Kategoria: Jastrząb lata

Marek Jastrząb: Mur

21.04.2023 – Doświadczyłem w życiu niejednego, z różnych pieców jadłem zakalec, jestem więc stary wyga, lecz mimo to znajduję się tutaj, w ścisłym kółku paranoików. Pełnię tu funkcję wykwalifikowanego idioty. Oczywiście naukowo wygląda to inaczej. Wmawiają we mnie różne rzeczy jak dysfazję i dystonię. Nie obeszło …

Marek Jastrząb: Frontem do klienta

15.04.2023 Truizm: pożyteczną i wydajną pracę zastąpiła chaotyczna krzątanina referentów zajętych nieróbstwem, pobieraniem wysokich premii i pensji, wyjazdami na urlopy i bankiety, a w przerwach od odpoczynku – wydawaniem sprzecznych zarządzeń lub poronionych decyzji. Udzielenie, przyznanie, zezwolenie, zdobycie jakiegokolwiek papierka przyznającego prawo …

Marek Jastrząb: Nobilitacja słów nieużywanych

09.04.2023 Język, styl, gust — nie są to rzeczy zastygłe. Podlegają nieprzerwanym modyfikacjom w trakcie procesu naszych przeobrażeń. Są kształtowane przez zmiany zachodzące w naszej psychice. Literatura za bardzo wzięła sobie do serca fakt, że mówi się o niej „piękna”. Zanadto, gdyż powinna mieć spocony kałdun wystający z niedopiętej …

Marek Jastrząb: Rura

06.04.2023 W czasie, gdy umacniano mnie w przekonaniu, że jestem nominowany na następcę Spielberga, ponoć tkwiły we mnie „niewyczerpane zasoby” czegoś w rodzaju twórczej inwencji. Zamierzałem popieścić kamerą banalną przestrzeń, sfilmować ją w sposób odległy od tradycyjnego, wybitnie awangardowy, a tak przesycony ZNACZENIEM, że nie pozostawało mi nic innego jak …

Marek Jastrząb: Koligacje

03.04.2023 Tego wieczoru rozszalał się wiatr. Stałem za szybą, oparty o parapet i słuchałem radia. Za oknem wiatr, za szybą ja, naprzeciw mnie skrzynka z muzyką, oto sceneria. Herbata rozgrzewała mnie, zazwyczaj dawała mi poczucie bezpieczeństwa, łagodziła skołatane nerwy. Ale dzisiaj nie pomagała, szczególnie …

Marek Jastrząb: Kryminałka za dychę

31.03.2023 Poprzedniego dnia wróciłem za późno. Bolała mnie noga. Pijany facet uciekający oknem z pierwszego piętra, w środku nocy, podczas ulewy, to ja. Dzwonek telefonu zmusił mnie do porzucenia wyra i wejścia w półmrok biblioteki. „Ktokolwiek chce ze mną rozmawiać, niech będzie przeklęty” – …

Marek Jastrząb: Gu-Gu

28.03.2023 Miał lekką palmę i dużą głowę, co najlepiej było widać w pełnym słońcu; łysa czaszka, w której na moment pojawiały się myśli, by zniknąć w podskokach. Pracował przy popielniczkach, a zarobione pieniądze wydawał na fajki, lecz nie palił, tylko częstował. Lubił obserwować twarze, sam jednak milczał. Zanim …

Marek Jastrząb: Wojna pacyfistów o miedzę

25.03.2023 Był sobie pastuszek wołający, że wilki zagryzają mu owce i byli słuchacze odganiający jego prośby o pomoc. I była fajcząca się chałupa, przy której miano wykopać studnię. Było też powiedzenie: nie czas żałować róż, gdy płoną lasy. Spostrzeżenia te pasują mi do wstępnej gadki na temat …