu, od razu stał się wielce popularny, zarówno w kręgach francuskich, jak i polonijnych!! Ogólnie podkreśla się tu jego, rzucające się w oczy, dużą inteligencję i wielki takt… Niewątpliwie uosabia on najlepsze cechy wielkopolskie: rozsądek, rzeczowość, umiar. No i ten doktor nauk ekonomicznych, były prezes Międzynarodowych Targów Poznańskich – jest też już od dawna znany i ceniony w najwyższych francuskich sferach przemysłowo-gospodarczych.
Wśród dyplomatów witających gości przy boku ambasadora Byrta, znalazła się między innymi szefowa działu konsularnego ambasady i konsul generalny RP w Paryżu, dobrze już w tutejszy „teren”, w tutejsze życie polonijne wprowadzona Agnieszka Kucińska.
Rzecz jasna na owym przyjęciu spotkałem wielu znajomych! Pozwolę sobie kilka osób wymienić: np. jakże wybitną wielką paryską damę Izabelę z Potockich d’Ornano, następnie: Barbarę Kłosowicz-Krzywicką, prezeskę tutejszego Towarzystwa Opieki nad Polskim Zabytkami i Grobami Historycznymi we Francji, Jerzego Lipowicza – prezesa Koła AK Paryż, Sławomira Czarlewskiego, Teresę Zantara, Hanie Stypułkowską – znaną paryską adwokatkę i prezesa Polsko-Francuskiej Izby Handlowej, ks. Mariana Falenczyka S.A.C – dyrektora Domu akademickiego im. Jana-Pawła II w Arcueil pod Paryżem, no i sporo innych osób…
Z kolei zaznaczę, iż, jak o tym donoszą dzisiejsze francuskie gazety, komitet wykonawczy Frontu Narodowego zawiesił założyciela tej partii, Jean Marie Le Pena, w prawach jej członka i zapowiedział, że za jakiś czas odbędzie się walny zjazd FN, a to celem pozbawienia go tytułu prezesa honorowego (w myśl statutu FN dokonać tego może tylko taki zjazd!).
Tak więc Jean-Marie Le Pen został ukarany za swe, mogące odstraszyć wielu wyborców od głosowania na Front Narodowy, wypowiedzi. Jak wykazują ostatnie sondaże instytutu Odoxa, tylko 28 % zwolenników Frontu ma o nim dobrą opinię, podczas gdy aż 95 % dobrze ocenia będącą z nim w konflikcie jego córkę Marinę, obecnego prezesa FN. Jak zauważa jeden z mych młodych polskich, prawicowych rozmówców: polska prawica również ściera się z problemem odstraszającego wyborców grzebania w przeszłości i niewyważonych wypowiedzi różnych „leśnych dziadków” na „wyświechtane”, nieaktualne tematy…
Tak więc Marina Le Pen konsekwentnie buduje nowy wizerunek Frontu, wiele robi, by zdjąć z niego dawne „odium”, by zwiększyć liczbę wyborców… Ale mym zdaniem to, co nadal mocno ogranicza wpływy FN, to jego stosunek do Europy! Rzuca się w oczy, iż FN, zwalczający obecną Unię Europejską, nie wie, czym ją zastąpić. A szerokie masy świetnie zdają sobie sprawę, iż dziś jedziemy w przyszłość na wspólnym europejskim wozie, że jakaś forma Unii jest dziejową koniecznością.
